16.03.2017

Ulubieńcy lutego 2017


Nie ma to jak publikować posta z ulubieńcami miesiąca w połowie następnego ;) Jak to mówią lepiej późno niż wcale. Poza tym bardzo chciałam pokazać kilka produktów, które mam nadzieję Was zainteresują.

14.03.2017

LUSH - Dark Angels


Nareszcie miałam okazję wypróbować jedną z kultowych masek firmy Lush, czyli Dark Angels. Udało mi się ją kupić dzięki uprzejmości Karoliny z bloga My Vainty Case, która dzielnie przydźwigała mi ją ze swojej wycieczki do Hiszpanii. Pamiętam jak dziś te chwile niecierpliwego wyczekiwania na przesyłkę oraz pierwsze nieśmiałe próby aplikacji. Było to coś nowego, coś z czym wcześniej się nie spotkałam (przynajmniej nie kojarzę) i coś co zaskoczyło mnie swoim działaniem. Pierwsza ekscytacja oraz zauroczenie niestety dosyć szybko minęły i pojawiło się małe rozczarowanie, a raczej zniechęcenie. Ale zacznijmy od początku...

12.03.2017

TARGI BEAUTY FORUM 2017 - Zakupy


Kilka dni temu udało mi się dostać darmową wejściówkę na Targi Beauty Forum, więc w sobotę zaraz po pracy wyruszyłam na zakupy. Dla niewtajemniczonych napiszę, że są to jedne z większych targów w Polsce, na których odbywają się pokazy makijażu, seminaria, konkursy, a także można bezpośrednio spotkać się z firmami i markami zajmującymi się m.in. szeroko pojętą kosmetyką, pielęgnacją stóp, dłoni oraz paznokci czy koncepcjami spa & wellnness. Nie będę ukrywać, że mnie interesowała wyłącznie bogata oferta kosmetyków kolorowych oraz pielęgnacyjnych. Zanim jednak przejdę do konkretów, muszę dodać kilka słów o moich spostrzeżeniach na temat całej imprezy. 

09.03.2017

SYLVECO - Lipowy płyn micelarny



Jeszcze kilka lat temu nawet nie wiedziałam co to jest płyn micelarny, a teraz należy do grupy moich ulubionych produktów do demakijażu. Przede wszystkim dlatego, że jest delikatny w działaniu oraz wszechstronny w zastosowaniu, bo przy jego pomocy w łatwy sposób mogę zmyć cały makijaż. Miałam już wiele płynów znanych koncernów, którym byłam wierna przez bardzo długi okres. Jak wiecie moje podejście do tych kosmetyków znacząco się zmieniło, dlatego szukałam dla nich dobrej oraz w miarę naturalnej alternatywy. W ten sposób odkryłam produkt rodzimej marki Sylveco. Kupiłam go w Drogerii Marysieńka za niecałe 17 zł i niemal od pierwszego użycia stał się moim faworytem. W niczym nie ustępuje poprzednikom, a przy okazji ma fajny oraz prosty skład z dużą ilością roślinnych składników!

.

JAKO AUTORKA BLOGA NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE, POWIELANIE LUB JAKIEKOLWIEK INNE WYKORZYSTYWANIE W CAŁOŚCI LUB WE FRAGMENTACH TEKSTÓW I ZDJĘĆ Z SERWISU INTERNETOWEGO www.iwetto.com BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY (PODSTAWA PRAWNA: DZ. U. 94 NR 24 POZ. 83, SPROST.: DZ. U. 94 NR 43 POZ. 170).