30.10.2017

Ulubieńcy października 2017


Jesień to moja ulubiona pora roku, o czym chyba już doskonale wiecie, bo nie raz wspominałam o tym na blogu. Deszczowa aura bardzo sprzyja mojemu samopoczuciu, więc przypuszczam że to ona w głównej mierze skłoniła mnie do napisania tego posta. Znowu znikłam na jakiś czas, a główną przyczyną była blogosfera, która na przestrzeni lat bardzo się zmieniła i zamiast mnie inspirować do rozwijania bloga coraz bardziej mnie deprymuje, a ja nie potrafię znaleźć w sobie tej samej energii co kiedyś, aby prowadzić go regularnie. Mimo wszystko czasami znowu nachodzi mnie ochota żeby poględzić o kosmetykach, więc kolejny raz wracam, tym razem z podsumowaniem października.

20.07.2017

KAT VON D - Tattoo Liner


Czy słyszeliście, że we wrześniu kosmetyki Kat Von D pojawią się w Sephorze? Według mnie to najlepsza wiadomość ostatnich dni i cieszę się, że będziemy mieli bezpośredni dostęp do produktów tej marki. Od dawna na to czekałam, więc nie mogę się już doczekać, kiedy w końcu będę mogła wszystkim kosmetykom przyjrzeć się z bliska (a nie tylko podziwiać przez internet). Z tej okazji postanowiłam napisać zaległą recenzję sławnego eyelinera od Kat. Jak wiecie kreska to podstawa mojego makijażu, dlatego byłam niezwykle ciekawa jak Tattoo Liner sprawdzi się na moich wymagających powiekach.

17.07.2017

ZIELONE LABORATORIUM - Maska głęboko oczyszczająca z białą glinką


Stosujecie maseczki oczyszczające? Ja nie mogę się bez nich obejść i zawsze chociaż jeden egzemplarz gości w moim pielęgnacyjnym asortymencie. Najczęściej wybieram maseczki na bazie glinki, które w zależności od koloru spełniają różne funkcje. Zazwyczaj stosuję zielone, białe oraz ghassoul, ponieważ rewelacyjnie sprawdzają się przy mojej mieszanej cerze. Zdarza mi się kupować je w czystej postaci, jednak przez to że nastręczają nieco problemów podczas aplikacji zdecydowanie bardziej wolę sięgać po gotowe produkty. Jakiś czas temu składałam zamówienie na stronie Zielonego Laboratorium (NOWOŚCI - ZIELONE LABORATORIUM, ROSSMANN, IHERB) i pierwsze co trafiło do koszyka to ich maska głęboko oczyszczająca z białą glinką.

12.07.2017

REAL TECHNIQUES - Pędzle Bold Metals



Niedawno na Facebooku pokazywałam Wam zapowiedź najnowszej kolekcji pędzli Real Techniques - Powder Bleu, która została stworzona z myślą o aplikacji pudru. Jednak w dzisiejszym poście chciałam podzielić się z Wami opinią na temat poprzedniej kolekcji - Bold Metals. Była to pierwsza seria pędzli profesjonalnych, która w porównaniu do innych miała znacznie wyższą cenę. Najtańszy egzemplarz kosztował minimum 50 zł. Siostry Pixiwoo zapewniały, że cena podyktowana jest jakością produktów oraz ich lepszym wykonaniem. Skusiłam się tylko na trzy egzemplarze i każdy zamawiałam ze strony iHerb. Obecnie są dostępne również w polskich sklepach internetowych. Natomiast nasuwa się pytanie czy warto się na nie zdecydować i czy faktycznie są lepsze od regularnych pędzli tej marki. Jeśli jesteście ciekawi, to zapraszam do dalszej lektury.

.

JAKO AUTORKA BLOGA NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE, POWIELANIE LUB JAKIEKOLWIEK INNE WYKORZYSTYWANIE W CAŁOŚCI LUB WE FRAGMENTACH TEKSTÓW I ZDJĘĆ Z SERWISU INTERNETOWEGO www.iwetto.com BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY (PODSTAWA PRAWNA: DZ. U. 94 NR 24 POZ. 83, SPROST.: DZ. U. 94 NR 43 POZ. 170).