07.12.2010

Zimowi umilacze :)

Gdy za oknem śnieżek pada, wije wicher, noc zapada,
masz ochotę na relaksik i klimacik,
weź zapałkę i zanurz się w waniliowy aromacik :D


Waniliowy może niekoniecznie, ale ten kojący, uspokajający, który Wam najbardziej odpowiada :)
Bo czyż nie ma nic przyjemniejszego, niż blask ognia czy świecy?
Na mnie zawsze wpływał kojąco, dlatego ostatnio po powrocie do domu lubię przygasić światło, rozsiąść się wygodnie i zapalić aromatyczną świeczkę :)

Odkryłam ostatnio tanie źródło, dlatego podzielę się z Wami moimi zdobyczami!
Najbardziej lubię świeczki z Ikei, które pięknie pachną i intensywnie. Nie są drogie i zdecydowanie lepsze od podgrzewaczy, dodatkowo bardzo wydajne. Obecnie ostała mi się jedna o egzotycznym aromacie:


Poza tym polecam Wam świeczki w takiej samej formie, produkowane dla Biedronki. Zapach może jest mniej intensywny, ale jednak wyczuwalny w całym pokoju i kosztuje tylko 4 złote. Z tej serii są trzy zapachy, Ja wybrałam owoce leśne i jabłko z cynamonem:

Skusiłam się także na waniliowe i pomarańczowe podgrzewacze (obawiam się, że innych wersji zapachowych nie ma). W opakowaniu jest 18 szt, a kosztują nie więcej niż 6 zł :) Jeszcze ich nie używałam, ale wydaje mi się , że taką kwotę można śmiało zaryzykować.

A Wam co poprawia nastrój w zimowe wieczory ?

P.S. Nie przejmujcie się nędznym rymem na początku, ale nie mogłam się powstrzymać XD

24 komentarze

  1. Muszę się wreszcie zaopatrzyć w jakieś świeczki, w tk maxx zawsze mają sporo takich zapachoumilaczy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. JA kocham świeczki!!!:) ahh mam 4 zapachy z Ikei i mi malo, musze jeszcze pojechac, ale do MArek mam tak dalekooo :( zas do Janek jest druga strefa;P Ale pojade;) mam tą egzotyczną, porzeczkowa, waniliowa i marakuje;) wszystkie boskie! A ta o zapachu lodow waniliowych podbila moje serce slodkoscia, zas porzeczkowa to moj nr 1. Zwlaszcza ze te swieczki sa taniuskie:) Jestem swieczkowa maniaczka ou jee:) Do tego jakas pyszna herbatka i moge sobie siedziec i sie obijac caly wieczor;)
    Ale sie rozpisalam nieskladnie :D buuzka:***

    OdpowiedzUsuń
  3. *MizzV w Tk Maxxie ostatnio trafiam na samą Ziaję, dwa razy droższą niż w Polsce :D To jest znak, że trzeba chodzić na zakupy w tygodniu ;)

    *Kathrin Też będę robić napad na Ikee ^^ Te świeczki są cudne, nie wiedziałam nawet że jest porzeczkowa Oo Szał!

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj jak ja kocham świeczki z IKEI!!!
    Nigdy nie mogę przejść obok nich obojętnie. Moją faworytką jest świeczka o zapachu lodów waniliowych. MNIAM!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również uwielbiam świeczki, zwłaszcza taka porą jesienno-zimową.

    A przy okazji chciałam zaprosić Cię na organizowany przeze mnie Świąteczny give away na moim blogu:
    http://marylinda-s.blogspot.com/2010/12/swiateczne-rozdanie-give-away.html

    Zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tą serię egzotyczną z Ikei mam w postaci duszków jeszcze z zeszłego roku :) Nie udało mi się wszystkiego wypalić bo jakąś dużą pakę dorwałam.
    Również uwielbiam palić świeczki! Niesamowicie ogrzewają pomieszczenie, więc idealne na mroźne wieczory.
    Najbardziej lubię zapachy cytrusowe/egzotyczne i jabłko z cynamonem. Oklepane zapachy trochę, ale chyba nigdy mi się nie znudzą.

    OdpowiedzUsuń
  7. Rok temu miałam świecę z Black Red White'a o zapachu cynamonu (cudowna była!), teraz zaopatrzyłam się wstępnie w 8mio pak świeczek z tesco o zapachu granatu :). Uwielbiam nastrój jaki tworzą świeczki w zimie. Wtedy podpinam się pod jakąś muzyczkę w stylu smooth jazz i odpływam :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. ja również lubię te świeczki z ikea i polecam !!

    OdpowiedzUsuń
  9. szkoda, że nie mam w pobliżu ikei a słyszałam dużo dobrego o tych świecach :< ja polecam świece z home&you, ślicznie pachną nawet jak stoją niezapalone : O

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja własnie zabieram sie za notkę o swieczkach bo uwielbiam świeczki i kominki zapachowe na długie jesienne i zimowe wieczory. Od pewnego czasu testuje się wieczki z candles By Victoria i juz sie w nich zakochałam.

    OdpowiedzUsuń
  11. jakoś nie kręcą mnie świeczki. może dlatego, że mój pokój jest całoroczny. w sensie, że za oknem nie widać pogody (okno wychodzi na zamknięte podwórko).
    choć w głębi duszy marzy mi się pokój z oknem na świat, żebym mogła się skulić z kubkiem herbaty w fotelu koło tego okna i patrzeć na piękną zimę.

    pozdrawiam i zapraszam do siebie (przepraszam za reklamę, ale mój blog dopiero raczkuje).
    http://fioletowydeszcz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. mmmm, uwielbiam swieczki, kadzidełka i takie duperele :)
    zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Te waniliowe polecam- są super. Tych w kubeczku nie miałam jeszcze. Szkoda,że do ikei mam tak daleko, bo też bym popróbowała inne zapachy.
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  14. ueee, u mnie w biedronce nie było tych cynamonowych , a tak się napaliłam no :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Również kocham świeczki zapachowe :) Te z Biedronki wyglądają ciekawie, chyba muszę się wybrać na zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja chyba jakaś dziwna, ale nie przepadam za takimi świeczkami. ;P

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam świeczki, palę je nawet w pracy - od razu robi się przyjemniej. Niestety u mnie nie ma Ikei, ale te z Biedronki muszę wypróbować :D ja polecam świeczki firmy Bispol, można je dostać w sklepach "po 4 zlote" :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziekuje wszystkim za komentarze, zastosuję się na pewno do waszych świeczkowych propozycji ;)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam swieczki ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubie wszelkie zapachowe dodatki-swieczki,kadzidelka itd.niestety u mnie w Biedronce nie wypatrzylam tych swieczek:(
    Polecam zajrzec do sklepu Bibeloty:-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam te biedronkowe waniliowe i zapach jest ok :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świeczki z IKEI są OK. Mnie najbardziej przypadła do gustu zielona NORRESKOG, ale i tak nic nie może się równać ze świecami z Yankee Candle. Zapachy boskie i intensywne, ale taka przyjemność niestety dużo kosztuje. Dlatego czasami też kupuję świece z Biedronki, moim faworytem są podgrzewacze waniliowe, choć kiedyś widziałam nawet takie fioletowe: lawendowe czy bzowe, jednak teraz jakoś nigdy na nie nie trafiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yankee faktycznie się cenią, dlatego jeszcze żadnej nie miałam. Ale nie ukrywam, ze na pewno skuszę się chociaż na jedną, małą sztukę ;D

      Usuń
  23. Witam jestem tu nowa:):)uwielbiam pachnące świece są boskie :)a szczególnie podczas kąpieli :):)

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie jest zawsze mile widziane :D

.

JAKO AUTORKA BLOGA NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE, POWIELANIE LUB JAKIEKOLWIEK INNE WYKORZYSTYWANIE W CAŁOŚCI LUB WE FRAGMENTACH TEKSTÓW I ZDJĘĆ Z SERWISU INTERNETOWEGO www.iwetto.com BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY (PODSTAWA PRAWNA: DZ. U. 94 NR 24 POZ. 83, SPROST.: DZ. U. 94 NR 43 POZ. 170).