16.08.2011

Antybzzz

W ostatni długi weekend miałam okazję wyruszyć poza miasto. Ze względu na panującą wilgoć i chmary krwiopijczych komarów, postanowiłam uzbroić się przed walką. Jak zwykle do mojego koszyka trafiły produkty Ziaji, tym razem spray przeciw insektom oraz żel łagodzący ukąszenia, gdyby któryś mnie jednak dopadł.

Cena obu produktów nie jest wygórowana, spray 100 ml około 10 zł, a żel 30 ml około 7zł. Przyznacie, że kwota niewielka jak za obietnicę spokojnego spędzania czasu na łonie natury, zamiast nerwowego machania rękoma. Co mnie zaskoczyło najbardziej to to, że spray jest też dostępny w wersji dla dzieci. I byłam bardzo zdziwiona kiedy porównałam ich składy- takie same! Czyli:
Aqua/ Polysorbate20/ Ethyl Butylacetylaminopropionate/ Panthenol/ Sodium Benzoate/ 2-Bromo-2-Nitropropane-1/ 3-Diol/ Citric Acid.

Wietrzę tu jakąś chęć zysku, mimo tego, że cena obu produktów jest taka sama.
Nieładnie...


Ogólnie płyn ma odstraszać nie tylko komary, ale także kleszcze, meszki, osy i pszczoły. Mało tego powinien działać przez 4 godziny od aplikacji, jednak tego nie robi! Możemy psikać się do woli i wierzcie mi, że i tak zostaniecie po 15 minutach ukąszone. Dobrze, że chociaż nie ma uciążliwego zapachu i szybko się wchłania. Moje uczucia są naprawdę mieszane,a moje zaufanie zostało zachwiane.



Żel natomiast, powinien pomóc nam złagodzić podrażnienie skóry już po ukąszeniu. Jego działanie polega na zredukowaniu zaczerwienia i pieczenia oraz przyspieszeniu regeneracji skóry. Dodatkowo ma za zadanie działać kojąco i chłodząco na naskórek.
I znowu moje odczucia są zupełnie inne od obiecywanych przez producenta. Na pewno ten produkt nie przyniósł ulgi w swędzeniu, tak samo łagodzeniu. I mimo tego, że każde ukąszenie pieczołowicie smarowałam, następnego dnia cały czas miałam bolesne, czerwone bąble.


Także mój trzydniowy pobyt poza miastem, niestety był uprzykrzony przez komary. Ogólnie bardzo miło spędziłam czas, ale byłoby jeszcze lepiej, gdyby nie ciągłe opędzanie się.
Nasuwa mi się taka konkluzja, że zamiast smarować i psikać siebie, może powinnam była celować w komara?

A Wy macie jakiś swój sprawdzony produkt w walce z owadami?

47 komentarzy

  1. Niestety nie mam, i zawsze jestem zmuszona z nimi walczyć rękami bądź gazetą :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi też to ostatecznie pozostało ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aj... nie nawidzę komarów, a ostatnio zostałam nieźle pokąszona :( A Ziaję uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. No to ja Ci polecam Off Active ;)
    Taki pomarańczowy ;)
    Ma niezbyt przyjemny zapach i jest w formie spray'u, ale jak się popryskasz to jest troszkę tłusty i można go rozsmarować:)
    Mnie dzięki niemu nie gryzą już komary ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. *Lejdi Luna- ostatnio jest ich bardzo dużo ;(

    *PinkGlass- Offa dawno nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie w tym roku jakoś komary omijają... ;D chyba tylko 2-3 razy zostałam pokąsana. Jak na noc otwieram okno to zawsze włączam wtyczkę z płytkami antykomarowymi i nic mi nad uchem w nocy nie lata ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. *Princetonxgirl- A mi właśnie wleciał ;( Zapomniałam o płytkach!

    OdpowiedzUsuń
  8. w tym roku (jak nigdy) chyba wszystkie komary mnie muszą ugryźć, szkoda, że płyn Ziaji okazał się nie skuteczny, bo zastanawiałam się nad nim ostatnio, ale w takim razie go nie kupię, a nienawidzę śmierdzieć preparatami typu off czy bros...

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurde, kupiłam dzisiaj ten sprej z Ziaji tylko w wersji dla dzieci, nie miałam jeszcze okazji przetestować, ale Twoja recenzja już mnie zniechęciła. Ostatnio miałam taki sprej z Rossmanna i był świetny! Normalnie widziałam jak komary odlatywały jak poczuły zapach mojej skóry. Kupiłam też maść w aptece i też pic na wodę...

    OdpowiedzUsuń
  10. tez mialam podobny specyfik jak wyjezdzalam nad jezioro i mialam wrazenie,ze one wrecz jeszcze bardziej do tego leca;/ no,ale wtedy jakos dalam rade.
    teraz bylam na wyjezdzie, na weselu i tam byly jakies zmutowane te komary! od kazdego ukaszenia dostalam okropnego uczulenia.spuchniete nogi, wielkie czerwone, twarde plamy. bolało. teraz pozarly mnie na rekach i znow to samo. porazka!

    OdpowiedzUsuń
  11. Podobno waniliowy olejek do cist odstrasza te szkodniki ;>

    OdpowiedzUsuń
  12. O mnie komary lubią:> Nie znalazłam niczego co działałoby w 100% ale podobno komary nie lubią zapachu wanilii

    OdpowiedzUsuń
  13. ja miałam dziś okazję trochę potańczyć odganiając komary :D na podrażnienia już po ukąszeniu jestem wierna fenistilowi, a żeby nie dziobały nas zarazy to off w sprayu, chociaż wiadomo, nie jest skuteczny w 100%..

    OdpowiedzUsuń
  14. *Ninette- Mam wrażenie, że lepiej wypachnić się wanilią czy lawendą, niż inwestować pieniądze w kosmetyki ;)

    *helloyellow- miałam ostatnio okazję stosować jeszcze Entilżel po ukąszeniach i też nic nie pomógł ;(

    *Agu- Ja mam to samo ;( Teraz mamy istny wysyp komarów, bo nawet w mieście ich pełno (mimo tego, że władze zawsze je tępią).

    *Sypa *ewwwa- Wanilia i lawenda je odstraszają ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam siatkę w pokoju i mi nie wlatują ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. a na mnie ten zel lagodzacy dzialal, wieczorem po ukryzieniu komara mialam babel na pol kolana, posmarowalam go a po ugryzieniu nie bylo sladu, moze trzeba po prostu bardzo szybko reagowac. nie wiem sama, a probowalas tej masci ENTIL?

    OdpowiedzUsuń
  17. Autan! którego kurna nie mam przy sobie właśnie. i jakbym mogła to bym biegała z kadzidłem antykomarowym, taką pochodnią ogrodową. tutaj pod warszawą jest MASAKRAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA. Biegam jak nienormalna z taką łąpką, całe ściany ubrudzone krwią, zamykam okna a chłopaki i tak sabotują moje starania. Szlag mnie trafia, oby do niedzieli... bo w nd wracamy do domu

    OdpowiedzUsuń
  18. *Weronika- ciężko o siatkę na powietrzu ;)

    *Tibby- Entil, też nic nie dawał ;)

    *Stri-linga- hahahaha jest straszna masakra ;) Ja to samo miałam przez ostatnie trzy dni, więc łączę się w bólu ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety nie mam.. A komary atakują :< Nie sądzę żeby to wszystko pomogło xd zawsze mnie obsiadają ;d

    OdpowiedzUsuń
  20. Nienawidzę komarów :/ Marzę, by wyginęły, może to nie jest podejście ekologiczne ale potrafią one uprzykrzyć wypoczynek :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie ma skutecznej broni do walki z komarami... :(

    Słyszałam o "profesjonalnym" preparacie, który można podobno dostać w sklepach myśliwskich lub wędkarskich, ale niestety nazwa wypadła mi z głowy... jak sobie przypomnę to dam znać :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dobra, nie trwało to długo... :D
    proszę link: http://www.darzbor.com.pl/index.php?p=productsMore&iProduct=12&sName=mugga-spray

    nigdy nie używałam, ale słyszałam, że naprawdę działa

    pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  23. * Klaudia *Natalia- nie tęskniłabym za tymi owadami ;)

    *ejndzel- dzięki!!! Też mi się jakiś czas temu obiło o uszy, że ten preparat działa ;D Pojawiło się światełko w tunelu!

    OdpowiedzUsuń
  24. Szczerze to nawet nie widziałam tego antybzzz w żadnej drogerii i może to i lepiej,przynajmniej go nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ten sam skład w kosmetykach moze być, pewnie tu chodzi głownie o proporcje. A co do żelu łagodzacego to mam go od miesiąca iuwazam,że jest bardzo pożyteczny :)

    OdpowiedzUsuń
  26. ja mam takie same odczucia, masakra, byłam na działce i zostałam tak bardzo pogryziona, że nie spałam w nocy bo się ciągle drapałam!

    OdpowiedzUsuń
  27. przed chwilą wróciłam z działki i też cała pogryziona! nic nie działało na te cholery! ziajka tym razem została w domu, ale wątpię żeby dała im radę ;/ do lasu nawet nie dało się wejść, w domu wszędzie okna pozamykane, jestem pogryziona i niewyspana! :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Dobrze ze napisalas o tych produktach bo sie zastanawialam ostatnio nad tym sprayem, teraz bede musiala poszukac czegos innego bo ostatnio komary tak mnie pogryzly ze moje stopy wygladaly jak jeden wielki czerwony bąbel :((( hmmm sama nie wiem co bedzie mocne i skutecznie je odstraszy:(

    Buziak

    OdpowiedzUsuń
  29. mam coś podobnego :) komary to monsters ;d! obserwujemy ? :)

    OdpowiedzUsuń
  30. ja byłam w lesie na grzybach (coś koło godziny) i komary gryzły mnie przez długie i grube legginsy! jestem pokąszona na całej długości nóg :/

    OdpowiedzUsuń
  31. na mnie ta ziaja działa dobrze, ale ostatnio wybrałam wersję dla dzieci i też sprawdziła się super. nie znoszę komarów!

    OdpowiedzUsuń
  32. Jak jeżdzę na mazury kupuję taką ziolową spiralke do palenia( bo tylko mnie nie gryzą reszta domowników narzeka) a w domu jak mam nadmiar komarow palę swieczki lawendowe albo takie tez olejki do kominków

    OdpowiedzUsuń
  33. Mnie przed komarami broni taka zielona spiralka, którą się podpala. Żadne spraye mi nic nie dają :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Na pogryzienia zdecydowanie najlepszy jest Fenistil. A przed komarami już nawet się nie bronię, bo pogryzą mnie zawsze, więc...

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja byłam w poniedziałek na spacerze i też mnie użarły te wstręciuchy.Słyszałam ,że najlepsze na komary są specyfiki ze sklepów myśliwskich.Ja jako repelenty zamierzam zastosować olejki eteryczne.

    OdpowiedzUsuń
  36. byłam na wakacjach w chorwacji i tam nie było ani jednego komara, zdążyłam wrócić do Polski i jestem cała w bąblach... nic dodać nic ująć, zostaje tylko kupić bilet na samolot i wyemigrować do CH. :)))
    zostałaś oTAGowana http://saturdaynight-saturday-night.blogspot.com/2011/08/tag-30-pytan-kosmetycznych.html

    OdpowiedzUsuń
  37. mam coś podobnego ;p
    zapraszam do mnie- matrixowa-malinka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. wiele razy używałam tego preparatu przeciwko komarom etc. i wgl nie działa, również psikałam się ile tylko wlezie, ale i tak nic ://

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja mam sprawdzony Off taki pomarańczowy :P
    W tamtym roku jak byłam na wyjeździe każdy z 10 osób miał coś swojego, i nic nie działało, potem ktoś kupił to w aptece i działał co skutkowało tym, że się szybko skończył :P
    A co do innej metody, to mówią że dobrze jest się wysmarować olejkiem do ciasta chyba waniliowym :P ale nie próbowałam, chociaż wiem, że ci co łowią ryby to często tak robią :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Też jestem ciekawa czy jest coś skutecznego! Tak mnie ostatnio pożarły, że od drapania mam sińce :(
    Ja mam OFF, ale Jego zapaszek mnie odstrasza,a komary średnio.
    Na ukąszenia stosowałam Entil i Bross.



    ♥ Mój blog.

    OdpowiedzUsuń
  41. w domu mam wkład do gniazdka, a na zewnątrz używam płynu brosa http://www.e-piotripawel.pl/foto/5904517001084.jpg i jest ok ;]

    OdpowiedzUsuń
  42. Zostałaś nominowana do tagu The Make Up Blogger Award
    Zapraszam do mnie - po szczegóły :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Mają ciekawą nazwę - antybzzz :))

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja do dzisiaj żałuję, że nie udało mi się kupić lampki przeciw komarom w biedronce za 14 zł:)
    Ale cóż, mojej mamusi do wszystkiego przekonać się nie da:D

    OdpowiedzUsuń
  45. *lala- proporcje te same ;D w tym sęk! Składniki czynne są w takim samym stężeniu!

    *yasminella - też zaopatrzyliśmy się w spiralki ;) Pomagają!

    *Magda- słyszałam o tych specyfikach ;D już wypatrzyłam na Allegro ;)

    *aneeciak- Brosa jeszcze nie używałam ;)

    *pretty Liar- lampka działa,ale tylko wtedy kiedy jest jedynym źródłem światła ;D czyli w nocy ;P

    OdpowiedzUsuń
  46. też mam ten antbzzz po ukąszeniu i chyba bardziej wmawia mojej psychice, że działa niż sam działa ;) sprawdziłam i ma dokładnie taki sam skład jak alantan dermoline czyli po prostu krem do podrażnionej czy poparzonej skóry

    OdpowiedzUsuń
  47. * Wiktoria - i wszystko jasne- jedna wielka żenada od Ziaji ;(

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie jest zawsze mile widziane :D

.

JAKO AUTORKA BLOGA NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE, POWIELANIE LUB JAKIEKOLWIEK INNE WYKORZYSTYWANIE W CAŁOŚCI LUB WE FRAGMENTACH TEKSTÓW I ZDJĘĆ Z SERWISU INTERNETOWEGO www.iwetto.com BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY (PODSTAWA PRAWNA: DZ. U. 94 NR 24 POZ. 83, SPROST.: DZ. U. 94 NR 43 POZ. 170).