14.04.2012

Rouge Caresse

Byłam bardzo ciekawa nowych pomadek Rouge Caresse marki Loreal, które miały być poniekąd odpowiedzią na popularne ostatnio Lip Balmy. Poniekąd, ponieważ Rouge Casresse jest trzy zadaniowa, łączy w sobie szminkę, błyszczyk oraz balsam nawilżający. Kupiłam ją w Rossmannie za niecałe 40 zł (cena trochę niższa od regularnej, ale niewiele).



Zdecydowałam się na odcień jasnego różu nr 101 Tempting Lilac. Poszukiwałam czegoś co dobrze będzie się komponowało z każdym moim codziennym makijażem. Mimo tego, że pomadka wygląda na ciemną, na ustach prezentuje się bardzo naturalnie i o wiele jaśniej. 


Aplikacja jest bardzo przyjemna, szminka rozsmarowuje się niczym miękkie masełko. Pozostawia miłe uczucie jak balsam do ust, za to dodatkowo pozostawia kolor i ładny, naturalny połysk. Natomiast fankom błyszczyków na pewno nie zapewni oczekiwanego efektu. Błyszczący film nie pozostaje bardzo długo, w moim przypadku znika dosyć szybko, natomiast sam kolor zostaje, jakby usta zostały nim napigmentowane. I faktycznie pielęgnuje i nawilża, bo wargi po użytkowaniu są w świetnej kondycji. 




















Ogólnie jestem z niej zadowolona, chociaż na więcej się nie skuszę. Dlaczego? Przede wszystkim ze względu na cenę, która nie jest niska jak na tego typu produkt i jakość. Poza tym nie widzę jakiejś dużej różnicy między Tempting Lilac a pomadką Rimmel Airy Fairy, która jest w bardzo podobnym odcieniu, ale jest też o wiele tańsza. I jeszcze zdziwił mnie fakt, że na stronie internetowej jest aż 16 odcieni Rouge Caresse, a na standzie raptem 8. Jak zwykle marketingowcy nie doceniają chyba naszej mocy nabywczej, a mi oko bieleje jak widzę wybór odcieni jaki mają np w USA. Te same produkty są u nas okrojone kolorystycznie o połowę albo i więcej. Szkoda!

Zjem ją i tęsknić nie będę :) I chyba nastąpi to całkiem szybko, bo sporo mi jej już ubyło, a używam raptem od początku kwietnia. 

  

36 komentarzy

  1. Śliczna jest! Ale chyba sie nie skuszę, jeśli jest podobna do AF.

    OdpowiedzUsuń
  2. Prześwietny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  3. @Idalia Planuję zrobić porównanie, jeżeli jutro światło dopisze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. @zoila Kolor jest bardzo fajny, taki różo-brąz :) Mi pasuje do wszystkiego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie wygląda na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podzielam Twoje zdanie ,Ja się zakochałam w tej pomadce mam 4 rózne odcienie ,no ale dość szybko się zuzywają .

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja moją koralową bardzo lubię i kiedy nadarzy się okazja cenowa to na pewno dokupię jeszcze jakiś kolor:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja dzisiaj postanowiłam, że jutro zakupię tą pomadkę i marzy i się ten róż z reklamy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. @The Bertka Show Kusi mnie jeszcze jeden odcień, ale musiałabym trafić dobre promo żeby się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. @Magda60005 Musiałabym trafić świetne promo, żeby zdecydować się na nią jeszcze raz ;) Ale już w innym kolorze.

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo ładnie wygląda na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. @vilandre Tuż po aplikacji, później już tak fajnie nie jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. W różnych sklepach jest różnie z gamą odcieni. W niektórych Rosmannach widziałam po osiem odcieni, ale w tych z wielką szafą L'oreal było ich znacznie więcej.

    OdpowiedzUsuń
  14. @Atqa Beauty O! Czyli jest nadzieja :D Dzięki za info :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy kolor. Ale cena faktycznie odstrasza. Ale nic straconego, może akurat pojawi się w sklepach coś podobnego i tańszego :)

    OdpowiedzUsuń
  16. @IwettoTak, po prostu zrób objazd po Rossmannach :)

    OdpowiedzUsuń
  17. wygląda bardzo ładnie na ustach :) Tylko żeby kosztowała 29zł a nie 40 :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ladniutka , ale jakos mnie one nie ciagnaaa :)

    OdpowiedzUsuń
  19. już ją oglądałam, strasznie kusisz, niedobra ;p

    OdpowiedzUsuń
  20. z tymi kolorami to różnie bywa bo z tego co widzę to w każdym sklepie inne odcienie maja:) ja też zastanawiam się nad kupnem ale cena mnie odstrasza:)

    OdpowiedzUsuń
  21. kurcze, kuszą mnie ostatnio te pomadki :) muszę się im przyjrzeć bliżej przy najbliższej wizycie w Ross :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nie powinnam wchodzić na zagraniczne strony, bo się ślinię widząc, jaki oni mają wybór odcieni. Z reguły najbardziej podobają mi się te, które w Polsce są niedostępne.

    OdpowiedzUsuń
  23. Kolor piękny, ale zostanę w tym przypadku przy Airy Fairy, która jest moim pomadkowym must have i nigdy nie może jej zabraknąć w mojej kosmetyczce ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ładny efekt na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Hmm... Chyba wolałabym osławione masełko niż to, bo za bardzo przypomina mi zwykłą szminkę :P

    OdpowiedzUsuń
  26. ja jestem wierna Airy Fairy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. też dzisiaj oglądałam te pomadki ;) kolory faktycznie wydają się ciemniejsza a po rozprowadzeniu na ustach dziwnie jaśnieją ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. ale przeciez ta seria nie jest typowo balsamem, bo to nie jest odpowiedz na Revlonowe Lip Butters, tylko inna, która się nazywa Loreal Colour Riche Lip Balm, z tego co wiem niedostępna w Polsce teraz.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja też bardzo lubie te pomadki ( ma kolor 02.)są świetne takie dziewczęce i delikatne;D
    Zapraszam na mojego bloga który dopiero raczkuje;D
    http://kuferekalex.blogspot.com/
    pozdrawiam Ola ;***

    OdpowiedzUsuń
  30. " chodziły " za mną te pomadki ostatnio , ale w końcu trafiła do mnie z KObo i jestem zadowolona. Jak na Loreal również uważam , że cena mocno zawyzona ...może ze względu na opakowanie...

    OdpowiedzUsuń
  31. @AniaOpakowanie nie jest solidne, sam plastik! Nie wiem czemu te ceny są takie wygórowane.

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie jest zawsze mile widziane :D

.

JAKO AUTORKA BLOGA NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE, POWIELANIE LUB JAKIEKOLWIEK INNE WYKORZYSTYWANIE W CAŁOŚCI LUB WE FRAGMENTACH TEKSTÓW I ZDJĘĆ Z SERWISU INTERNETOWEGO www.iwetto.com BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY (PODSTAWA PRAWNA: DZ. U. 94 NR 24 POZ. 83, SPROST.: DZ. U. 94 NR 43 POZ. 170).