20.08.2012

Bliski ideału...

Już dawno nie byłam tak bliska odnalezienia swojego tuszowego świętego Graala. Niestety znowu trafił się jeden poważny minus, który dyskwalifikuje tusz Eveline Volumix Fiberlast na całej linii.


Kupiłam go w Biedronce, w zestawie z dwoma innymi kosmetykami tej marki, za 20zł. Przypuszczam, że koszt samej maskary to 10zł, więc cena jest jak najbardziej odpowiednia.


Szczoteczka jest taka jak lubię: silikonowa, elastyczna i ciekawie wyprofilowana. Dzięki temu bez problemu rozczesują się dolne, jak i górne rzęsy.


Konsystencja tuszu jest idealna: ani gęsta, ani wodnista. Dzięki temu dokładnie pokrywa wszystkie włoski, pogrubiając, podkręcając i wydłużając! Po prostu mistrzostwo!

Lewe zdjęcie saute, prawe zdjęcie z jedną warstwą.

Tylko pozostaje ta jedna podstawowa wada: tusz się niemiłosiernie kruszy. Na tyle, że te drobiny wpadają do oczu, co powoduje dyskomfort i podrażnienie.  Na zdjęciu poniżej widać jak już od samego mrugania się osypuje:

Druga warstwa i dokładniejsze rozczesanie. Pod powieką i na, widać już osypujący się tusz. 
Niestety później jest już tylko gorzej. Po całym dniu i powrocie z pracy marzyłam  tylko o jednym: aby zmyć go z oczu. Chociaż zauważyłam pewną zależność: im tusz robi się bardziej gęsty, tym mniej się osypuje. Jest to jakiś sposób, ale rzęsy już nie wyglądają tak naturalnie. 
No szkoda, będę szukać dalej. Pozostaje mi na razie albo szukać tuszu z podobną szczoteczką albo zostawić sobie tą z Eveline. Chociaż przypominam sobie, że istnieje jeszcze jedna, bardzo podobna maskara. Może jesteście w stanie mi pomóc i podpowiedzieć co to za tusz? 

Jeżeli chcecie poczytać co sądzę o jeszcze kilku tuszach do rzęs, to zapraszam do przeczytania tego posta:

45 komentarzy

  1. Ten tusz o podobnej szczoteczce to Wonder Lash z Oriflame
    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=20521

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda że się kruszy, bo efekt jaki daje jest obłędny! Szczęka opada z wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. całkiem ładny efekt, ale nie kusi mnie ta maskara ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja jestem ciekawa Lancome Hypnose Stars:) Teraz pierwszy raz używam Maybelline różowej, jednak moje rzęsy nie są zbyt wymagające(gorzej z osobami ,które maluję) dlatego chcę kupić jakąś maskarową perełkę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moim ideałem jest Wonder Lash z Oriflame ;D miałam krótkie epizody z innymi tuszami, ale zawsze wracałam do Wondera ;D One często są w promocji za 15-20 zł, chociaż przyznam się, że dałabym za niego nawet oryginalne 34,90zł ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. oriflame wonder lash ma podobną szczoteczkę :)
    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=20521

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki za recenzję. Wiem czego unikać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam go kiedyś i całkiem lubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam go i potwierdzam strasznie się kruszy, co mocno mnie wkurza ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. @Magda60005We mnie odzywa się skąpiec jak chodzi o maskary ;D Ale jestem ciekawa Twojej opinii, a nuż mnie namówisz na Lancome ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. @Dominika.Właśnie czytam, że mają identyczną szczotę, dlatego na pewno go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. @OdysejaJa miałam po nim mocno zaczerwienione oczy ;(

    OdpowiedzUsuń
  13. hm, jakoś nie podoba mi się efekt, jaki pozostawia :( / http://murphose.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. szczota fajna, efekt nawet tez ;) widywalam gorsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. widziałam go w biedrze, ale jakoś się nie skusiłam:<

    OdpowiedzUsuń
  16. Szczoteczka wygląda fajnie - lubię takie wyprofilowane :)Szkoda tylko, że się osypuje:((

    OdpowiedzUsuń
  17. na mnie ostatnio wszystkie tusze się osypują.. nie wiem co się dzieje :( bo są to nawet tusze, których używałam już kiedyś i nigdy takich problemów nie było.. chyba coś mi się z oczami / skórą pod dzieje albo cuś? :/

    choć aż drobinki do oczu, to mi nie lecą na szczęście..

    OdpowiedzUsuń
  18. A próbowałaś Maxfactor 2000 calorii? Jak dla mnie to jest mój tuszowy graal ^^. Nie sypie się, nie drażni oczu, nie robi pandy, trzyma super mocno cały dzień (czasami aż za mocno, bo nie wszystkie płyny do zmywania oczu sobie z nim radzą ;p)... Szukałam długo, z niego jestem naprawdę poważnie zadowolona :D.

    OdpowiedzUsuń
  19. Skoro się kruszy, to dla mnie odpada :/ Po prostu szczerze nienawidzę, kiedy drobinki tuszu lądują w moim oku- zwłaszcza wtedy, kiedy zakładam soczewki, bo nie mogę wtedy grzebać w oku brudnym paluchem :P
    Dla mnie tuszowym ideałem był 2000 Calorie, teraz bliski ideału jest Sexy Pulp z Yves Rocher. Z tym że ja mam naturalnie bardzo długie i gęste rzęsy, więc szukam tuszu lekkiego, który nie za bardzo wydłuża, bo efektu lalki na sobie nie toleruję ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ach tylko on nie ma Twojej szczoteczki. No to nie Twój graal ;).

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię efekt jaki daje ten tusz ale to kruszenie;(

    OdpowiedzUsuń
  22. mam bardzo podobne odczucia, z tym, że na początku efekt nie podobał mi się wcale + jeszcze się kruszył.. teraz efekt jest ok, ale te okruchy na polikach są niewybaczalne...

    OdpowiedzUsuń
  23. Ło matko, już chyba wolę mieć słaby tusz a niekruszący się :) po takich paprocham miewam brzydkie infekcje/podrażnienia :/
    Szkoda, bo szczoteczka faktycznie wygląda na taką, co wiele zdziała z rzęsami

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak tusz się kruszy to od razu u mnie odpada. To samo mam z tuszem Wibo - zielonym. Znakomity, ale po 1 h jestem pandą więc niestety od razu go to dyskwalifikuje.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja tam wolę tradycyjne wielkie szczoty :))

    OdpowiedzUsuń
  26. dostałam ten tusz od siostry na prezent. Jak dla mnie jest idealny. Nie wiem jak te tusze w biedronce ale ja nie miałam z nim zadnego kłopotu. U mnie nie kruszył się wcale. Jak narazie jest moim ulubionym.

    OdpowiedzUsuń
  27. Kruszący się tusz to okropne cholerstwo, biedne oczyska, dla nich to nie zbyt dobre ;/

    OdpowiedzUsuń
  28. co do tuszu Wonder Lash z Oriflame to on sie nie osypuje, ale rozmazuje i robi pod okiem pande ;/ na mnie zadne tusze z niskiej polki nie dzialaja. Najlepszy jak dotąd jest Max factor False Lash Effect Fusion i Masterpiece ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. ja ostatnio używam niebieskiej maskary z Lovely, polecam. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. mam go i bardzo lubię, ale to kruszenie się totalnie go dyskwalifikuje...

    OdpowiedzUsuń
  31. Polecam Max Factor masterpiece Max :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. no, identyczna szczota jest w Oriflame... a tamten tusz bardzo dobrze mi się spisywał... ale jak na cenę 10 zł nie jest źle, trzeba pootwierać troszkę ten tusz, poczekać aż zgęstnieje i malować ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mialam kiedyś tusz firmy Eveline i się na nim zawiodłam, dlatego teraz z dystansem podchodzę do tej marki

    OdpowiedzUsuń
  34. @Gia StembeckNie miałam, ale wiele osób mi go już polecało więc będę miała go na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  35. @POMPOLINASugerujesz, że do Biedry wrzucili z gorszą formułą? :> no może...

    OdpowiedzUsuń
  36. @balbineczkaMasterpiece mam, ale Wondera i tak zamówiłam. Zobaczymy co z tego będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. @JustynaDzięki, już mam i testuję ;D

    OdpowiedzUsuń
  38. @Angel MakeUp WorldTylko, żeby nie przedobrzyć z tym gęstnieniem ;D

    OdpowiedzUsuń
  39. ładnie wydłuża! :)

    OdpowiedzUsuń
  40. efekt ładny, tylko szkoda że się kruszy;/
    ja polecam Max Factor Xperience Volumising Mascara oraz Rimmel Sexy Curves:)

    OdpowiedzUsuń
  41. polecam nową maskare z miss sporty w zółtym opakowaniu juz dostepna w rosie za ok 12 zł ma bardzo podobna szczoteczke własnie jestem w stanie testowym i napewno sie nie osypuje ładnie rozdziela rzesy troszke wydłuza za to z pogrubieniem bedzie ciezko ale narazie jest ok i co najwazniejsze nie jest za rzadki tylko w sam raz nie trzeba czekac az troche zgestnieje zeby był fajny polecam przetestowac :-)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  42. to ja polecam Ci tusz Hean MAXXI LASH FLEXI modelling :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Całkiem ładny efekt

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie jest zawsze mile widziane :D

.

JAKO AUTORKA BLOGA NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE, POWIELANIE LUB JAKIEKOLWIEK INNE WYKORZYSTYWANIE W CAŁOŚCI LUB WE FRAGMENTACH TEKSTÓW I ZDJĘĆ Z SERWISU INTERNETOWEGO www.iwetto.com BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY (PODSTAWA PRAWNA: DZ. U. 94 NR 24 POZ. 83, SPROST.: DZ. U. 94 NR 43 POZ. 170).