09.09.2012

Niedzielny relaks :)

Niedzielny wieczór to ostatni moment na naładowanie akumulatorów. Po powrocie ze spaceru zrobiłam sobie pożywne smoothie z jabłka, szpinaku,melona i ananasa, a później nadeszła pora na domowe spa oraz ulubiony serial tudzież książka :) Wizytę w domowym spa już odbyłam, teraz pora na górne partie czyli twarz i włosy :) 


Na włosy kładę olejek dla kobiet w ciąży Babydream z Rossmanna. Początkowo kupiłam go z myślą o pielęgnacji ciała, jednak na jakimś blogu przeczytałam, że świetnie sprawdza się też do włosów. I to był strzał w dziesiątkę, bo olejek sprawuje się lepiej niż dotychczas stosowana przeze mnie Sesa! Włosy są po nim sypkie i lśniące, nie obciąża ich i nie powoduje przetłuszczania skóry głowy. Bez problemu też się zmywa szamponem dla dzieci Babydream, już po jednym myciu. Jednorazowo stosuję około 10ml produktu i tyle w zupełności mi wystarcza, aby włosy wyglądały zdrowo i błyszcząco. Dużym plusem jest też przyjemny i subtelny zapach. Nie ukrywam, że jest to miła odskocznia od intensywnej Sesy ;) 

Z maską Isany będę miała dzisiaj do czynienia pierwszy raz. Nałożę ją na końcówki po tym jak zrobię kompres z proteinowej maski Mila. Słyszałam o niej same pozytywne opinie, więc liczę na to że sprawdzi się u mnie tak samo dobrze :)

Przy okazji chciałam Wam polecić ręcznik na głowę, czyli taki zapinany turban. Dostępny jest w Drogeriach Natura za niecałe 7zł. Zakładam go po naolejowaniu włosów, aby wszystkiego dookoła nie pobrudzić tłustymi plamami. Jest o tyle lepszy od czepka kąpielowego, że przepuszcza powietrze, dzięki czemu woda  z włosów odparowuje. Poza tym szczelnie się trzyma i nie spada, więc można spokojnie w nim funkcjonować.


Na twarzy ostatnio u mnie ląduje maseczka miętowa Queen Helene, której chyba nikomu nie muszę przedstawiać ;) Szczerze mówiąc nie zaobserwowałam u siebie jej zbawiennego wpływu. Obecnie usiłuję zużyć tę wielką tubę i się zastanawiam co mnie podkusiło żeby zamówić ponad 200g.


Nie może też zabraknąć zapachowego umilacza, czyli ciasteczkowej świeczki z Ikei :) Żegnam się właśnie z ostatnimi sztukami. Podobno teraz wyszła jakaś nowa seria zapachowa i mam nadzieję, że zdążę je kupić, bo te ze zdjęcia rozeszły się w mgnieniu oka ;) Pachną obłędnie i chciałabym je widzieć w stałym asortymencie, a nie tylko sezonowym. 

I chyba zdecydowałam się, że poczytam książkę ;) Obecnie moją lekturą jest Życie jak w Tochigi, napisaną przez polecaną przeze mnie blogerkę KLIK


Książka całkowicie spełniła moje oczekiwania, czyli jest napisana w takiej samej szczerej formie co blog. Kilka faktów już znałam, bo "Na wsi w Japonii" przeczytałam od deski do deski ;) Jednak jest też kilka chronologicznie wcześniejszych faktów, o których nie miałam pojęcia. Książkę polecam każdemu, nie tylko tym zapatrzonym w kraj kwitnącej wiśni. Na pewno spodoba Wam się bezpośredni styl autorki, a także jej kobiece spojrzenie na kulturę, życie i historię Japonii. Przy czym nie są to absolutnie suche fakty czy przynudzanie, po prostu życie :) Poza tym sama książka jest świetnie wydana, czyli w twardej oprawie i szyta! Aż miło się po nią sięga :)  

A Wy jak lubicie spędzać ostatnie wolne chwile przed nowym tygodniem?

45 komentarzy

  1. uwielbiam świeczki z ikeii :) mam obecnie te o zapachu róży

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio kupiłam tę maskę z Isany :). Na razie się lubimy :).
    Zachęciłaś mnie do sięgnięcia po tę książkę, muszę się wybrać do biblioteki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. smaka mi narobiłaś tymi świeczkami :P a maseczkę chciałam kupić, teraz sama nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
  4. @sauria80No szału nie ma jak dla mnie ;) Oczyszczenia też nie widzę jakiegoś znacznego ;<

    OdpowiedzUsuń
  5. @Anna,Ja też i miałam już różne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. @zoilaTo dobrze :) A książka jest świeżo wydana, więc nie wiem czy tak szybko znajdziesz ją w bibliotece :>

    OdpowiedzUsuń
  7. @Iwetto

    Jest :). Tylko wypożyczona. Ale to nic, zapisałam się :D

    OdpowiedzUsuń
  8. @Iwetto
    ja jestem zachwycona maseczką oczyszczającą z Oriflame, czekam tylko na promocję :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Zainteresowałaś mnie tym turbanem. Od jakiegoś czasu myślę nad olejowaniem włosów na noc w okresie weekendu, ale zawsze blokowała mnie obawa przed zafajdaniem pościeli. Może taki turban rozwiązałby problem?

    OdpowiedzUsuń
  10. @zoilaO wow! To masz świetną bibliotekę!Zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam turban (zakładam go na czepek gdy mam na włosach maskę) i sprawdza się, lecz jeśli chodzi o założenie go chwila po umyciu włosów=PORAŻKA. W OGÓLE NIE WCHŁANIA WODY, WŁOSY SĄ MOKRE TAK, AŻ Z NICH KAPIE-JUŻ LEPIEJ SPRAWDZA SIĘ NORMALNY RĘCZNIK. A w mojej drogerii kosztuje on 10 zł, więc w sumie to nie tak mało, można samemu ręcznik przyciąć, przyszyć guzik i gumkę a wyjdzie o wiele taniej i na pewno mniej zawodzi.

    OdpowiedzUsuń
  12. @sauria80Którą? Masz ją gdzieś pokazaną na blogu?

    OdpowiedzUsuń
  13. @KatalinaJeszcze w nim nie spałam, ale zastanawiam się nad tym ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. @Iwetto
    Orfilame, Spa Purifying Face Mask, Oczyszczająca maseczka (nie będę linkować hehe)

    OdpowiedzUsuń
  15. o tak, domowe spa to swietna odskocznia żeby się uspokoić zrelaksować i najzwyczajniej w świecie odpocząć :)

    OdpowiedzUsuń
  16. @sauria80A czemu nie? Mam sama szukać? :P ok, to idę ...

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja zaraz zabieram się za "Wyznania Gejszy", ale najpierw obejrzę serial. ;) Włosy też rozpieściłam, zaserwowałam im dziś olej i Capitavit. O matulu, jak on śmierdzi! ;>

    Turbanowi się przyglądałam jakiś czas temu i chyba go kupię, czepek mi się brzydko na czole odciska;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja zaczynam olejowac wlosy i jak narazie zakupilam olejek alterra ale skoro chwalisz ten dla kobiet w ciazy to moze spróbuje rowniez :)

    OdpowiedzUsuń
  19. @Iwetto
    dam Ci znać jak będzie promo, jutro rusza nowy katalog :P

    OdpowiedzUsuń
  20. @mon ceilletMam cienkie włosy i mi większość wody wsiąka w turban,ale ręcznik zawsze wyciągnie z nich więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  21. @AguJa nie lubię jak pod czepkiem mi się to wszystko skrapla ;( Wyznania Gejszy mam w planach, bo oglądałam film i bardzo mi się spodobał, a wiem że z reguły ekranizacja gorsza ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. @agnesss25No wiadomo, że w zależności od porowatości włosów, olejki mają różne działanie :) Ale wydaje mi się, że warto spróbować, zawsze można zużyć do ciała ;D

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak przyjemnie, kiedy ja ostatnio miałam taką chwile tylko dla siebie?? Zazdroszczę:):)

    OdpowiedzUsuń
  24. dzisiaj miedzynarodowy dzień urody :) ja się zastanawiam się czy oliwke mogę dawać normalną hm

    OdpowiedzUsuń
  25. zaintrygowałaś mnie tym olejkiem na włosy, aż musze spróbować!:p

    OdpowiedzUsuń
  26. Całkiem lubię maskę Isany ale ta od QH kompletne rozczarowanie. Nie oczyszcza tak fajnie jak czyste glinki.

    OdpowiedzUsuń
  27. serial/książka i świece - bardzo w moim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  28. no no leniuchowa niedziela to lubię :*

    OdpowiedzUsuń
  29. dzisiaj planowalam maseczke ale skonczylo sie tylko na wyprobowaniu nowego szamponu :P mam wielka ochote przeczytac te ksiazke, wole takie zywe pisanie niz suche fakty :)

    OdpowiedzUsuń
  30. na maksa mnie zainteresowałaś turbanem z natury, chyba sobie kupie! musze go zmacać albo chociaz obejrzeć w naturze:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja też rozpieszczałam dzisiaj włosy maską :) A w piątek na noc olejem ;)

    Uwielbiam takie wieczory relaksacyjne! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. kurcze, chciałam ostatnio sięgnąć po tą oliwkę ale jakaś taka strasznie lejąca mi się wydawała... sięgnęłam po wersję niebieska dla dzieci, wydaje mi się bardziej "treściwa". jakoś nie jestem w stanie przekonać sie do używania tego typu produktów do włosów, moje liche cieniaski szepczą mi do ucha że będą strasznie obciążone

    OdpowiedzUsuń
  33. Ale miałaś przyjemną niedzielę :))

    OdpowiedzUsuń
  34. @youriturielJest tak samo świetnie napisana jak prowadzony jest blog ;) Jeżeli Ci się podoba, to przeczytaj koniecznie ;D

    OdpowiedzUsuń
  35. @SyśkaPolecam, ułatwia suszenie włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  36. @KarotkaJa też, mogłabym tak co wieczór ^__^

    OdpowiedzUsuń
  37. @MrsOccluencyNo właśnie moje też są cieniaski i też sceptycznie do niej podchodziłam, ale że już ponad miesiąc stała nieużywana, to doszłam do wniosku że może na włosy się nada, jak jej nie mogę zużyć do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  39. @Iwetto
    gdyt tylko bede miala okazje :)

    OdpowiedzUsuń
  40. @Iwetto
    ja staram się używać oliwki regularnie do ciała, dlatego ta wydała mi się nazbyt wodnista. ale być może właśnie taka konsystencja jest w sam raz do włosów?

    OdpowiedzUsuń
  41. To się nazywa przyjemność dla ciała i dla duszy ;) Też lubię czasem tak o siebie zadbać :)

    OdpowiedzUsuń
  42. To przychodzę ze spóźnionymi życzeniami, bo wczoraj nie spostrzegłam. :) Wszystkiego najlepszego i spełnienia marzeń. :):) :*

    OdpowiedzUsuń
  43. taaaakie dni uwielbiam ! :) coś dla ciała i ducha i zmysłów.
    a świeczki z Ikei uwielbiam <3 często towarzyszą mi wieczorami :)

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie jest zawsze mile widziane :D

.

JAKO AUTORKA BLOGA NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE, POWIELANIE LUB JAKIEKOLWIEK INNE WYKORZYSTYWANIE W CAŁOŚCI LUB WE FRAGMENTACH TEKSTÓW I ZDJĘĆ Z SERWISU INTERNETOWEGO www.iwetto.com BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY (PODSTAWA PRAWNA: DZ. U. 94 NR 24 POZ. 83, SPROST.: DZ. U. 94 NR 43 POZ. 170).