13.10.2012

Revlonowe masełko // REVLON 050 Berry Smoothie

To było pewne, że osławiony lip butter marki Revlon prędzej czy później trafi do mojej kosmetyczki. Nie oczekiwałam tylko, że znajdę go w małej drogerii, którą zawsze odwiedzam przed wizytą u dentysty ;) Zupełnie się go tam nie spodziewałam, a cena 35zł nie wydała mi się na tyle wygórowana, aby przejść obojętnie. Skusiłam się na odcień Berry Smoothie nr 050.


Pomadka zapakowana była jeszcze w ochronną folię, której szybko się pozbyłam, zapominając o uwiecznieniu na zdjęciu ;) Duży plus za to dla marki Revlon, bo nie ma nic gorszego niż macana czy wcześniej otwierana pomadka (nawet tylko dla sprawdzenia koloru, traci już na świeżości).  


Dostępnych było jeszcze tylko kilka odcieni, niestety ułamek tego co mają w USA. Kusił mnie odcień fuksji, ale ostatecznie zdecydowałam się na różową jagodę :) Dosłowne tłumaczenie jest trochę mylące, ale z reguły ten odcień pomadki przez każdą markę jest określany jako "berry". Szminka zawiera w sobie drobny shimmer, którego nie widać na ustach, za to ładnie odbija światło. Plus za to, że to drobinki nie przemieszczają się po twarzy ;) 


Konsystencja masełka jest miękka, bardzo łatwo rozprowadza się na ustach, dodatkowo przyjemnie  i nienachalnie pachnie. Przy pomocy lip buttera nie da uzyskać się intensywnego koloru, daje tylko delikatny koloryt. Efekt jaki pozostawia jest bardzo subtelny, pogłębia mój naturalny kolor, dodatkowo intensywnie nabłyszczając usta. Świetnie nawilża i pozostawia zdrowo oraz pięknie wyglądające usta. 


Pomadka niestety nie jest bardzo trwała, bo pozostaje na ustach około godziny. Chociaż muszę Wam zaznaczyć, że na moich ustach nigdy żadne mazidło długo nie gościło, więc musicie wziąć na to poprawkę. Jednak na pewno każdej szminkomaniaczce zastąpi błyszczyk, bo niesamowicie nabłyszcza usta. Mało tego przyznam się Wam, że kiedyś miałam bardzo podobną ( o ile nie identyczną) pomadkę z Miss Sporty. Miała ten sam odcień, tak samo nabłyszczała i pięknie nawilżała, pachniała arbuzem, a dodatkową zaletą była cena -maksymalnie 10zł. Szkoda, że je wycofali, bo mogłabym Wam śmiało je polecić jako zamiennik. Jak widzicie Revlon nie jest niezastąpiony, ale Berry Smoothie gości u mnie na ustach bardzo często i gdyby lip buttery były trochę tańsze pewnie skusiłabym się na jeszcze jeden odcień. 

83 komentarze

  1. mam to masełko z odcieniu Sweet Tart i bardzo je lubie, nawilża, pielęgnuje i nadaje piękny, aczkolwiek nienahalny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mi ona bardzo przypomina maybelline sensational lipstick i dior addict lipstick ;) ale używałam tylko 2 razy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pasuje do koloru Twoich ust, wygląda bardzo naturalnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. @niemenka88Czyli same zalety :) Witam na blogu i dziękuję za subskrypcję ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. @kameleonworldPewnie nie pomyliłaś się w swoim osądzie :]

    OdpowiedzUsuń
  6. @Magda60005Właśnie to jest jego ogromną zaletą, że pięknie pogłębia naturalny kolor.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cena trochę wysoka, muszę się im bliżej przyjrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  8. @~MartaTroszkę tak, zważywszy że miałam bardo podobną i tańszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ładnie wygląda na Twoich ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa jestem, jak spisałby się u mnie- bo niestety balsam do ust L'Oreal polecany przez wiele blogerek przy dłuższym stosowaniu wysuszał mi usta :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczna jest! Warto się skusić mimo, że pozostaje na ustach godzinę. Zresztą, u mnie też praktycznie z większością pomadek tak jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. @xkeylimexLoreala nie miałam, więc nie mam porównania. No właśnie dziwne, że nie weszły na nasz rynek ;[

    OdpowiedzUsuń
  13. ładnie wygląda, ale ja to zawsze zapomni pomaziać czymś usta, nie chce mi się, bo leń jestem i wszelkie tego typu produkty u mnie się marnują :p

    OdpowiedzUsuń
  14. @lacquer-maniacsNo właśnie, mnie zadziwiają dziewczyny u których pomadka trzyma się długo. Chyba chodzi o wydatne o usta, takie jak ma np Katosu o_o

    OdpowiedzUsuń
  15. @Wdowa Po StalinieJa uwielbiam używać ustowych mazideł ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. kolorem przypomina mi zwykłą truskawką nivejkę :P

    OdpowiedzUsuń
  17. kusi mnie, żeby kupić sobie jeden z lip buttersów ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ladnie wyglada, wydaje mi sie idealny na co dzien :) Ale tak jak piszesz Revlon nie jest niezastapiony i chyba wolalabym cos ciut tanszego jezeli chodzi o taki transparentny efekt. Mozna go uzyskac wieloma tanszymi kosmetykami.

    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  19. W fajnej cenie je dorwałaś, Douglas życzy sobie za nie już 45zł i ja aktualnie czekam na noc zakupów, żeby dorwać moje pierwsze masełko ze zniżką:D Ładny ten twój kolorek, może też się na ten skuszę, jeszcze nie wiem;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ładnie wygląda na ustach, podoba mi się właśnie, że pogłębia naturalny kolor, a nie zmienia go jakoś drastycznie. Niestety dotąd nigdzie nie udało mi się znaleźć tego butterka :(

    OdpowiedzUsuń
  21. @Marieoczywiście i warto szukać :)

    OdpowiedzUsuń
  22. @Beauty in EnglishJa byłam w rozterce podczas wyboru odcienia, ale wybrałam ugrzecznioną wersję :) Nawet nie przypuszczałam, że zwykła drogeria może mieć korzystniejszą cenę od sieciówki, z reguły jest na odwrót ;]

    OdpowiedzUsuń
  23. @joanna_nBo masełka ogólnie nie są jakoś powszechnie dostępne, co mnie trochę dziwi ;]

    OdpowiedzUsuń
  24. nie kuszą mnie specjalnie lip buttery; może dlatego, ze mam za dużo kolorówki do ust ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja też kupiłam parę dni temu moje pierwsze masełko i tez wybrałam Berry Smoothie :) Dorwałam je w Hebe za 39,90 a miałam jeszcze kupon na zniżkowy na 10 zł więc zaryzykowałam i muszę powiedzieć, że nie żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
  26. W Douglasie te masełka kosztują 45 zł - totalne przegięcie!

    OdpowiedzUsuń
  27. Z Pierre Rene są podobne pomadki,ja jestem zadowolona,choć Twoja pomadka ma wiele lepsze opakowanie;-)

    OdpowiedzUsuń
  28. A mi zawsze jakoś na niego szkoda kasy:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Lubię takie nawilżające, lekkie pomadki - stąd moja ulubioną jest L'oreal z serii nawilżająco-odżywczych Made for Me Naturals :) I tego masełka z chęcią bym spróbowała, ale niestety ten połysk ją dyskwalifikuje. A u Ciebie fajny odcień na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Iwetto, masz prześliczne, pełne, zmysłowe usta, ale... Nie gniewaj się, ja się nie znam: ten kolor wygląda na nich, jak gdyby były podrażnione. I jest to w pewien sposób sexy. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Fuksja... to coś dla mnie :) A tak na marginesie, to jeszcze nie widziałam tej pomadki... :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo ładny kolor wybrałaś, z chęcią i ja bym taki widziała w swojej kosmetyczce, ale na Twoich ustach prezentuje się naprawde bardzo ładnie :)


    /mam Cię w blogrollu i zapraszam do siebie:*
    makiazas23.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. A ja czekam, aż przyleci do mnie z USA :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja mam kolor Cherry Tarte - uwielbiam tą pomadkę.

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie mam tego słynnego lip buttera i powiem Ci, że Twój kolor jest prześliczny! :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Pamiętam tę szminkę z Miss Sporty, boska była... Choć to różowe opakowanie tandetne było. A ta wygląda przyjemnie na ustach, kolor jest piękny.

    OdpowiedzUsuń
  37. Efekt bardzo ładny, ale cena już mniej mi się podoba...

    OdpowiedzUsuń
  38. ładny, naturalny efekt. śliczne opakowanie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  39. @simply_a_womanJa też, ale musiałam spróbować ;D

    OdpowiedzUsuń
  40. @OlalaDobrze, że zakup był trafiony :)

    OdpowiedzUsuń
  41. @Osa eee sporo O.O Skoro zwykła mała drogeria ma je taniej i jeszcze na tym zarabia, to sieciówka faktycznie przegieła ;[

    OdpowiedzUsuń
  42. @Basia8212Nie wiedziałam, będę musiała je obejrzeć w naturze :)

    OdpowiedzUsuń
  43. @77gerdamusiałam spróbować ;D

    OdpowiedzUsuń
  44. @kosmetyczny-przekladaniecZ Loreal zachwycam się Rouge Caresse, ciekawe czy bardzo się różnią...

    OdpowiedzUsuń
  45. @SabbathO dziękuję, ale mi się wydaje że aparat z moich ust robi takie... wary XD

    OdpowiedzUsuń
  46. @PaulaBo o dziwo te pomadki są ciężko dostępne. Jak zwykle u nas produkty wchodzą z opóźnieniem, a jak już są to ciężko kupić. Stąd moje zaskoczenie, że trafiłam na nie w małej drogerii ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. @KaroDługa droga ;) Mam nadzieję, że będziesz zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  48. @majtkiramboCieszę, że jesteś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  49. @zoilaHa! Dokładnie! Różowa ze srebrnym brokatem :) Zjadłam ją całą ;D

    OdpowiedzUsuń
  50. @BellaMi też, ale cóż zrobić ;D

    OdpowiedzUsuń
  51. @Julia Natalia i całkiem solidne jak za tą cenę :)

    OdpowiedzUsuń
  52. moje masełko jeszcze grzecznie czeka w sklepie na odpowiednią porę ::)

    OdpowiedzUsuń
  53. ja też miałam tą szminkę z Miss Sporty, strasznie żałuję, że je wycofali :(

    OdpowiedzUsuń
  54. Prezentuje się całkiem interesująco:)

    OdpowiedzUsuń
  55. @chodzpomalujmojswiatMoże kiedyś je reaktywują ;D

    OdpowiedzUsuń
  56. ja sie z nimi nie polubilam... wysoka cena i srednia jakosc :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Sliczny kolorek . Nie miałam okazji nigdy próbować tego cuda , ale z Revlonu cenię sobie ogólnie szminki oraz lakiery do paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
  58. @maus A miałaś te z Loreala? Jestem ciekawa jak wypadają w porównaniu z Revlonem :)

    OdpowiedzUsuń
  59. @AniaLakiery są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  60. ja się na te szmineczki i masełka revlona czaję od jakiegoś czasu i nawet mi szafę wstawili do drogerii więc chyba się w końcu przekonam ;D

    OdpowiedzUsuń
  61. juz od dawna sie zaczajam na ten kosmetyk, ale jakos jeszcze nie udalo mi sie kupic..ladny kolor:)

    OdpowiedzUsuń
  62. @Iwetto
    ja wlasnie niedawno przekonalam sie do szminek....czas na lakiery :)))

    OdpowiedzUsuń
  63. @midnightcoffe Też tak mam z niektórymi kosmami :) Kusi, ale niezbędny nie jest ;D

    OdpowiedzUsuń
  64. @Iwetto
    Aż je w google wpisałam, ale dalej mi nic ta nazwa nie mówi, nawet ich w ręku nie miałam. Muszę się za nimi rozejrzeć, bo wyglądają apetycznie i efekt chyba całkiem porównywalny do Made For Me Naturals.

    OdpowiedzUsuń
  65. ja się cały czas zastanawiam na zakupem tego masełka. już kilka razy testowałam je w sklepach i za każdym razem mam mieszane uczucia..

    OdpowiedzUsuń
  66. Kuszą mnie 2 czy 3 kolory tych masełek, ale cena ok. 40 zł w Hebe na razie skutecznie odwodzi mnie od zakupu :(

    OdpowiedzUsuń
  67. @Blogowy ŚwiatTo lepiej odpuść je sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  68. @Pink Caster SugarCena jak zawsze mogłaby być niższa :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Strasznie tu u Ciebie miło i przytulnie :) zostanę na dłużej :)
    Ostatnio miałam ochotę na te masełka ale jakoś nie mogę zdecydować się na kolor.
    Pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
  70. @kosmetyczny-przekladaniecPrezentowałam jedną na blogu, tutaj :http://iblackbeautybag.blogspot.com/2012/04/rouge-caresse.html

    OdpowiedzUsuń
  71. @KosmetyczkaAniJednak warto na jakiś się skusić ;) Dziękuję za miłe słowa :*

    OdpowiedzUsuń
  72. U mnie on nie zdał egzaminu, wolę pomadko-błyszczyki z Celii.

    Kolor ładnie prezentuje się na twoich ustach, apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  73. @Hexx anaTej z Celii jeszcze nie miałam okazji testować ;) Muszę ją w końcu ponownie zamówić, bo pierwszą zabrała mi mama jak zobaczyła że to Celia ;D

    OdpowiedzUsuń
  74. hehe a ja nadal jestem odporna na ten produkt, ale może kiedyś się skuszę tyle dobrego o nim słyszałam
    Pozdrawiam
    Z Kosmetyczki :)

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie jest zawsze mile widziane :D

.

JAKO AUTORKA BLOGA NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE, POWIELANIE LUB JAKIEKOLWIEK INNE WYKORZYSTYWANIE W CAŁOŚCI LUB WE FRAGMENTACH TEKSTÓW I ZDJĘĆ Z SERWISU INTERNETOWEGO www.iwetto.com BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY (PODSTAWA PRAWNA: DZ. U. 94 NR 24 POZ. 83, SPROST.: DZ. U. 94 NR 43 POZ. 170).