06.12.2012

Szczotki z włosia dzika // FOR YOUR BEAUTY, FRANCK PROVOST

W sierpniu pokazywałam Wam swoje nowe szczotki [klik] i przyszła pora, żeby je rozliczyć z działania. Podchodziłam do nich z pewną dozą niepewności, ponieważ były to moje pierwsze naturalne szczotki. Teraz już wiem że niepotrzebnie i chyba stanę się orędowniczką użytkowania tego typu produktów.


Szczotki For Yout Beauty z Rossmanna używam codziennie. Zdecydowałam się na wersję z plastikowymi wypustkami, ale są na tyle miękkie, że nie drapią skóry głowy i są w miarę elastyczne. Dzięki niej nie tylko mam dobrze rozczesane włosy, ale także pozbawione kurzu. Jej gęste włosie wyczesuje wszystkie nieczystości oraz wypadające włosy. Jest przy tym bardzo delikatna i nie ciągnie zupełnie. Niektórzy mogliby się obawiać, że włosy po niej mogą się elektryzować, ale nic z tych rzeczy! Włosy są po niej miękkie, wygładzone i błyszczące, a całość wygląda "puszyście" w pozytywnym znaczeniu tego słowa ;)



Minusem może okazać się jej codzienna pielęgnacja. Jest na niej wszystko co usunęła, więc dla higieny należy ją myć każdego dnia (nawet jeżeli się jej nie używało). Nie jest to jakieś specjalne trudne, przeczesuję ją grzebykiem, a później myję szamponem dla dzieci Babydream. Do tej pory sprawdza się to świetnie i nie zauważyłam, aby mój sposób miał jakiś negatywny wpływ na jej stan.

Ogólnie polecam tym osobom, które chcą przekonać się jaki wpływ ma naturalna szczotka na włosy. Szczególnie że często można ją dostać w promocji, a i cena 26 zł nie wydaje mi się być wygórowaną. Będę jej używać wiernie, dopóki się nie rozpadnie ;)
Na temat szczotki Francka Provosta mam podobną opinię, chociaż przy moich włosach ciężko mi się nią układa fryzurę. Mam wrażenie, że nie chwyta pukli i ześlizgują się po niej. Przy porannej gimnastyce suszenia i układania jest to dosyć irytujące, ponieważ muszę się przykładać do tego jak nawijam na nią kosmyki. Teraz trochę żałuję że nie kupiłam jej Rossmannowego odpowiednika, ale jeszcze nic straconego. Znając siebie pewnie ją kupię, kiedy trafię na dobrą promocję i może nawet obie porównam ;) Na plus mogę jej zaliczyć bardzo wygodną rączkę, zdecydowanie lepiej leży w dłoni niż For Your Beauty, która czasami potrafi mi wystrzelić w powietrze ;)

I dziewczyny apeluję do Was: wywalcie plastiki i przerzućcie się na naturalne, one naprawdę robię dobrze włosom. Szkoda, że nie można wypróbować ich przed użyciem,bo sprzedaż na pewno by wzrosła.
Dajcie znać jakie są Wasze szczotkowe doświadczenia ;)

70 komentarzy

  1. Mam tą szczotkę BeautyForYou, ale to dbanie o jej higienę mnie dobijało... Odkąd mam TT wszystkie szczotki poszły w odstawkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba spróbuję bo mój TT zamiast czesać włosy to je puszy i tylko gorzej wygladają :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ja używam tylko grzebienia o rzadkich zębach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. takimi okraglymi sczotkami nie potrafie sie poslugiwac.

    kusza mnie te z naturalnego wlosia. zastanawiam sie czy masz moze porownanie z działeniem Tangle Teezer?

    OdpowiedzUsuń
  5. ja muszę mieć sczotkę z większym rozstawem ząbków, jakiś czas temu zachwycałam się oczywiście TT jednak po prawie rocznym jego użytkowaniu zauważyłam kilka wad... i złego działania na moje włosy, przenosiłam się na naturalną szczotkę z szerokimi ząbkami i moje włosy mają się o wiele lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zakręcone kręcioły też rozczesze?

    OdpowiedzUsuń
  7. @EvMam w planach TT, ale wersję do torebki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. @Kathrin Jot Nie mam jeszcze porównania z TT, ale te na pewno tego nie robią :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy takiej szczotki nie miałam, a słyszałam dużo dobrego. Zastanowię się. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. @MarieJeszcze nie, ale mam go w planach ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. @Brain For SaleA masz gdzieś recenzję TT? A może zrobisz porównanie ;) Bo nie ukrywam że jestem bardzo ciekawa tego TT, ale jakoś mam mieszane uczucia czy będzie lepszy od "dzikich" szczotek ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. @Angel MakeUp WorldJa mam proste, ale z tendencją do kołtunienia się i u mnie sprawdzają się bardzo dobrze. Kiedy jej użyłam doszłam do wniosku, że wcześniej chodziłam poczochrana :P I dopiero teraz mam naprawdę rozczesane włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kupiłam sobie na targach pierwszego dzika i jestem zachwycona mimo, że używam jej dopiero od 2 tygodni :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O proszę, zawsze chciałam wypróbować taką szczotkę z naturalnego włosia, nie wiedziałam, że można dostać ją w Rossmannie. Na pewno się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zrobię do niej podejście :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Od miesiąca może dłużej codziennie czeszę się tylko z włosiem dzika i nie powrócę już do tych metalowych/plastikowych szczotek które wyrywały i łamaly mi włosiska :)
    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. mam jedną z naturalnego włosia i muszę przyznać, że średnio ją lubię, muszę się nieźle namachać, żeby rozczesać włosy dokładnie, szybciej idzie TT. Ale jedna naturalna ma jedną przewagę, nie przyspiesza przetłuszczania włosów.

    OdpowiedzUsuń
  18. właśnie zastanawiam się nad zakupem takiej naturalnej szczotki, więc idealnie wstrzeliłaś się z tym postem :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Od paru miesięcy używam kompaktowej TT i wiem, że nie zmienię jej na nic. Jest dla mnie rewelacyjna i na dodatek wspaniale masuje skórę głowy. Dla mnie to zbawienie.

    Kiedyś miałam szczotkę do modelowania podobną do Twojej ale jednak wolę suszarko-lokówkę z nasadkami modelującymi.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam TT - wersję kompaktową.
    Inne szczotki mnie już nie interesują ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. @NenaCałkowicie Ciebie rozumiem, ja byłam po pierwszym użyciu ;) Ale z recenzją wolałam poczekać, aż emocje opadną. Pochwal się swoim na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. @KasiaPLWarto się przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
  23. @Angel MakeUp WorldMam nadzieję, że będzie pozytywnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. @Beauty in EnglishA TT przyspiesza? Oj to chyba jednak jej nie kupię ;/

    OdpowiedzUsuń
  25. @Hexx anaRobiłam podejście do suszarko-lokówki, ale wydała mi się niewygodna. Może powinnam spróbować jeszcze raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. O, byłam ciekawa tych szczotek od kiedy wspomniałaś o nich w moim poście o TT. Ja od lat używałam szczotki drewnianej i wydawało mi się, że to właśnie jest "to" dla włosów. Jednak po przejściu na TT odkryłam jak zbawienny ma wpływ na włosy i wyglądają znacznie lepiej. Choć tej z włosia z chęcią bym spróbowała po Twojej recenzji (tej rossmanowskiej, standardowej wersji), choć nieco zniechęca mnie codzienne mycie, ale nie wykluczam zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. @kosmetyczny-przekladaniecHmm to o TT nie trzeba tak dbać? To włosie ściąga wszystko z włosów, więc wychodzi na to że TT tego nie robi, tak? Zastanawiam się nad jej zakupem , żeby mieć w torebce. Muszę rozważyć wszystkie za i przeciw ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. mam TT i uwielbiam ją :)
    chyba na razie nie szukam dla niej zamiennika :)

    OdpowiedzUsuń
  29. @MalwinaTo tak samo jak ja rossmannowej ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. @Iwetto Suszarko-lokówka to u mnie podstawa ale wszystko zaczyna się od mocy oraz rodzaju szczotek. najbardziej lubię Babyliss, Remingtona i udało mi się kupić fajny model firmy Grundig. Przede wszystkim wybieram nakładki z włosiem lub imitujące włosie ale bron boże nie miękkie igiełki z tworzywa sztucznego. Lubię kiedy taka nakładka zbiera włosy i oprócz modelowania rozczesuje włosy. Na rynku jest spory wybór jednak zanim trafiłam na swoich ulubieńców, to zaliczyłam kilka gniotów... W każdym razie - daj szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Pędzli z naturalnego włosia nie używam, to na szczotkę też się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  32. o, to jest coś, w co muszę w najbliższym czasie zainwestować :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja właśnie poszukuję jakiejś fajnej szczotki- chciałam oczywiście TT, ale jako że jestem leworęczna, obawiam się, że mogłaby źle leżeć mi w dłoni. Ta szczotka, którą pokazujesz jest chyba dla mnie idealna! Muszę ją koniecznie kupić!

    OdpowiedzUsuń
  34. Od kilku lat używam szczotki z naturalnego włosia, ale firmy Elite. Są również niedrogie i rewelacyjne. Nie wyobrażam sobie używania plastikowej szczotki na co dzień. Włosy po naturalnej są puszyste, gładkie, lśniące.

    OdpowiedzUsuń
  35. @KaroDużo zachodu z nimi przy konserwacji, ale sądzę że warto :)

    OdpowiedzUsuń
  36. @zimiSądzę że nie będziesz żałować :)

    OdpowiedzUsuń
  37. @xkeylimexNajpierw sprawdź jak leży Ci w dłoni ;) Ona jednak jest trochę toporna :)

    OdpowiedzUsuń
  38. @Beauty jungleDokładnie, aż jestem zażenowana że odkryłam to tak późno! Wymagają trochę więcej uwagi przy konserwacji, ale są tego warte za to co robią z włosami ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. @Hexx anaTo chyba już mam życzenie co chcę pod choinkę :) Wymieniłaś same topowe marki (oprócz Grundiga, którego chyba już nie ma u nas na rynku), więc wiem na co zwrócić uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  40. @Iwetto Babyliss polecam gorąco, z każdego sprzętu od nich byłam i jestem zadowolona a Remington ma dobry sprzęt jeżeli chodzi o długi włosy.

    Grundig jest na rynku, nawet dalej jest model, który kupowałam KLIK KLIK

    OdpowiedzUsuń
  41. @Hexx ana
    Jeszcze mi się przypomniało, Remingtona w razie potrzeby polecam obejrzeć na żywo, bo niektóre modele są dziwne i nie do końca podobały mi się nasadki pod kątem użytego włosia czy wykończenia.

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja jakos nie moge sie przekonac:( I szkoda ze kosztuja okolo 30zl a nie mniej bo moze bym szybciej kupila;)

    OdpowiedzUsuń
  43. @Iwetto
    tak mi się właśnie wydaje, że tak. ostatnio to zauważyłam, że po użyciu szczoty z naturalnego włosia miałam lepsze włosy, a myłam tym samym szamponem.

    OdpowiedzUsuń
  44. @SolidaryExpensiveKosztuje 26 zł, ale można ją dorwać taniej, kiedy będzie promocja ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. @Hexx anaA polecasz ten model Grundiga? Jakaś taka tania ;D

    OdpowiedzUsuń
  46. @Iwetto
    Wiesz co TT jest plastikowe, więc siłą rzeczy jego dbanie ogranicza się do 30 sekund. Obmywam go ciepłą wodą z szamponem dla dzieci, bez problemu się wypłukuje piana, opłukuje się - zostawiam go wtedy odkryty na noc i tyle :) U mnie nie ma potrzeby go mycia codziennie, tak jak napisałaś o tej szczotce, nie wiem jak u innych :) Może jest inaczej jak ktoś stosuje więcej preparatów zostających na włosach, takich jak odżywki bez spłukiwania, lakier itp. I bajecznie łatwo usuwa się pozostałe na nim włosy, co zawsze doprowadzało mnie do szału przy np. drewnianej szczotce.
    Co do samego TT w sobie ja uważam, że naprawdę warto go spróbować, byłam totalnie do niego nie przekonana, kupiłam z czystej ciekawości i to był jeden z moich lepszych zakupów kiedykolwiek.

    OdpowiedzUsuń
  47. @Iwetto
    Ponoć ta tradycyjna wersja ma lepszy kształt, aniżeli kompakt. Spotkałam się z opiniami, że kompaktowa wersja lubi wypadać z dłoni i niestety ja również to potwierdzam. Na plus jest to, że jest masywna i nic się jej nie dzieje jak spada.

    OdpowiedzUsuń
  48. @kosmetyczny-przekladaniecOk, przekonałaś mnie ;)
    Ale widzisz to jest ta różnica między naturalnymi szczotkami, że one ściągają z włosów wszystko. Ja nie używam żadnych utrwalaczy fryzury, więc sama często się zastanawiam jakim cudem tyle tego łapią włosy ;]

    OdpowiedzUsuń
  49. miałam kiedyś i byłam zadowolona! :)

    OdpowiedzUsuń
  50. @Iwetto Powiem, że tak :) Widzę, że ona sporo staniała, bo płaciłam za nią znacznie więcej pond dwa lata temu. Do tej pory działa bezawaryjnie a jest w użytku kilka razy na zmianę, bo mam kilka suszarek. To moje małe skrzywienie;)
    Ogromny plus za trzy nasadki w różnych rozmiarach więc w zależności od długości włosów oraz potrzeb dobrze są wykorzystane.
    Szczotki same w sobie są dobre, ładnie zbierają włosów i nawet przy większej długości nie plączą.

    OdpowiedzUsuń
  51. @sunshine12153Jestem ciekawa co się z nią stało?

    OdpowiedzUsuń
  52. @Hexx anaNamówiłaś mnie ;) Wczoraj kupiłam, ale Babyliss :P Wybrałam trochę droższą i z większą ilością nakładek. jeszcze nie testowałam, ale chyba tego mi było trzeba. Prostownicy nie lubiłam i nie podobało mi się to co robiła z końcówkami,a ten gadżet wydaje się być idealny ;) Powinnaś napisać posta o swoich przygodach z suszarkami. Jesteś w tej kwestii skarbnicą wiedzy, a ja wczoraj przeszukując internet niewiele znalazłam na ten temat ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. @Iwetto To także dobry wybór :) Będziesz bardzo zadowolona :)))
    Prostownica robiła mi zawsze taki efekt oklapnięcia i wyglądałam beznadziejnie. Przerobiłam kilka modeli, jeden nawet wygrałam na Wizażu :D i pewnie byłaby opcjonalna ale ścięłam włosy a sprzęt oddałam przyjaciółce. Ona z niej robi dobry użytek.
    Suszarko-lokówki odkryłam ponad 10 lat temu, trafiłam na świetną stylistkę, która uczyła moją kuzynkę. Podpowiedziała dużo rzeczy odnośnie sprzętu do modelowania.
    Zawsze myślałam, że nikogo ten temat nie zainteresuje ;) ale może faktycznie warto.

    Jaki model dokładnie wybrałaś?

    OdpowiedzUsuń
  54. @Hexx anaMiałam takie same wrażenia z prostownicą ;) Nie dość że przesuszała to jeszcze włosy to był jeden wielki zwis :P Albo ja po prostu nie umiałam jej używać :P

    Właśnie użyłam jej pierwszy raz i wrażenia bardzo pozytywne. Przede wszystkim doceniłam to, że nie grzeje mi skóry głowy, która i bez tego się przetłuszcza. Fryzjerka mnie zawsze przestrzegała, ale suszarką ciężko było tego uniknąć. Wybrałam Brushing 1000 i sądzę że mi troszkę posłuży :)

    Gorąco Ciebie namawiam, żebyś zrobiła takiego posta lub całą serię, bo to przecież istotna sprawa. Ja też mam w planach opisać swoje dwie suszarki oraz Babyliss. Większość recenzji jakie czytałam była sponsorowana, więc w końcu zdałam sie na własny rozum i Twoje podpowiedzi. Innym byłoby łatwiej podjąć decyzję czytając jakąkolwiek szczerą opinię. Tak sądzę...

    OdpowiedzUsuń
  55. Aktualnie mam TT :) Ale marzy mi się szczota z takim prawdziwym włosiem dzika :)

    OdpowiedzUsuń
  56. @Iwetto No to, trafiłaś idealnie :) Mam ten sam model na oku i zastanawiam się tylko, czy kupić tutaj czy w UK, bo chodzi o wtyczkę. Ta ma wygodne elementy oraz optymalną moc, z kolei Remington którego posiadam ma za dużo końcówek żeby go wozić ze sobą no i za każdym razem zabierać przejściówki....to męczy. Lubię angielskie gniazdka ale w innych częściach Europy trzeba pamiętać o przejściówkach.

    Ważne jest aby nie grzała skóry głowy a włosie nie podrażniało. Regulacja mocy, nawiew zimnego powietrza, długi przewód itd. Można sporo pisać.

    Chyba poczułam się zmotywowana przez Ciebie. Muszę nad tym pomyśleć, bo jest jeszcze kwestia zdjęć :D Moje sprzęty już są trochę zmaltretowane i nie nadają się do pokazu szczegółowego. Jakoś będę musiała temu zaradzić.

    Wybór na rynku jest duży, ale z opiniami bywa cienko. Te sponsorowane niestety nie wnoszą za wiele.
    Pamiętam jak szukałam zwykłej suszarki, to też poświęciłam kilka tygodni zanim zdecydowałam się na zakup. Padło na Zelmera i faktycznie jest świetna, na dodatek posiada opcję składanego uchwytu. Na podróż idealna.

    Cieszę się, że w jakiś sposób pomogłam dokonać wyboru :*

    OdpowiedzUsuń
  57. @Hexx ana Cieszy mnie Twoja aprobata :) Przyznam, że jak na drugie suszenie znowu wypadła bardzo dobrze :) Nareszcie nie mam siana, tylko gładką taflę :) Oczywiście już zdążyłam popełnić błąd- zapomniałam zdjąć końcówkę i odłożyłam rozgrzaną szczotkę. Efektem czego jest odkształcone włosie ;/ heh, nie wpadłam na to że trzeba zdejmować końcówkę po suszeniu albo po prostu odwiesić ją do wystygnięcia.

    Jeżeli chodzi o Twoją recenzję to zawsze możesz posiłkować się szczegółowymi zdjęciami z neta. Poza tym taki używany sprzęt świadczy o trwałości i częstym używaniu, więc nie ma się czego wstydzić. Pokazujesz tylko jak wiernie Ci służy, ale rozumiem Twoje obawy estetyczne ;) Zrobisz jak będziesz uważać :)
    Ja na wszelki wypadek od razu zrobiłam zdjęcia suszarce i chyba podzielę go na dwa posty, czyli prezentację i recenzję właściwą, bo w innym przypadku to będzie bardzo długi post ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. @BellaJa się zastanawiam nad TT, są tak różne opinie na jej temat że czuję się skołowana. Chyba po prostu trzeba kupić i wyrobić sobie własną ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. Jeżeli się nie mylę to mam dokładnie taką samą szczotkę do włosów (tą okrągłą), ale w sumie nie używam jej jakoś zbyt często. Czasami mam wrażenie, że trochę osłabia moje włosy...

    OdpowiedzUsuń
  60. @bloGosiaCiekawe spostrzeżenie, ale nie umiem się do niego odnieść XD

    OdpowiedzUsuń
  61. Ja lubię mój Tangle Teezer i gorąco polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  62. @elareeA nie powykrzywiały Ci się plastiki od używania?

    OdpowiedzUsuń
  63. Właśnie kupiłam tę marki Franck Provost, przyjemna na włosach, mam gęste ale cienkie i delikatne, zaś ona wydaje się być łagodniejsza od innych szczotek. Zastanawiałam się nad TT, ale odstraszyła mnie jej cena i widzę, że dobrze zrobiłam wybierając surowiec naturalny jakim jest włosie dzika, zamiast kawałka plastiku.

    OdpowiedzUsuń
  64. Ja dotąd używam plastikowego grzebienia ale planuję kupić z naturalnego włosia lub TT, zastanawiałam się nad szczotką z FYB taką dużą kwadratową, ponoć jest specjalna do długich włosów i świetnie działa.

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie jest zawsze mile widziane :D

.

JAKO AUTORKA BLOGA NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE, POWIELANIE LUB JAKIEKOLWIEK INNE WYKORZYSTYWANIE W CAŁOŚCI LUB WE FRAGMENTACH TEKSTÓW I ZDJĘĆ Z SERWISU INTERNETOWEGO www.iwetto.com BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY (PODSTAWA PRAWNA: DZ. U. 94 NR 24 POZ. 83, SPROST.: DZ. U. 94 NR 43 POZ. 170).