14.01.2013

Chińskie jajo // CHIŃSKI BEAUTY BLENDER

Zostałam skuszona po raz kolejny. Tym razem przez różowe jajo, ale nie to oryginalne, tylko chińskie. Znalazłam na ebay ciekawą aukcję, gdzie kupiłam je za 5 zł z darmową wysyłką . Stwierdziłam że wiele nie ryzykuję, a gąbeczek do makijażu od czasu do czasu używam, więc czemu mam nie skorzystać? W ten sposób wewnętrzny kosmetykoholiczny głos, kazał mi kliknąć "buy now". 


Po około 3 tygodniach jajo do mnie dotarło. Nie spodziewałam się, że oprócz koloru i kształtu będzie w jakikolwiek sposób przypominało sławne BB. Naiwna nie jestem ;)


 Sądziłam, że jajeczko po prostu będzie miłą odmianą po typowych trójkątnych gąbeczkach. Łudziłam się, że jego nietypowy kształt ułatwi mi aplikację płynnych fluidów. Może nie będzie tak ładnie ich aplikował, ale pozwoli na dotarcie w każdy zakamarek twarzy i każdą mimiczną zmarszczkę. Wydawało mi się, że przy jego pomocy będę mogła  też szybciej wykonać makijaż, korzystając z zaokrąglonej strony.


Nawet nie wiecie jak bardzo moje wyobrażenia legły w gruzach po pierwszym użyciu. Jajo dosłownie wsysa podkład w środek swojego różowego jestestwa, pozostawiając na twarzy niewidoczny odcisk. Co ciekawe z wodą jest odwrotnie, praktycznie jej nie wciąga, przez co nie da się ograniczyć zużycia fluidu w żaden sposób. Wynika to ze struktury gąbki, z której jest wykonane. Jest bardzo zbite i  ciężko je domyć. To co zagnieździło się w środku chińskiego jajka, pozostanie tam na wieki! Nie jest to najbardziej higieniczna forma, więc po kilku razach darowałam sobie dalsze próby.


Jak dla mnie nie jest warte funta kłaków, ale znalazło swojego nowego właściciela,
 a ja ucieszyłam się że za 5zł mogłam sprawić taką radość ;) 


Tylko jak uchronię przed nią moje oryginalne jajo, które mam zamiar w najbliższym czasie kupić? 

132 komentarze

  1. hehe to jednak nie ma co eksperymentować z podróbkami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha, proszę jak kotek się już jajem zainteresował :-))!

    OdpowiedzUsuń
  3. no to klapa ale srróowałas.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawno nie czytalam takiego posta "z (chinskim) jajem" :D,usmialam sie jak diabli !!!Pociesza mysl,ze to tylko 5 zl kochana :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Proponuję schować nowe jajo w sejfie, tak żeby kot nie mógł otworzyć! :) I zabarykaduj je jeszcze czymś ^^
    Piękna kicia *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. też się przymierzam do 'chinskiego' jaja. Się zobaczy - chińskie nie równe chińskiemu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. cudów nie ma :)dobrze, że tylko 5 złotych wydałaś.

    OdpowiedzUsuń
  8. dobrze wedzieć :) ja mam gąbeczki takie z rossmana i jestem z nich zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. hehehehehe rozbawiłaś mnie :D precz z podróbką BB, choć jakoś do BB mnie nie ciągnie;P

    OdpowiedzUsuń
  10. oby to drugie okazało się lepsze:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja sie kiedys zastanawialam nad oryginalem ale dalam sobie spokoj. Jezeli pamietasz kiedys pytalam się o porade na temat kremu pod oczy a ze nie mam jak zdobyc krem z Alverde o ktorym pisalas kupilam inny. Jezeli jestes zainteresowana to wlasnie napisalam posta na ten temat;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem wierna oryginałowi- szczególnie latem przyjemna jest jego chłodna powierzchnia i delikatna warstewka podkładu jaką pozostawia na skórze:)

    OdpowiedzUsuń
  13. ważne, ze kicia jest happy ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Eksperyment nie dał jednak zadowalającego efektu.;D
    Poobserwuję sobie i zapraszam na małe rozdanie:
    http://czytamysobie.blogspot.com/2013/01/pierwsze-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  15. @Beauty in EnglishNie opłaca się jeżeli nie masz kota :P

    OdpowiedzUsuń
  16. @*Natalia*Oba kotki już je turlają ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. @beautystarletAj tam, koty przynajmniej mają radochę ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. @Aleksandra A.Wierz mi, że przed nimi nic się nie uchowa ;) Na niektóre szuflady zastosowaliśmy zabezpieczenia dla małych dzieci, bo notorycznie je otwierały i wygrzebywały zawartość ;]

    OdpowiedzUsuń
  19. @shinodkaCzekam w takim razie na relację :)

    OdpowiedzUsuń
  20. @karoslavaMusiałam się przekonać ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. @saharuTeż je bardzo lubię, szczególnie że są w plastikowym opakowaniu które później można wykorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Moja kicia na pewno by była zadowolona z takiego prezentu :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Śliczna kicia ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. @kameleonworldMnie ciągnie, przeczytałam za dużo postów pochwalnych ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. @Paulina S.Miejmy nadzieję, bo 30 razy droższe :P

    OdpowiedzUsuń
  26. brr uzywac takim pozeraczem jakiegos podkladu z wyzszej polki to musi byc bolesne!

    OdpowiedzUsuń
  27. @SolidaryExpensiveJa ten kremik kupiłam na Allegro. Na pewno zajrzę w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  28. @Magda60005Wkrótce się o tym przekonam ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. @jolkag78szczęśliwy kot = szczęśliwy właściciel ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. przynajmniej Kotek się ucieszył :D hihi

    OdpowiedzUsuń
  31. @92anaDziękuję, na pewno zajrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. @ZołzAnnaGwarantuję Ci że tak ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. @MarieNawet nie próbowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Dobrze, że chociaż kot je polubił :D

    OdpowiedzUsuń
  35. @MartiNawet bardzo, jajko nie zaznaje spoczynku dopóki nie zabiorę ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. dobrze, że to tylko 5zł i dodatkowo kot jest uszczęśliwiony ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. niektóre jajka takie te ze stanów jakieś tam są podobno nie takie najgorsze, tzn no wyobrażam sobie właśnie, że w jajku zależy nam na tym, żeby nie wsysało podkładu (po to się je moczy też) i żeby dało się domyć. efekt jaki możemy osiągnąć gąbką nie powinien się aż tak strasznie różnić pomiędzy gąbkami tzn powinno być super świetnie jajkiem oryginalnym, a resztą na tyle dobrze, żeby były warte swojej ceny.

    OdpowiedzUsuń
  38. też bym dała zwierzakowi... chociaż moja Gremcia od razu by poszarpała, połowę połknęła, a potem by to wysrywała, za przeproszeniem... jak to było np. z kawałkami kapcia czy mopa, którym się bawi xD

    OdpowiedzUsuń
  39. Już czekam na recenzję tego oryginałka bo też mam na niego chrapkę:)

    OdpowiedzUsuń
  40. A ja nadal nie wiem, czy dać się skusić na oryginalny BB, czy nie :D Czasem mam fazy, że "muszę go mieć", a czasem "przecież nie jest mi w ogóle potrzebny" :D Kobiece dylematy... :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Chińskie tanie ciuchy i inne akcesoria to koszmarna tandeta :)Ale czasami można zaryzykować, szczególnie jeśli to tylko 5 zł.

    OdpowiedzUsuń
  42. A ja mam z Chin dwa i są bardzo ok. Jeden używam około miesiąca. Poprzedni miałam około 6 m-cy i dopiero po tym czasie zaczął kiepsko wyglądać. Oryginał też miałam i w używaniu lepszy, ale efekt sam na twarzy? Mała różnica, prawie niewidoczna. Oryginał po pół roku też już bardzo kiepsko wyglądał. Dbałam o niego ale bardzo dużo dziur już miał, choć milszy w strukturze niż chiński. Teraz używam drugiego i totalnie się nie odkształca, nie wchłania wcale podkładu za dużo i czyści super, ale zauwazyłam, że ma lekko inny materiał niż ta pierwsza podróbka. Chyba nawet zatem chińskie się różnią:)
    Miałam też taki z Cosmo. Przetrwał dłużej nienagannie niż oryginał. Lekko ma inny kształt ale bardzo był fajny.

    OdpowiedzUsuń
  43. aaaaaaaaaaaa padłam :DDD
    proszę więcej takich postów!!!! :D

    a tak na poważnie wyobrażam sobie tę ekscytacje przy otwieraniu paczki ;) coś jak czekanie na wyniki lotto - wygram czy nie wygram
    szkoda tylko, że kupon kosztuje 5zł ;)

    pzdr
    Jus

    OdpowiedzUsuń
  44. moje chińskie jajo jest calkiem calkiem nie pije az tak podkładu i dość ladnie się domywa ,chyba ma inna strukturę niż Twoje nie ma tak wielkich por

    OdpowiedzUsuń
  45. Z oryginalnym BB też nie jet tak "różowo"! :( Nie rozumiem tych zachwytów i rozgłosów wśród całej społeczności youtubowo-blogowo-makijażowej! Moje szczęście że ja BB wygrałam i nie wydałam na nie złotówki (bo miałabym niemałe wyrzyty wobec swojego portfela) :(

    OdpowiedzUsuń
  46. To co zagnieździło się w środku chińskiego jajka, pozostanie tam na wieki! - PADŁAM :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Przynajmniej kot będzie szczęśliwy ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja ma m troszkę inne, ale nawet je polubiłam :P

    OdpowiedzUsuń
  49. @Iwettomam kotka, może mu sprawię w takim razie;D

    OdpowiedzUsuń
  50. Ale przynajmniej kicia ma się czym pobawić... :D

    OdpowiedzUsuń
  51. jajo BB krąży po moim umyśle i krąży, ale nei kupiuję wciąż bo mało uzywam podkładów i boję się, że nie wykorzystam w pełni, ale chętnie się dowiem co o nim myslisz :)

    OdpowiedzUsuń
  52. jajo trafilo w dobre lapki :))) ja jak wiesz mam to z Cosmo ale uzywanie jest dla mnie srednio przyjemne, szczegolnie pod oczami....

    OdpowiedzUsuń
  53. najważniejsze , że kotek zadowolony :D

    OdpowiedzUsuń
  54. No właśnie się ostatnio zastanawiałam czy nie spróbować jakiejś podróby jajka ale chyba sobie daruję.
    Kotek śliczny!

    OdpowiedzUsuń
  55. Szkoda! Kilka dziewczyn chwaliła sobie podrobione BB.. Dobrze, że nie kosztowało za dużo.

    OdpowiedzUsuń
  56. Za 5zł też bym się skusiła, nawet gdyby miało być później zabawką dla domowego pieszczocha. :) BB kusi mnie coraz częściej, ale nie wiem czy potrafię wydać na gąbkę do makijażu prawie 100zł. :)

    OdpowiedzUsuń
  57. hehe to mowisz,ze mozna zniesc jajo czekajac ,az owa zawartosc "wypluje" ?? :D
    podziekowala za taki zkaup !:))

    OdpowiedzUsuń
  58. oj, też się dałam nabrać na takiego cudaka :/ po dwóch użyciach wylądował w koszu :D

    OdpowiedzUsuń
  59. @NenaOne lubią w sumie wszystko co da się turlać ;) Kiedyś mi nawet pędzel tak zaturlały, że po miesiącu dopiero znalazłam :)

    OdpowiedzUsuń
  60. @Pigeons BeautyJa mniej ,ale chociaż jeden domownik ma radoche :D

    OdpowiedzUsuń
  61. @strī-lingaSzczerze? To nie chcę się już przekonywać które jajko lepsze, czy z USA, czy z PRC ;)

    OdpowiedzUsuń
  62. @Agusiak747OMG, moje akurat wciągają tylko roślinki, na szczęście zabawkom dają spokój ;)

    OdpowiedzUsuń
  63. @JustynaJeszcze go nie kupiłam nawet, ale Cammie z bloga No to pięknie! opublikowała kilka ciekawych postów na jego temat. Naprawdę polecam Ci przeczytać, jeżeli potrzebujesz szczerej i rzetelnej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  64. @Gingerhhahaha w tej kwestii doskonale się rozumiemy ;) Dlatego jeszcze go nie mam, bo ciągle rozważam jego zakup :) Mimo wszystko ma magnetyczne właściwości, bo bardzo mnie do niego ciągnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  65. @Marteczka KaCzy ja wiem czy tandeta, czasami można trafić coś ciekawego :)

    OdpowiedzUsuń
  66. @77gerdaNo widzisz, z tego powodu nie chce mi się bawić w szukanie tego odpowiedniego i kupić po prostu BB.

    OdpowiedzUsuń
  67. @Jus i MagHahaha Masz rację że to było jak losowanie, nie wiedziałam czy będzie dobre jajko, czy zbuk ;)

    OdpowiedzUsuń
  68. @onaiwMam właśnie wrażenie, że moje mam bardzo małe pory, w porównaniu do zwykłej gąbeczki.

    OdpowiedzUsuń
  69. @KolorowaChmurkaWidzisz i to chyba najbardziej kusi, żeby przekonać się na własnej skórze ile jest warte i o co tyle szumu :) Też chciałabym wygrać, ale na razie nie było mi to dane.

    OdpowiedzUsuń
  70. @tylkokasia Za dużo Władcy Pierścieni i Hobbita w ostatnim tygodniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  71. @ZzielonaPrzynajmniej jeden domownik jest zadowolony ;)

    OdpowiedzUsuń
  72. @heavenrainU mnie też krąży niczym orbita, ale ciągle szkoda mi tych paru gorszy, zawsze znajdzie się inny wydatek :)

    OdpowiedzUsuń
  73. @youriturielZdania na ich temat są bardzo podzielone i chciałabym się przekonać na własnej skórze.

    OdpowiedzUsuń
  74. @m_and_zOczywiście, jego szczęście najważniejsze :D

    OdpowiedzUsuń
  75. @SpinkaDziewczyny w komentarzach piszą, że można trafić lepszej jakości tańsze jajo, tylko nie wiem czy jest sens szukać ;)

    OdpowiedzUsuń
  76. @Karo Pisały też że można różne jakościowo trafić, więc może gdzieś znajdziesz sprawdzone źródło.

    OdpowiedzUsuń
  77. @Beauty in Englishhahaha w takim razie jeżeli chcesz mu sprawić frajdę to kupuj ;D

    OdpowiedzUsuń
  78. @AguteńkaJa też nie wiem, dlatego Aguś jeszcze nie kupiłam :D ;D

    OdpowiedzUsuń
  79. @Emiliaahahahaha You made my day :* ;D

    OdpowiedzUsuń
  80. @DoniaGdyby nie kot, moje też by tam skończyło ;) Chociaż nie! Wykorzystałabym je do pazurkowych zdobień ;D

    OdpowiedzUsuń
  81. 3 razy kupowalam jaja od Chinczykow. PIerwsze bylo bardzo twarde nawet po namoczeniu i szybko sie wyskubalo podczas mycia. Drugi raz to samo. Trzeci raz kupilam od innego sprzedawcy i o dziwo jest calkiem inne a kupilam z kolezanka 10szt na spoltke. To jajo jest miekkie, nabiera wody jak szalone i nie wysysa mi podkladu jak szalone. bardzo trudno sie je czysci. Bardzo ciekawi mnie orginal i chyba sie skusze bo chce porownac do tych Chinskich tylko cena powala.

    OdpowiedzUsuń
  82. Buuuu.... ale jak widzę kotkowi pasuje, czyli się opłacało:)

    OdpowiedzUsuń
  83. Ja uważam, że warto skusić się na oryginał choć raz. Ja nie żaluję. Efekt i używanie super. Choć myślałam, że dłużej będzie w super stanie. Dbałam o niego a jednak po jakiś czasie też się pojawiły ubytki, dziury. Choć sam kształt zawsze ok. Jak na czas używania i stałe kupowanie to jednak trochę to za drogie. Choć podobno jedni mają rok i jest nieskazitelne. To już nie wiem od czego to zależy. Producent w ogóle mówi, że po 3 miesiącach powinno się go wymieniać. To już cenowo masakra. Mi świetnie zastąpił oryginał chiński, widocznie dobrze trafiłam. Ale nie wykluczone, że kiedyś jeszcze skuszę się na prawdziwy.

    OdpowiedzUsuń
  84. no, wygląda kiepsko. :P

    OdpowiedzUsuń
  85. Ojoj, chińska kaszanka :D

    OdpowiedzUsuń
  86. O i mikołaj do kotka przyszedł w styczniu. Ja mam gąbeczkę taka z Natury i muszę powiedzieć, że jest całkiem fajna. Szkoda, że nie mam porównania z oryginałem, ale może kiedyś. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  87. ja już czekam na jajo od Essence :)

    OdpowiedzUsuń
  88. mnie na szczęście nie kręcą te jajka, ale zastanawiam się nad tym co będzie od Essence :)

    OdpowiedzUsuń
  89. Z tymi chińskim podróbkami to nigdy nie wiadomo... Szkoda, że trafił Ci się bubel, ale przyznaję, że nieźle się uśmiałam czytając ten fragment : "To co zagnieździło się w środku chińskiego jajka, pozostanie tam na wieki!" :)

    Dobrze, że mogłaś je wykorzystać w inny sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  90. Wszędzie jajeczka, ja ciekawa jestem tego z Essence :P

    OdpowiedzUsuń
  91. @Baby Jane HudsonO rany, mi właśnie z tego powodu nie chce sie szukać ;)

    OdpowiedzUsuń
  92. @77gerdaTeraz to już bardziej chcę kupić oryginał, żeby przekonać się o co tyle hałasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  93. @RossnettNie mogę znaleźć ;]

    OdpowiedzUsuń
  94. @BisiaTeraz jajko ma się pojawić jeszcze w szafie Essence ;)

    OdpowiedzUsuń
  95. @aSHaTeż na nie czekam :)

    OdpowiedzUsuń
  96. @FiolkaTo wynik tygodniowego męczenia ekranizacji twórczości Tolkiena ;)

    OdpowiedzUsuń
  97. @vejjs.Też jestem ciekawa i chyba zabiorę je kotu, żeby w przyszłości zrobić porównanie z Essencowym ;P

    OdpowiedzUsuń
  98. dobrze, że się nie zmarnowało i kicia ma zabawkę :D

    OdpowiedzUsuń
  99. to się kotek ucieszył :) recenzja genialna ( całkiem jak przestroga ) :)

    OdpowiedzUsuń
  100. @MalwinaWszystko co da się turlać niestety jest zabawką ;)

    OdpowiedzUsuń
  101. @myFashionCieszę się że Ci się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  102. Ja miałam to samo kiedyś.Tyle,że kupowałam je na "bazarowej drogerii" za podobną cenę,i wydaje mi się ,że nawet identycznie wyglądało.A efekt był identyczny jak i ciebie...;)
    No ale przynajmniej u ciebie,to kicia zyskała na tym;)

    OdpowiedzUsuń
  103. @AnnabelleNa Allegro też tego pełno, ale w wyższych cenach ;]

    OdpowiedzUsuń
  104. Super post z tym jajem :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  105. Należę chyba do mało popularnego grona, którego jajo nie kręci :P

    A takie mogłabym kupić dla pupila :)

    OdpowiedzUsuń
  106. @PUDERNICZKACieszę się że Ci się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  107. @Hexx anaMnie kręci, bo chcę wiedzieć o co tyle hałasu ;D

    OdpowiedzUsuń
  108. jakies takie pomarszczone to jajo :)

    OdpowiedzUsuń
  109. też skusiłam sie na tańszą podróbe(tylko ze dalam za nia 30 zł) i mam o niej identyczne zdanie jak ty:/

    OdpowiedzUsuń
  110. @Lisicaheh, czyli obie umoczyłyśmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  111. :) Chociaż kot ma zabawę.

    OdpowiedzUsuń
  112. @krzyklaPrzynajmniej jeden domownik ma frajdę ;)

    OdpowiedzUsuń
  113. Ciekawe, czy kotkowi oryginał tez by się tak spodobał? ;-)

    "Różowe jestestwo" XD

    OdpowiedzUsuń
  114. Super :) Kotek musi być szczęśliwy :)

    OdpowiedzUsuń
  115. ciągle przymierzam się do zakupu oryginalnego BB... ;)

    OdpowiedzUsuń
  116. @GoszaJa już się zdecydowałam ;D

    OdpowiedzUsuń
  117. Miałam tak samo !Nie z chińskim jajeczkiem ale z specjalną gąbeczkę 'do makijażu" jak pisało na niej ,ale efekt był ten sam gąbeczka wsysała fluid i zero pożytku z niej ;) Poszła w kosz od razu :p

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie jest zawsze mile widziane :D

.

JAKO AUTORKA BLOGA NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE, POWIELANIE LUB JAKIEKOLWIEK INNE WYKORZYSTYWANIE W CAŁOŚCI LUB WE FRAGMENTACH TEKSTÓW I ZDJĘĆ Z SERWISU INTERNETOWEGO www.iwetto.com BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY (PODSTAWA PRAWNA: DZ. U. 94 NR 24 POZ. 83, SPROST.: DZ. U. 94 NR 43 POZ. 170).