19.03.2013

Jak przedłużyć trwałość eyelinera? / DIY

Wadą eyelinerów w żelu jest ich wysychanie. Nie robią tego ze złośliwości, a raczej z naturalnej predyspozycji, szczególnie kiedy przyczynia się do tego czynnik ludzki. Często zdarza się nie dokręcić w pośpiechu słoiczka, albo zrobić kreskę i odstawić niezamknięty liner na 10 minut, dopóki nie skończy się całego makijażu. Też tak robiłam, dlatego moje linery już po kwartale pękały i coraz bardziej traciły swoją wilgotną konsystencję. Robiły się twarde i nieprzyjemne w aplikacji, a zainwestowane pieniądze lądowały w koszu. Dlatego postanowiłam temu zaradzić!


Nieocenionym sprzymierzeńcem w walce z wysychaniem okazała się zwykła taśma teflonowa do uszczelniania rur.  Kosztuje około 5 zł, ale założę się że każda z Was ma taką w domu (zapytajcie faceta). Tak naprawdę sprawdzi się przy każdym kosmetyku, który chcecie zabezpieczyć. Możecie użyć jej także do lakierów, tuszy, błyszczyków, róży w kremie czy jeszcze czegoś innego. Taśma idealnie przywiera do gwintu, dzięki czemu nie ma możliwości, żeby do środka dostało się jakieś powietrze. Zabezpiecza idealnie, a wystarczą 2-3 warstwy dla pewnej ochrony. Więcej nie radzę, bo mogą pojawić się problemy przy zakręcaniu, ale jeżeli nałożycie za dużo możecie ją odkręcić i uciąć nadmiar. 


Tak zabezpieczony liner na pewno będzie służył Wam długo i wiernie. Dzięki temu mój z Bobbi Brown przeszedł samego siebie i używałam go rok dłużej niż powinnam. Niby był po terminie, ale nic złego się nie działo, więc nie widziałam problemu w jego użytkowaniu, skoro konsystencja była dobra. Pozwoliło mi to zużyć go praktycznie do końca, dzięki temu "koszty się zamortyzowały", jak ja to mam w zwyczaju mówić ;) 
Istotną kwestią jest także odkładanie otwartego linera do góry nogami podczas rysowania kresek. To także przyczynia się do lepszego zabezpieczenia kosmetyku, bo blat odcina dopływ powietrza.


Jak wiecie z poprzedniego posta sprawiłam sobie nowy liner z MACa i mam nadzieję, że będzie służył mi tak długo jak ten z Bobbi Brown. Dajcie znać czy znałyście te sposoby i czy będziecie z nich korzystać :) 

107 komentarzy

  1. ależ z Ciebie pomysłowy Dobromir ;)
    ja nie używam takich eyelinerów, więc po problemie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wyobrażam sobie bez nich makijażu, są lepsze niż kredki czy płynne linery :)

      Usuń
  2. Nie stosuję eyelinerów ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super!
    Nigdy bym na to nie wpadła :> a tu takie proste rozwiązanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dodatek dzięki taśmie do rur XD

      Usuń
  4. Myślałam, że to będzie porada typu: jak za mocno zgęstniał to włóżcie go do gorącej wody. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne ;D Reanimacji staroci raczej nie polecam :)

      Usuń
  5. nigdy o takim czymś nie słyszałam! ale na pewno wypróbuję ten sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny wpis. Ja używam bardzo często linerów w słoiczku więc zapamiętam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Alu za miłe słowa :*

      Usuń
  7. świetne metody:) na pewno skorzystam- kończa mi sie linery lavery, denkować czas te sloiczkowe...ach- i zapraszam na obiad!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uuu zabrzmiało apetycznie :D

      Usuń
  8. wypróbowanie tej metodoty to dla mnie motywacja do zakupu swojego pierwszego żelowego eyelinera :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, szczególnie że według mnie robią najtrwalszą kreskę :)

      Usuń
  9. ps. Iwetto brakuje Cię bardzo na Youtube, smutne, że namnożyło się pełno nowych ''słodkich" użytkowniczek kręcących sponsorowane filmiki, brakuje mi bardzo starego Yt: Ciebie, Izabelle, MizzVintage, OhMyCat i wielu innych, wtedy była zupełnie inna, lepsza atmosfera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci szczerze że mi też tego brakuje. Miałam okazję podczas choroby pooglądać trochę YT i macki opadają. Nie dzieje się tam nic wartościowego i w zasadzie zaglądam tylko na stare, sprawdzone kanały. Szkoda, że na blogach zaczyna dziać się to samo ;)
      Fajnie, że do mnie zaglądasz, dziękuję bardzo :*

      Usuń
    2. Podpisuję się pod tym. Choć niesprawiedliwością byłoby napisać, że teraz wszystkie kanały są bezwartościowe, bo tak nie jest :)

      Usuń
    3. Pod Meg się podpisuję! Iw, ubiegłaś mnie :)))

      Usuń
  10. Nigdy nawet nie słyszałam o tym sposobie! Bardzo pomysłowe! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas nie jest to powszechne, odkryłam gdzieś na zagranicznych stronach :)

      Usuń
  11. Sposobu na taśmę do uszczelniania nie znam- dobra rada dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę i polecam się na przyszłość :D

      Usuń
  12. Świetny pomysł, wypróbuję do moje bazy pod cienie, która ma kremową konsystencję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo właśnie, w tym celu też można wykorzystać :)

      Usuń
  13. tego sposobu nie stosowałam, natomiast Katosu w jednym ze swoich filmików pokazywała jak reaktywować zaschnięty eyeliner za pomoca gliceryny.Spróbowałam na Inglocie i zadziałało, a co równie ważne to, to że nie zmieniły się właściwości tego kosmetyku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawy sposób, znałam tylko ten z fixerem :) Dzięki za podpowiedź :D

      Usuń
  14. Stosuję to uszczelnienie od bardzo dawna ;D Kiedy tylko przestawiłam się na żelowe eyelinery dopadły mnie pewne niedociągnięcia w ich budowie, więc wymyśliłam dokładnie ten sam sposób, co ty. Ja jeszcze zaklejam taśmą linery, których z jakieś powodu nie używam a będę w przyszłości. Ale tym razem robię to jeszcze naokoło zakrętki, żeby mieć pewność. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że u Ciebie też sprawdza się ta metoda :)

      Usuń
  15. Dobry pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  16. na pewno skorzystam z tego sposobu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. wychodzę czasami z założenia że np pudry czy róże 'muszą' miec jakas datę waznosci podaną żeby się nikt nie czepiał a tak naprwdę można je dużo dłużej stosowac niż to 'zalecane' :)
    Ja rozpoczęłam przygodę z eyelinerami żelowymi nie dawno ale szybko się przygoda skończy, mówili że to najprostszy sposób a póki co zwykły eyeliner typu Loreal super liner jest o niebo lepszą techniką dla mnie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są kosmetyki gdzie dat trzymam się bardzo rygorystycznie, ale są też takie którym odpuszczam. Może kiedyś naskrobię o tym więcej.
      Co do linerów, to najważniejsze żeby znaleźć dla siebie dobrą formę. Lubię żelowe za to, że nie zostawiają takiego mokrego efektu jak te w płynie i nie odcinają się tak od makijażu. Można nimi fajnie stopniować efekt: albo mieć intensywną krechę albo bardzo subtelną (nie mam tu na myśli jej grubości). Jeżeli chodzi o formę aplikacji to ja lubię linery w pisaku, ale jeszcze nie trafiłam na naprawdę dobry, który robiłby równomierną kreskę.

      Usuń
  18. Ja co prawda mam dopiero jeden taki eyeliner i dopiero się go uczę używać.
    Czytałam też kiedyś, aby część linera przyłożyć odpowiednio dociętą folią spożywczą ,zostawiając odkryty tylko fragment , co dodatkowo zmniejszy dopływ powietrza i zapobiegnie odparowaniu wody.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawy pomysł;) Muszę zrobić to samo;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny pomysł, będę musiała wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  21. bardzo pomysłowe! ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pierwszy raz spotykam się z tym sposobem "ratowania eyelinerów"
    Pomysłowe bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  23. zaschnięty liner można też reanimować Duraline :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taak, ale tu miałam na myśli co innego ;)

      Usuń
    2. Właśnie miałam napisać to samo co Simply. Duraline ratuje mi linery jak przysychają, na uszczelnianie lub odwracanie podczas malowania jestem zdecydowanie za leniwa ;).

      Usuń
  24. ciekawy sposób. a jak tam zdrówko? wracaj nam szybko do pełnego zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję już lepiej :* Od wczoraj nie mam gorączki, więc działam :D

      Usuń
  25. Zaskoczona jestem, że liner BB wymagał uszczelnienia ;) Mam swój już dość długo, nie stosuję żadnych zabiegów a zachowuje się cały czas jak nówka!
    Z taśmą nigdy się "nie bawiłam", ale regularnie używam Duraline, choć dawno po nią już nie sięgałam. Nie było potrzeby. Mam linery np. z Essence czy MAD Minerals i nie wymagają żadnego reaktywowania, lecz z kolei linery z Coastal Scents musiały być regularnie odświeżane. Kupiłam kilka kolorów z Inglota, urzekły mnie :D więc Duraline ponownie będzie wymagana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ile masz ten liner z BB?
      Właśnie metoda z taśmą ma zapobiec użytkowaniu Duraline ;D

      Usuń
    2. Będzie miał ze 3 lata :P i dopiero teraz dobijam dna. Może zużyłabym go szybciej, ale ja lubię sięgać po różne kolory więc sobie grzecznie leży. W żadnym stopniu ani czas, ani użytkowanie nie wpłynęło na jego właściwości.

      Mimo wszystko wolę Duraline w razie potrzeby. Szybciej działa i mniej zachodu ;) ale rozumiem Twoje podejście.

      Usuń
  26. mój z catrice co prawda nie potrzebuje tego zabiegu, ale zapamiętam na wszelki wypadek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie sęk w tym, że to ma zapobiegać wysychaniu, więc im szybciej to zrobisz, tym dłużej będzie Ci służył ;)

      Usuń
  27. swietny sposob, o ktorym nie mialam pojecia. Dzieki :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawy sposób, właśnie to wysychanie eyelinerów zawsze zniechęcało mnie do inwestowania w drogie eyelinery jak Bobbi Brown, czy Mac, ale teraz nie mam się czego bać ;p

    OdpowiedzUsuń
  29. Ge nia lne ! Muszę zapytać tatę czy mi nie zapomni mi jutro kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lakiery wolniej gęstnieją jak się je trzyma szyjkami do dołu ;) rozpuszczalnik paruje, ale nie ma gdzie uciec :)

      Usuń
    2. O widzisz, a o tym ja z kolei nie słyszałam :)

      Usuń
  30. Iw, świetny patent. Muszę tak zrobić z moimi linerkami, tylko kupię taśmę (małż mówi, że nie mamy takiej :D).

    OdpowiedzUsuń
  31. Dobry pomysł, ale nie mam takiej taśmy ;( A nie ma problemu z zakręceniem eyelinera jak jest taśma?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj uważnie to się dowiesz ;D

      Usuń
  32. musze wyprobowac,chyba taka tasme nawet mam w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  33. nie mam eyelinerów w żelu - jak narazie :D ale ciekawy pomysł ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Dobry patent! Ale ja raczej go już nie będę potrzebować, bo odkryłam niemożliwe! Eyeliner który NIE wysycha :D Aka L'Oreal Gel Intenza - zachował swoją konsystencję przez rok, i to przy codziennym odkręcaniu i użytkowaniu :) Pierwszy raz zużyłam eyeliner dosłownie do dna :) niedawno go odkupiłam i mam nadzieję że ten też się tak długo przechowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A on jest już dostępny w PL? Mam na niego oko, bo podobno lepszy od tych tańszych -drogeryjnych.

      Usuń
    2. Niestety tylko na allegro :/ Ale cenowo z przesyłką wychodzi 38zł - za eyeliner który wytrzymał w takiej samej konsystencji przez rok, uważam że warto ;)

      Usuń
  35. A ja wlasnie po zobaczeniu twojego posta wszystkie uszczelnilam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dzięki temu będą Ci dłużej służyć :D

      Usuń
  36. Wow, genialny pomysł! Takie proste rozwiązanie, a takie skuteczne :)
    Ja niestety zawsze zapominam, by podczas rysowania kresek odwracać liner do góry dnem :/ Muszę nad tym popracować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś miałam z tym problem, ale szybko się przyzwyczaiłam ja wydałam kase na BB :P

      Usuń
  37. Bardzo fajny pomysł, chyba wykorzystam przy moicdh eyelinerach.

    OdpowiedzUsuń
  38. Fajny pomysł:) mi już zdążyły wszystkie wyschnąć i przerzuciłam się na kredki...

    OdpowiedzUsuń
  39. Czy mi się wydaje, czy masz jakieś wykształcenie ekonomiczne ;>?
    Ta amortyzacja kosztów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ahaha nie, nie mam ekonomicznego :D

      Usuń
  40. Szkoda, że wcześniej o tym nie wiedziałam :-(

    OdpowiedzUsuń
  41. Ciekawy patent!

    Sama używam tylko linerów mineralnych, które są suche i teoretycznie się nie przeterminowują.

    OdpowiedzUsuń
  42. A na to nie wpadłam :) mi tak baza pod cienie wyschła, teraz będę miała na to sposób- dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Fajny Blog : ) . : )
    Zapraszam : cool-blue-berry.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  44. pozwoliłam sobie wspomnieć o Tobie i Twoim poście na swoim blogu. Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko. saszynska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma problemu, w takiej postaci możesz linkować ;)

      Usuń
  45. wykorzystam pomysł z obracaniem mojego Bobbi B. do góry nogami :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Można? :) Można :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ale pomysłowa z Ciebie babeczka :) Ja nie używam, bo nie potrafię namalować sobie kreski, aby ładnie wyglądała na mojej opadające powiece.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia wprawy, ale rozumiem że masz lepszy patent :)

      Usuń
  48. Super pomysł o taśmie jeszcze nie słyszałam ; ) Mam nadzięję, że mój Bobbi Brown również pożyje dzięki temu dłużej

    OdpowiedzUsuń
  49. Domowa uszczelka :) świetny pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
  50. potrzeba matką wynalazków. :D

    OdpowiedzUsuń
  51. taśma do uszczelniania rur, genialne ^^

    OdpowiedzUsuń
  52. Świetny pomysł, na pewno go wykorzystam bo już eyeliner odmówił posłuszeństwa !
    Ja podobnie jak Ty, również nie wyobrażam sobie na tą chwilę,używania innych eyelinerów niż te żelowe. Problem tkwi w moich rzęsach,które nie lubią się z płynnymi eyelinerami ;)
    Buziaki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem co masz na myśli ;)

      Usuń
  53. O kurczaczek, zwykła taśma a przedłuża żywotność kto by pomyślał.! Zaraz idę obkleić swój słoiczek póki nie jest za późno ^^. Dzięki za świetną radę!

    PS Postanowiłam wrócić do blogowania, pod nowym nickiem {już nie jako "Damonowa"} i z nowym blogiem. :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  54. Ciekawy i świetny pomysł :) Muszę taką taśmę kupić i okleić co się da jeszcze uratować. Eyeliner z Essence mi wysechł, aż popękał i go wyrzuciłam, dlatego na razie nie kupuję eyelinerów w słoiku, bo boję się, że znów mi wyschnie.

    OdpowiedzUsuń
  55. Sama nie wpadłabym na pomysł zabezpieczenia ujścia przy użyciu taśmy do rur. To rozwiązanie można łatwo wcielić w życie, dlatego z pewnością z niego skorzystam:) Wcześniej korzystałam z tej taśmy przy zabezpieczaniu listwy przy panelach, gdy malowałam drzwi;)

    Ten patent z odwracaniem też zasługuję na uwagę. Wystarczy jeden ruch, a dostęp powietrza jest odcięty:)

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja na szczęście po jednej zmarnowanej mascarze diora nauczyłam się dokręcać :P

    OdpowiedzUsuń
  57. prosty pomysł, a jaki genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Na to bym nie wpadła :D

    Dzięki za pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  59. OOO bardzo przydatne informacje! Będę tu częściej zaglądać! :)
    Zapraszam do siebie, kilka nowości :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  60. pierwsze slysze:D ale planuje kupic kolejny eyeliner w zelu z pierre rene bo byl swietny, a sie wysuszyl:) wiec na pewno obwine go taka tasma:D

    OdpowiedzUsuń
  61. Chyba nie mam takiej taśmy, nawet nie wiem:)

    PS. Czyżbyś miała coś wspólnego z księgowością? :)

    OdpowiedzUsuń
  62. bardzo pomysłowe! bardzo :) !

    OdpowiedzUsuń
  63. Zawsze stawiam linery do góry dnem podczas rysowania kresek :)

    OdpowiedzUsuń
  64. muszę wypróbować, bo faktycznie jest to mocno denerwujące jak lainer szybko zasycha:P

    OdpowiedzUsuń
  65. Świetny pomysł, ja zawsze używałam Durline :) ale pomysł z taśmą lepszy!

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie jest zawsze mile widziane :D

.

JAKO AUTORKA BLOGA NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE, POWIELANIE LUB JAKIEKOLWIEK INNE WYKORZYSTYWANIE W CAŁOŚCI LUB WE FRAGMENTACH TEKSTÓW I ZDJĘĆ Z SERWISU INTERNETOWEGO www.iwetto.com BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY (PODSTAWA PRAWNA: DZ. U. 94 NR 24 POZ. 83, SPROST.: DZ. U. 94 NR 43 POZ. 170).