23.05.2013

Odżywki do włosów ISANA vol. 2 / Rossmann

Wiem, wiem! W poprzednim poście obiecałam sobie, że więcej nie kupię odżywki z tej marki [KLIK]. Jednak jedną mi poleciłyście, a druga to nowość, więc grzechem byłoby nie spróbować ;) Szczególnie, że obie udało mi się trafić w bardzo atrakcyjnych cenach. W ten oto sposób trafiła do mnie półlitrowa Gloss Spulung oraz nawilżająca Feuchtigkeits Spulung w 300ml butelce. 


Nawilżająca (niebieska) jest przeznaczona do włosów suchych i zniszczonych. Moje na szczęście do takich nie należą, więc pewnie z tego powodu byłam z niej zadowolona. Przypuszczam, że przy bardziej wymagających nie dałaby sobie rady. U mnie spisała się całkiem dobrze, włosy nabrały grubości, były  bardziej "mięsiste" i odpowiednio zmiękczone.  Przetestowałam wszystkie odżywki z tej serii obecnie dostępne i ta według mnie jest najlepsza. Nie jakaś wybitna, ale jak na ten przedział cenowy dobra. Miała też przyjemny, nienachalny zapach. Jeżeli chodzi o opakowanie to szczerze go nie cierpię! Doprawdy wydostanie z niego produktu pod sam koniec użytkowania graniczy z cudem. Szczególnie że kosmetyk ma gęstą konsystencję i nie spływa swobodnie, tylko trzeba go nieźle wyciskać. Wolałabym, żeby ta odżywka była zamknięta w miękkiej tubce jak np maski.


Na szczęście tego problemu nie było z Gloss Spulung, czyli tej przeznaczonej do włosów łamliwych i bez połysku. Miała bardzie lejące stężenie, więc nawet z tej półlitrowej butli spływała bez większych problemów. Na tym jej zalety się kończą, ponieważ nie zauważyłam żadnego pozytywnego działania. Niby włosy były po niej trochę bardziej miękkie, ale dalej potrafiły plątać się przy układaniu. Żeby uzyskać odpowiedni efekt musiałam nakładać jej więcej, przez co całość zużyła się w błyskawicznym tempie.  Nie obciążyła włosów i nie przyspieszyła przetłuszczania, więc nie było tak najgorzej. Jednak nie kupię ponownie, bo na to nie zasłużyła ;)


Podsumowując, muszę naprawdę wziąć sobie do serca, aby więcej nie kupować tych odżywek ;) Niby nawilżająca się sprawdziła, jednak pozostałe na jej tle wypadają naprawdę słabo. A Wy co o nich sądzicie? 

60 komentarzy

  1. dla mnie te odzywki to masakra- ostatnio zużyłam je do golenia nóg, przynajmniej w tej roli się sprawdziły :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze jest jakaś alternatywa ;D

      Usuń
  2. Muszę zapamiętać, że nie są godne mojej uwagi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda czasami nawet tych 5 zł żeby się przekonać ;)

      Usuń
    2. tym bardziej, że jedno 5zł drugie 5 zł i tak możesz mieć jedną przyzwoitą odżywkę :)

      Usuń
  3. Nigdy nie miałam odżywki z Isany, ale zawsze przechodzę koło półki i się zastanawiam nad jakąś. Cóż chyba mi na dobre to wyszło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj masek, są zdecydowanie lepsze :)

      Usuń
  4. była tylko jedna która wspominam dobrze- o wiele bardziej wolę te 2-fazowe i maski. masek używam nawet bez spłukiwania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maski są zdecydowanie lepsze,a dwufazowych jeszcze nie używałam :)

      Usuń
  5. Kilka razy próbowałam kosmetyki Isany i żaden nie sprawdził się u mnie na tyle dobrze, żeby kupić kolejne opakowanie. Za odżywkę zatem podziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię ich żele pod prysznic, szczególnie miło wspominam LE arbuzowy ;D Czekam aż się pojawi w tym roku :>

      Usuń
  6. Ja jeszcze żadnej nie miałam.. Ale nie żałuję;p

    OdpowiedzUsuń
  7. ooooo isana wygląda jak sayos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Nie miałam nic z tej firmy :)

      Usuń
  8. A miałam nadzieję, że seria profesjonalna zadziała lepiej ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypuszczenie bardzo słuszne, a w rzeczywistości..

      Usuń
  9. Isany lubię tylko żele do mycia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je bardzo lubię, ale wbrew pozorom Isana ma wiele dobrych produktów :)

      Usuń
  10. nie miałam ich ale pozytywnie wspominam tylko tą osławioną :) reszta jest mocno średnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta nawilżająca daje radę, ale opakowanie mnie mocno irytuje :)

      Usuń
  11. ja miałam tylko babbasu i drugą też różową, teraz mam Balea, ale mam chęć wypróbować wszystkie isanowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam chęć wypróbowania, ale najlepiej wypadły tylko maski oraz ta nawilżająca z tego posta :)

      Usuń
  12. jestem wierna kallosowi i na nic go nie zamienię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stoi na półce i czeka aż zużyję litrową Milę ;D

      Usuń
  13. Jeszcze Isanowych odżywek nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie kupuj, zainwestuj w ich maski :)

      Usuń
  14. Nie miałam jeszcze tych odżywek, ale chyba po nie sięgnę w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ładnie, krótko, zwięźle i na temat :) miałam dziś kupić niebieską, teraz już wiem, że tego nie zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat to jedyna z nich, którą bym polecała ;) Jednak lepiej spróbować ich masek do włosów :)

      Usuń
  16. Miałam tą pół litrową .. i też kiepszczawo :D

    OdpowiedzUsuń
  17. nie znam,bo podchodzę do isany sceptycznie,ale niebieską na pewno nabyję;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja miałam obydwie. jako pierwsze O w metodzie OMO się sprawdzają na moich włosach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej roli na pewno sprawdziłyby się lepiej, jednak ja myję włosy tradycyjnie :)

      Usuń
  19. ja testuję teraz tą nawilżającą, mam 2 opakowania :-)
    a tą durgą już kiedyś miałam i była okej, bez szału, ale włoski był mięciutkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak wypadnie nawilżająca :)

      Usuń
  20. U mnie gloss spulung się sprawdziła:) Teraz mam różową isane i czerwoną i poki co różowa jest lepsza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie chyba jeszcze żółta dobrze się spisywała ;) Jak widać nasze włosy lubią co innego :)

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. nieeee, miałam i nigdy więcej ;D

      Usuń
  22. Miałam tylko tę nawilżającą i podpadła mi straszliwie :-)) jak ją widzę to dostaję alergii :-P

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja bardzo rzadko używam odżywek do włosów :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli nie widzisz potrzeby, to nie będę Ciebie przekonywać ;)

      Usuń
  24. Nie miałam i czytając Twojego posta bardzo się cieszę,że ich nigdy nie kupowałam.Jakoś nie jestem w ogóle przekonana do Isany:(
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają kilka produktów godnych uwagi :) Może kiedyś jak będę miała więcej ich produktów stworzę Isanowego posta ;D

      Usuń
  25. Nie przepadam za włosowymi produktami tej marki

    OdpowiedzUsuń
  26. ja nie miałam żadnej a właśnie miałam wypróbować którąś i miała to być prawdopodobnie ta niebieska ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ją polecam najbardziej z całej gromadki ;)

      Usuń
  27. Ja chciałam kupić tą z olejkiem z babassu, ale już ją wycofali, więc kupiłam inną różową, narazie spisuje się średnio, ale będę mogła się wypowiadać jak zużyję całą;) następna w kolejce będzie niebieska!:)

    OdpowiedzUsuń
  28. tą niebieską z chęcią wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja mam zapas odżywek, więc póki co zakupów nie robię.

    OdpowiedzUsuń
  30. nie znam żadnej z nich, ale teraz wiem, że poznania nie są warte :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja ostatnio sobie kupiłam różową odżywkę ISANY ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mnie służyła ŚP babassu, teraz identycznie na moje włosy działa wersja z jedwabiem, więc na szczęście nie muszę szukać. Jednak chciałabym spróbować jedną odżywkę z Balei (kokos z czymś, a u mnie w mieście można ją dostać) oraz słynną żółtą z Garniera. Niestety przy mojej częstotliwości mycia włosów, szybko to nie nastąpi. :P

    OdpowiedzUsuń
  33. jestem ciekawa jak ta niebieska sprawdziłaby się na moich włosach. :)
    używałaś jej codziennie? ;>

    OdpowiedzUsuń
  34. ja właśnie szukam jakiegoś nawilżającego szamponu, może skuszę się na tą nową serię niebieskiej isany :) moja skóra głowy ostatnio mocno szaleje...
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  35. Wiem, że nie jesteś Malinową klubowiczką, ale i tak zapraszam Cię do akcji "Kolorowe lato na paznokciach". Więcej info tu:
    http://cosmola.blogspot.com/2013/05/kolorowe-lato-na-paznokciach.html
    oraz
    http://testykosmetyczne.blogspot.com/2013/05/akcja-maliny-kolorowe-lato-na.html

    :)

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie jest zawsze mile widziane :D

.

JAKO AUTORKA BLOGA NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE, POWIELANIE LUB JAKIEKOLWIEK INNE WYKORZYSTYWANIE W CAŁOŚCI LUB WE FRAGMENTACH TEKSTÓW I ZDJĘĆ Z SERWISU INTERNETOWEGO www.iwetto.com BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY (PODSTAWA PRAWNA: DZ. U. 94 NR 24 POZ. 83, SPROST.: DZ. U. 94 NR 43 POZ. 170).