05.06.2013

MACowe wypieki / MAC MINERALIZE BLUSH DAINTY

Nie kryję się z tym, że uwielbiam wypiekane kosmetyki ;) Mają coś takiego w sobie, co przykuwa moje oko i powoduje, że chcę/muszę je mieć. Niezmiernie mnie magnetyzują nie tylko wyglądem, ale też efektem jaki pozostawiają na skórze. Poza tym mają prostsze składy, są trwalsze i nie szkodzą tak jak typowe prasowane. Dlatego nie powinno Was dziwić, że z całej dobroci MACa wybrałam minerałka. W pierwszej odsłonie pokażę Mineralize Blush w odcieniu Dainty :)


Zachwycił mnie kolor, który ładnie komponuje się z moją chłodną karnacją. Dzięki rozświetlającym drobinkom, moja cera wygląda promiennie, z taki ładnym "glow". Natomiast różano-koralowy odcień nadaje jej dziewczęcej świeżości. Efekt jest bardzo subtelny i naprawdę trudno z nim przesadzić, prezentuje się bardzo naturalnie. Sądzę, że to jest taki kolor, który będzie pasował większości z Was.


Kolejną zaletą jest jego trwałość. Do tej pory do codziennego makijażu używałam różu  Hervana marki Benefit, Niestety mimo ładnego koloru, po dwóch godzinach nie było już po nim śladu. MAC jest o wiele trwalszy i nie ściera się tak szybko, a jeżeli już to robi- to równomiernie. Poza tym nie zmienia koloru w ciągu dnia i dobrze współpracuje ze wszystkimi moimi podkładami.


Wbrew temu, że to kosmetyk wypiekany jest całkiem miękki, co mnie pozytywnie zaskoczyło. Nie trzeba trzeć pędzlem jak to bywa np przy różach Bourjois. Wystarczy delikatnie pacnąć, a różany pyłek od razu trafia na włosie. Na skórze blenduje się bardzo dobrze, nie tworząc smug.



Mimo tego że za 3,5 g zapłaciłam 100 zł,  to uważam Dainty za bardzo dobry zakup. Poza tym wydaje się być wydajny i jest to kosmetyk po który sięgam codziennie, więc koszty się amortyzują.  Jeżeli kiedyś mi się skończy, jestem pewna że kupię kolejne opakowanie.

73 komentarze

  1. piękny ;). idealnie pasowałby do mojej karnacji.

    OdpowiedzUsuń
  2. przeogromnie żałuje ze do MAC mi jest nie po drodze :( Od dawna mam na oku ich produkty wypiekane ( róże, bronzery, rozświetlacze) czy z serii mineralize - nie mam zielonego pojęcia czy to, to jest to samo, ale wydaje mi się że jednak tak :D chciałabym osobiście i namacalnie pobuszować w ofercie MACa, bo to chyba największy fun :) Danity zostalo wpisane na listę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby co służę pomocą, ale wiem że to nie to samo co doznawać MACa organoleptycznie :D

      Usuń
  3. Jeżeli róż to tylko wypiekany.
    Innymi potrafię zrobić sobie krzywdę, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja również uważam, że produkty MAC są warte swojej ceny a w szczególności róże czy cienie :) trwałość, wydajność, pigmentacja czego można chcieć więcej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cienie mnie jakoś nie kuszą, mam dwa dopiero dwa... Ale wszystko jeszcze może się odmienić :D

      Usuń
  5. Wypiekany róż z MAC mam jeden, Warm Soul. Jestem z niego niesamowicie zadowolona. Kolor jest fantastyczny - lubię go używać bez względu na porę roku, jednak latem wydaje się być niezastąpiony ;) Lubię ten specyficzny efekt na skórze. Dainty jest kolejnym, na który na pewno się zdecyduję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozważałam jego zakup, jednak Dainty zaskarbił sobie moje serce :) Może jeszcze Warm Soul do mnie trafi, jeszcze tego nie wiem ;D

      Usuń
  6. Zdecydowanie Mac ma taką cenę nie od parady i jest jej warty, chociaż czasem lubię porozgladać się za jakimiś tańszymi zamiennikami :) I masz rację, że ten odcień świetnie pasuje to jasnej karnacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, tańszych wypieków jest bardzo dużo :) Sama często mam ochotę capnąć jakiś z Essence czy Catrice, niesamowicie mi się podobają. A ostatnio intensywne rozmyślam nad Revlonem ;D

      Usuń
  7. Jest piękny, ale mi do końca nie pasuje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno znajdziesz idealny :) Chyba, że już masz?

      Usuń
  8. Dobrze, że nie mam MAC u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to do tej pory uważałam za minus :P

      Usuń
  9. cudo, cudo w końcu go dorwę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ladny kolor. Kurde nakrecilas mnje na ten pedzel 217. Nie mam Mac Store w poblizu a na allegro nie jestem pewna czy to orginaly

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego powinni w końcu otworzyć sklep online, podpiszę petycję ;)

      Usuń
  11. moja 'wish lista' właśnie powiększyła się o kolejny róż ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej żebym nie robiła wish listy ;)

      Usuń
  12. śliczny jest :) chciałabym się kiedyś skusić na jakiegoś MACzka :) myślę, że najpierw kupiłabym Well Dressed, bo to taki sztandarowy ich róż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami nie warto iść za trendem ;)

      Usuń
  13. Potwierdzam - Dainty jest rewelacyjny :D

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo bezpieczny róż:)) piękny

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja nigdy nawet nie miałam nic wypiekanego :P Ale wszystko przede mną! Jak już mówiłam, zakochałam się w tym różu, odkąd kiedyś go widziałam bodajże Kiediski w filmiku :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ona też go bardzo lubi :)

      Usuń
  16. Niestety w Gdańsku nie ma MACa a jak ostatnio bylam w Londynie i weszłam do ich przeogromnego sklepu, to tyle tego tam było, że niewiedziałam na czym się skupić. Ten róż trafia na moją listę na następny raz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybór może przytłoczyć, to prawda ;) Ja też chodzę po jedną upatrzoną rzecz i nie rozglądam się na pozostałe ;D

      Usuń
  17. Cały czas się dziwię, że nie zwróciłam na niego uwagi w MAC. Zawsze kupowałam klasyczne róże bo te wypiekane wydawały mi się bardzo błyszczące.
    Z wypiekańcow MAC-owych mam puder i bardzo go lubię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie on może sprawiać wrażenie błyszczącego, ale w rzeczywistości mieni się minimalnie.

      Usuń
  18. Cena mnie zamroczyla! Kolor bardzo ładny, twarzowy. Ciekawa jestem jak wypadlby ten produkt zestawiony z Inglotem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam tylko jeden róż Inglota, nr 82 chyba i jakoś szybko się z nim pożegnałam ;)

      Usuń
  19. jak tylko otworzą MAC'a w poznaniu i będę mogła wybierać do woli to będzie jeden z moich pierwszych zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo ładny odcień:)ja wielbię wszystkie róże, wypiekane czy też nie, z lenistwa rzadko sięgam po mineralne:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Od lat mam ochotę na ich róż mineralny w odcieniu Warm Soul, ale odrobinę boję się drobinek. Chyba pora się przemóc i go zakupić, bo latem powinien wyglądać fenomenalnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak WS, ale Dainty daje lekkie migotki, nie jest to nachalny brokat. Warto najpierw nałożyć na policzki ;)

      Usuń
  22. Ja uważam, że róż, czy bronzer, to kosmetyk, którym tak łatwo zrobić sobie krzywdę, że często naprawdę warto dać za niego więcej, bo akurat tutaj często jakość idzie w parze z jakością. Sama nie przepadam jakoś za wypiekanymi kosmetykami, nie wiem czemu. No, ale do brzegu, do brzegu :) Piękny jest ten róż! Kolor jest cudowny, zgadzam się z tym, co napisałaś - jest chłodny odcień, jest glow, jest dziewczęcy, musi pięknie wyglądać na twarzy i świetnie ją rozświetlać, nadawać jej świeżości <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To oczywiście zależy jeszcze od marki, bo czasami te tańsze wypieki też są świetne. Ale miałam chcicę na róż MACa, że tak brzydko się wyrażę ;) Spróbuj jak będziesz w salonie, niech Ci musną policzki :)

      Usuń
  23. ooooo godny zauważenia ;) piękny i neutralny odcień
    pzdr
    Jus

    OdpowiedzUsuń
  24. Ma bardzo ładny odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Też go mam od niedawna i bardzo lubię. na początku wydawało mi się, że może być za ciepły i za różowy dla mojej chłodnej karnacji, ale sprawdza się wyśmienicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? też miałam takie obawy, ale on dopasowuje się bardzo dobrze :)

      Usuń
  26. Też go mam :) udało mi się go upolować na aukcji za 50 zł. Jest dużo przyjemniejszy w nakładaniu od wypiekanych Bourjois. Szkoda, że nie ma sklepu MAC w Poznaniu, marzy mi się jeszcze ich rozświetlacz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad rozświetlaczem też się zastanawiam, tzn mam Lightscapade, ale chcę czegoś mocniejszego :)

      Usuń
  27. Bardzo ładny kolor :). Podobno w tym roku w Trójmieście ma zostać otwarty salon Maca, więc ich produkty będą mnie kusić jeszcze bardziej przez łatwiejszą dostępność :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? To świetna wiadomość :)

      Usuń
    2. Ponoć tak, w centrum wzgórze w Gdyni :). Chyba jakoś we wrześniu mają otworzyć.

      Usuń
  28. Zdecydowanie zgadzam sie co do róży bourjois! Twarde jak kamień!! ale sa takie malutkie i słodkie ze mito nie przeszkadza :) ja jestem bardziej brazeromaniaczka niz różo. Mam jeden róż z Mac i to był mój pierwszy zakup z tej firmy, i naprawde nie wiem co mną kierowało żeby taki kolor wybrać, a padło na Fleur power. masakra... Z pare razy go użyłam i leży! Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyś wiedziała ile ja miałam takich nietrafionych kosmetycznych zakupów ;D

      Usuń
  29. Bardzo popularny kolor Mac i naprawdę piękny. Za każdym razem w Macu jak go oglądam podoba mi się ale dziwnie ja się w nim jakoś nie widzę:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Maca mam zamiar oblookać przy okazji wyjazdu służbowego do Waw;) a powiedz mi tylko jak z trwałością? Da radę 10 h?

    OdpowiedzUsuń
  31. Przepiękny jest ten róż i mega uniwersalny :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękny kolor! Wypiekane kosmetyki są tak magicznie wydajne, że pewnie wiele wód upłynie zanim wykończysz te 3,5 grama :-))

    OdpowiedzUsuń
  33. mam jeden wypiekany róż, a w sumie to cień do powiek, który służy mi jako róż :) i bardzo lubię. dobrze się nakłada, dość długo trzyma. na maca też przyjdzie czas :D i ten kolor jest świetny, jeśli mogłabym wybrać dziś, na pewno wzięłabym ten!
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  34. Ale śliczny kolor! Mam dwa macowe róże i są niesamowicie wydajne, używam ich non stop a praktycznie nie widzę większego ubytku. Poza tym uważam, że są rewelacyjnej jakości więc jak dla mnie warte tych pieniędzy;).

    OdpowiedzUsuń
  35. Uwielbiam kosmetyki wypiekane, a kolorek piękny :) Pewnie bym się skusiła, lecz nie używam różu na tyle często aby inwestować w niego jakieś poważniejsze pieniądze ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam go i lubię
    :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Kiedyś miałam chrapkę na niego, ale mi przeszło :)

    OdpowiedzUsuń
  38. kolor wygląda całkiem sympatycznie, mnie ostatnio wzieło na bardzo zimny cukierkowy różyk :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Wypiekaniec z maca chodzi za mna juz dlugo. Oj dluuugo. Czekam aż pożegnam się z wypikanym burżujkiem i popędzę po mac, a co! :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Też róż mam MACzka ale Amber Glow i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  41. to mój najlepszy róż jaki kiedykolwiek miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  42. różyk śliczny! ale strasznie drogi jak to Mac..

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie jest zawsze mile widziane :D

.

JAKO AUTORKA BLOGA NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE, POWIELANIE LUB JAKIEKOLWIEK INNE WYKORZYSTYWANIE W CAŁOŚCI LUB WE FRAGMENTACH TEKSTÓW I ZDJĘĆ Z SERWISU INTERNETOWEGO www.iwetto.com BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY (PODSTAWA PRAWNA: DZ. U. 94 NR 24 POZ. 83, SPROST.: DZ. U. 94 NR 43 POZ. 170).