02.06.2013

Takie tam, zbędne rzeczy / SEPHORA, MAC, CLINIQUE, VICHY

Z racji wczorajszego święta chciałam zrobić sobie prezent ;) A tak naprawdę postanowiłam wykorzystać  kartę podarunkową z Sephory, którą dostałam w zeszłym roku na urodziny. Trzymałam ją już tyle czasu i nie mogłam się zdecydować na co chcę ją przeznaczyć. Nie wiem dlaczego ale do Sephory ostatnio mnie w ogóle nie ciągnie. Mogłabym rzec, że mi się "przejadła". Jednak ta karta mi ciążyła, więc pomyślałam sobie, że czas najwyższy coś wybrać. 
Aha! Łatwo powiedzieć! Przy pierwszym podejściu wyszłam po 15 minutach bez niczego. Wróciłam później i przy każdej szafie sondowałam cały asortyment, macając, pytając, rozmyślając. Ochroniarze już za mną dreptali krok w krok ;) I chyba wybrałam najbardziej zbędną rzecz, jaką można wymyślić, czyli maskarę Clinique do dolnych rzęs :P 


Wiem co sobie myślicie ;) Ale doszłam do wniosku, że nawet kiedy się skończy, będę mogła nadal  używać szczoteczki. Wolałam już zapłacić te 69 zł za święty spokój przy porannym makijażu. Bo musicie wiedzieć, że moje dolne rzęsy są cienkie, długie i podkręcają się, więc malowanie ich dużymi szczoteczkami przyprawia mnie o lekką irytację. Tak to sobie tłumaczę w każdym razie... 
Przy okazji skorzystałam z akcji promocyjnej -40%, czyli wymieniłam stare na nowe z rabatem. Wybrałam grubą kredkę do ust Glossy Lip Pencil w odcieniu nr 2 Glossy raspberry. Spodobała mi się, bo jest bardzo podobna do lakieru Essie Cute as a button, który mam obecnie na paznokciach. Jadnak na moich ustach traci swój koralowy ton i wygląda bardziej różowo. Szkoda...
Capnęłam też miniaturkę Sephorowego płynu dwufazowego do demakijażu oczu, który lubię i uznałam, że przyda się podczas letnich wyjazdów. 


Weszłam też do Super Pharm po antyperspirant Vichy, który obecnie można dostać za 20 zł. Uwielbiam go i kupuję regularnie. Sprawdza się w każdych warunkach, tym bardziej przy wysokich temperaturach. Krem do rąk Anida kupiłam pod wpływem pozytywnych blogowych recenzji. Od razu spodobał mi się zapach <3 


Do MACa w zasadzie weszłam niepotrzebnie. Mhmm! Teoretycznie nic nie potrzebowałam, ale zawsze znajdzie się coś! I tym czymś okazał się Paint Pot, czyli cień w kremie. Wzięłam Soft Ochre w nadziei, że świetnie sprawdzi się jako baza pod cienie. 


I na koniec niekosmetyczne rzeczy, czyli nowe herbatki! Twinings chciałam od dawna spróbować i właśnie  się nią delektuję. Ma bardzo przyjemny, łagodny smak. Natomiast Dilmah to mój stały punkt zakupów i tym razem wybrałam wiśniowo- migdałową. A do tego uroczy talerzyk za 1,50 zł, który uznałam że będzie przyjemnie prezentował się na toaletce, wypełniony biżuterią. 



I to tyle. Jestem ciekawa czy skusiliście się na coś z Sephory podczas obecnej promocji? 

107 komentarzy

  1. Herbatki są zawsze najlepszym dodatkowym elementem zakupów :D Muszę koniecznie upolować Dilmah bo jestem bardzo ciekawa jak smakuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie próbowałam, ale moją ulubioną jest karmelowa i szczerze polecam :)

      Usuń
  2. Krem Anida kupiłaś w Superpharm ???
    Jeżeli chodzi o Dilmah to polecam Ci herbatę "orange+pear" - moja najulubieńsza ;) Pijam ją litrami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak w SP, długo go szukałam ;)
      Na pewno spróbuję, bo jeszcze nie piłam, dziękuję :*

      Usuń
  3. Nie wiedziałam, że istnieje coś takiego jak maskara do dolnych rzęs. O tym kremie Anida też czytałam dużo dobrego, kiedyś go kupię na próbę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma bardzo małą szczoteczkę i mam nadzieję, że była warta zakupu ;)

      Usuń
  4. A ja sobie myślę (w kwestii tuszu), iż sama chętnie bym go wypróbowała na swoich rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro pierwsze testy, mam nadzieję że pozytywne.

      Usuń
  5. ooo taką kredkę to bym chciała, czekam na wypłatę i lecę do Sepho :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna jest, ale przypomina mi nawilżający, trochę koloryzujący balsam :)

      Usuń
    2. i może dobrze, bo ja takich mocnych kolorów raczej nie noszę, wszystko zlizuję, więc wolę balsamik koloryzujący :)

      Usuń
    3. To będziesz zadowolona :)

      Usuń
  6. daj znać jak się sprawuje kredka i ten cień w kremie z MACa, bo właśnie mam na taki ochotę, na rozświetlacz i może szminkę w jakimś mocnym kolorku;) :D taki napad na MACa:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno dam znać :) Zakupy zapowiadają się bardzo fajnie, jestem ciekawa jakie kolory wybierzesz dla siebie, więc będę wypatrywać notki :)

      Usuń
    2. to pewnie końcem czerwca nastąpi albo w lipcu;) bo zanim pojawię się w krk to minie:D ale już od jakiegoś czasu planuję zakup paint pot'a i soft& gentle, bo tak wszyscy chwalą, że bardzo kusi;)

      Usuń
    3. Mnie też kusi Soft&Gentle, ale mam Lightscapade i drugi rozświetlacz byłby teoretycznie zbędny :P

      Usuń
    4. teoretycznie;)
      ja zamierzam zabrać ze sobą rozświetlacz smashboxa i make up factory bo jak patrze na zdjęcia w necie, to ten MACa wydaje się być bardzo podobny, więc najlepiej je porównać przed zakupem;)

      Usuń
    5. Bardzo dobra myśl ;)

      Usuń
  7. prawda, że Anida pięknie pachnie? :)
    daj koniecznie znać jak sprawdza się maskara Clinique i czy warto! pokaż proszę kredkę Sephory w akcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnie jak renomowane perfumy :) Coś czuję, że zagości ten kremik u mnie na stałe! Szczególnie, że nie jest jakiś bardzo drogi.
      Obie rzeczy postaram się pokazać w czerwcu :)

      Usuń
  8. Jestem strasznie ciekawa jak paint pot się u Ciebie sprawdzi :) koniecznie pokaż go bliżej :) Herbatę Twinings uwielbiam :) i też właśnie piję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To możemy stuknąć się kubeczkami :D

      Usuń
  9. Lubi ten krem Anida, ale kupuje zwykle jak jest cena 2,50 zł, bo często można go spotkać w promocji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go już tyle razy szukałam, że kiedy dzisiaj zobaczyłam to brałam nie patrząc na cenę. Następnym razem zrobię tak jak Ty i poczekam na promocję.

      Usuń
  10. Poka, poka kredkę na ustach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie, nawet chciałam dzisiaj, ale jednak za ciemno było przez te chmury ;]

      Usuń
  11. uwielbiam herbaty dilmah! najbardziej smakuje mi karmelowa, ale ta z wiśnią i migdałem jest również smaczna :) zakupy ciekawe, ta maskara do dolnych rzęs mnie zagięła - nawet nie wiedziałam, że taka jest :D ja swoich nie maluje, bo mi łzawią oczy. czekam na naustne słocze kredki :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też moją ulubioną jest karmelowa :D
      Moje oczy też łzawią, ostatnio przez alergię ;]

      Usuń
  12. Dużo pozytywnych opinii słyszałam o tym kremie Anida. Ciekawi mnie smak herbatki Dilmah, bo kilka razy się do niej przymierzałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem kup, szczególnie polecam Ci karmelową- moja ulubiona :)

      Usuń
  13. kredka do ust i Twoje paznokcie są cudowne :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Na Anidę poluję już od dawna, ale niestety nigdzie nie mogę jej znaleźć :( Grube kredki z Sephory bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jest nadzieja dla tej kredki ;) Ja też nie mogłam znaleźć tego kremu. Wydawało mi się że powinny być w Rossmannie czy Naturze, a tam zero. Dlatego capnęłam jak tylko zobaczyłam.

      Usuń
  15. ajj Maczkowy cień chętnie bym przygranęła.Ciekawe jak się sprawdzi ten tusz u Ciebie,lubię taki wynalazki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z reguły stronię od tego typu gadżetów, ale jeżeli ma mi ułatwić życie... to czemu nie? ;D

      Usuń
  16. Ja na szczęście mam SEPHORĘ na drugim końcu miasta,dlatego nie zaglądam do niej za często - może,to i dobrze :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam blisko, ale ostatnio w ogóle nie miałam ochoty na zakupy u nich ;)

      Usuń
  17. a tam niepotrzebny :) na pewno się przyda. Ale zaciekawiłaś mnie także tym antyperspirantem z Vichy, szukam czegoś na prawdę dobrego na ślub :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To szczerze polecam! Działa świetnie, a nie jestem blokerem który potrafi zaszkodzić. jednak jeżeli zdecydujesz się na bloker, to polecam Etiaxil.

      Usuń
  18. oooo moja ukochana Anida...trochę przepłaciłaś ( w Naturze za 3,99zł. na DOZ często po 2, 50zł.),ale nieważne...obyś ją tylko pokochała tak jak ja. Jest cudowna. Poka kredkę na ustach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było w Naturze, w tym problem. Nie mogłam jej znaleźć i brałam nie patrząc na cenę ;) Ale następnym razem będę pamiętać ;D
      Kredka byłaby już dzisiaj pokazana, gdyby nie chmury. Może na tygodniu złapię trochę słońca.

      Usuń
  19. Kolor kredki jest wprost śliczny. Koniecznie napisz recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno pojawi się w tym miesiącu :) Pogoda pokaże kiedy ;D

      Usuń
  20. Ładna ta kredka :)
    Nie piłam tej odmiany Dilmah, ale nazwa brzmi baaaaaaardzo apetycznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jeszcze nie piłam, ale doszłam do tego samego wniosku :D

      Usuń
  21. planuję wybrać się do Sephory pod koniec przyszłego tygodnia i skorzystać z ostatnich dni tej promocji :) na razie myślę tylko o zakupie pędzli - przydałby mi się dobry pędzel do pudru, bo używam jakiegoś starego taniego, z którego zaczęło wypadać włosie. pewnie skuszę się jeszcze na jakiś pędzel do cieni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do cieni mają takiego fajnego szerokiego puchacza, więc polecam. Do pudru za to jest taki duży, tego nie mam, ale sądzę że to będzie dobry wybór ;)

      Usuń
  22. Świetne zakupy! Kurcze kusi mnie ta kredka z Sephory ale z drugiej strony mam za dużo produktów do ust!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic mi nie mów, nie powinnam była jej kupować ;)

      Usuń
  23. Gdybym się wybrała do Sephory to właśnie wybrałabym tą kredkę. Na szczęście dla mojego portfela zostałam w domu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, w domu jest zawsze lepiej :D

      Usuń
  24. kocham herbaty Dilmah :D i od jakiegoś czasu zastanawiam się nad wypróbowaniem tej kulki z Vichy. hmm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zastanawiaj się- wypróbuj póki tania ;D Ja już nie chcę, żadnej innej kulki.

      Usuń
  25. mascarę z clinique i ja ostatnio dorwałam. muszę przyznać że dopóki jej nie miałam, tez sądziłam, że to kompletnie zbędna rzecz :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to takie małe i wydaje się być fanaberią ;D

      Usuń
  26. Marzę o maskarze do dolnych rzęs ;) I o takiej małej zalotce na rzęsy przy zewnętrznym kąciku. Więc zazdroszczę Clinique'a :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tej zalotce to nie słyszałam, brzmi bardzo ciekawie ;D

      Usuń
  27. Używam kremu Anida i bardzo lubię. Świetny zapach i działanie. Stosowałam go też do kremowania włosów bo ma fajny skład. Wśród tych herbat Twinings (chyba tak się cała seria nazywa) mam swoją ulubioną Earl Grey, ale od jakiegoś czasu kupują w normalnym opakowaniu nie w puszce bo znacznie taniej wychodzi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za rady :) U mnie były tylko w puszcze i w opakowaniach po 25 torebek. Następnym razem rozejrzę się za zwykłym.

      Usuń
  28. ja też tak mam czasem, że coś chcę, ale nie wiem co i chodzę i krążę tak bez celu :) ale najważniejsze, że wreszcie się zdecydowałaś i przyniosłać do domu nowe skarby :) pokaż koniecznie tę kreduchę na ustach :) dwufazę Sephorową bardzo lubię, a zielona kulka Vichy, to moja miłość od lat! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi o te kosmetyki, to całkowicie się ze sobą zgadzamy :)

      Usuń
  29. jeszcze nie i chyba uda mi się wytrwać bo nic nie potrzebuję z sephory ;]
    tusz do dolnych rzęs
    hmn.... :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Takie wyprawy sa najgorsze dla portfela ale wazne ze cieszą ;) ja nic nie dziabnelam w zasadzie bo nie miałam czasu sie wyrwac, tylko male zakupki internetowe min. Nowy korektor diora i juz nie moge sie doczekac kiedy listonosz go podrzuci ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję, ja czekam z zakupami aż kurs euro spadnie ;)

      Usuń
  31. najbardziej urzekł mnie talerzyk:) wszystkie herbaty z dilmah mi smakują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też, szczególnie że tani i uroczy :)

      Usuń
  32. O tak,zielona kulka Vichy jest najlepsza:)

    OdpowiedzUsuń
  33. :Makówka" bardzo mi się podoba! Sama bym chętnie przytuliła ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. O, przypomniałaś mi o moim paint pocie, który gdzieś zaległ w koszyczku :) Vichy też bardzo lubię, widzę, że muszę się wybrać do SP po zapas. A do Sephory jakoś w ogóle mnie nie ciągnie, może dlatego, że wszystko mam, a nie widzę wśród nowości nic, co by mnie kusiło. Kredka super wygląda na zdjęciu, faktycznie ładnie zgrywa się kolorystycznie z Essie, szkoda tylko, że zmienia kolor na ustach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiem dlaczego, ale Sephora mnie zniechęca do zakupów ;]

      Usuń
  35. bardzo fajne zakupy :) i czekam cierpliwie na recenzję Soft Ochre, bo planowałam wybrać się w tym miesiącu do MAC po jakiś nudziakowy paint pot

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W salonie wydawał mi się zbyt żółty, jednak pierwsze testy pokazały, że to był słuszny wybór koloru. Na szczęście ;D

      Usuń
  36. fajne rzeczy :)
    nie wiedziałam, że Anida jest w SP :) Ja kupuję w mojej lokalj=nej Naturze za 3.99 zł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w Naturze nie ma, nie wiedzieć czemu ;]

      Usuń
  37. ja się nie skusiłam, bo niczego nie potrzebuję :]

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie skusilam sie na nic tym razem ,ale plyn dwufazowy z Sephory do demakikazu oczu kupuje stale ,regularnie,uwielbiam go !!:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Przyznam, że tym razem nie uległam bo po ostatnim takim zakupie nie polubiłam się z kosmetykami marki Sephora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ich kosmetykami też jestem ostrożna ;)

      Usuń
  40. czekam na swatchyk tej kredki z sephory :)

    OdpowiedzUsuń
  41. zbędne? to wyskakuj!:p :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Właśnie wrzuciłam na blog moje zakupy z Sephory, też skromnie bo tylko 2 pędzelki, choć dwa kolejne chodziły po głowie.
    Vichy to i mój ulubiony antyperspirant.

    OdpowiedzUsuń
  43. Lubię herbaty Twinings, a najbardziej tę niebieską Lady coś tam. Jeżeli jesteś smakoszem tego napoju, może skusisz się na herbatki richmont - ja je kocham. Imbirowa i cynamonowa wymiata w zimie:D
    Gdyby nie fakt, że nie lubię kremów do rąk i mam jeszcze dwa niezużyte, na pewno kupiłabym ten z Anidy. Widziałam go dzisiaj w aptece i długo się mu przyglądałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hoshi jak zużyjesz zapasy kup koniecznie Anidę, nie tylko ładnie pachnie, ale też dobrze pielęgnuje :)

      Usuń
  44. ja dolnych rzęs nie maluję, ale jeżeli dla Ciebie jest to fajna rzecz to czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się okazało, bardzo fajna i ciesze się z zakupu :)

      Usuń
  45. ta maskara clinique jest podobno genialna, też by mi się przydała.

    OdpowiedzUsuń
  46. Twinings to bardzo popularna herbata u mnie, jedna z najłatwiej dostępna, ale mi osobiście średnio pasuje ich czarna, owocowe jakoś bardziej, mają całkiem fajne miksy różnych smaków :)
    Maskara do dolnych rzęs, no takiego cuda to ja nie znałam! Ale pewnie dlatego, że sama ich nie maluję :)
    Z Sephory ja bym nie miała problemu, co wybrać, podobają mi się ich kolory szminek i cieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam kupić w Seph pomadkę, ale nie mieli testerów. Czyż to nie jest żenujące? Pomadki są ale testera niet. A w ciemno nie chciałam kupować, więc wybrałam kredkę.

      Usuń
  47. Jestem ciekawa tego tuszu, bo nigdy wcześniej o czymś takim nie słyszałam;)

    OdpowiedzUsuń
  48. poszalałaś :P śliczny kolor kredki do ust :) z lakierem zgrywa sie idealnie !

    OdpowiedzUsuń
  49. ja tam widze tylko potrzebne rzeczy, przede wszystkim krem do rak, mascare Clinique i herbatki :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatecznie ich używam, więc przydatne :P

      Usuń
  50. Słyszałam, że ten tusz jest bardzo fajny, a jeśli masz problem dolnymi rzęsami to na pewno będziesz zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam problem i jestem. To mini cudo rozwiązało całkowicie mój problem ;)

      Usuń
  51. Anida jest jednym z moich kremowych faworytów. Stosuję go na noc i mam pewność, że moje dłonie rano będą... nieprawdopodobne miękkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, bardzo się z nią polubiłam :)

      Usuń

Twoje zdanie jest zawsze mile widziane :D

.

JAKO AUTORKA BLOGA NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE, POWIELANIE LUB JAKIEKOLWIEK INNE WYKORZYSTYWANIE W CAŁOŚCI LUB WE FRAGMENTACH TEKSTÓW I ZDJĘĆ Z SERWISU INTERNETOWEGO www.iwetto.com BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY (PODSTAWA PRAWNA: DZ. U. 94 NR 24 POZ. 83, SPROST.: DZ. U. 94 NR 43 POZ. 170).