20.07.2013

Oszukaniec! / ESSIE Dive Bar

Lakier Essie Dive Bar uwiódł mnie niczym typowy barowy podrywacz. Zanęcił, puścił oczko z drogeryjnej półki, więc się skusiłam. No jak tu się oprzeć takiej ciemnej i migotliwej postawie. Nie da się!



Przyznacie- niezły z niego żuczek! Ale rozczarowanie przyszło kiedy poszliśmy do stolika.


Czar prysł! Pozostaje tylko czarna rozpacz ze świecącymi zielonymi drobinami. Zawiodłam się bardzo i żałuję, że nie zaciągnęłam wcześniej informacji na jego temat. 
 Miało być tak:

Źródło
A wyszło tak:

Źródło
P.S. Kto ogląda dzisiaj "Pamiętnik" z Ryanem? 

101 komentarzy

  1. No fakt.. trochę z niego oszukista ale i tak go lubię :)

    ps. ja oglądasz Książę Persji na tvp 1 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądałam, ale Gyllenhaal nie dorównuje Goslingowi :P

      Usuń
    2. Iwetto, nie mogłabym się nie zgodzić! <3 Ale Pamiętnik widziałam już tyle razy, że chyba nie przeżyję kolejnego :P

      Usuń
    3. Ja dopiero drugi raz, więc miło sobie przypomnieć :)

      Usuń
    4. Ryan jest na tvn właśnie

      Usuń
  2. Błyskotliwa notka

    uśmiech : -)

    A na którym programie leci ten film?

    OdpowiedzUsuń
  3. nooo rzeczywiście mogło być tak fajnie ;p . ja nie gustuję zbytnio w tak ciemnych kolorkach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię, szczególnie jak się ładnie mienią ;)

      Usuń
  4. lakier brzydki nie jest, ale dla mnie to takie mało nęcące niedomówienie. wolałabym efekt z buteleczki :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, w końcu takich z zielonym brokatem pełno ;)

      Usuń
  5. hahaha, rozwaliły mnie te zdjęcia poniżej :D

    OdpowiedzUsuń
  6. szkoda, a tak pięknie się zaczynał ten romans ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna recenzja :) szkoda tylko że happy endu nie było ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. hahahahhahahhahahhahahha ogladalam go wczoraj ale nie kupilam..

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nie mam tv, ale odnoszę wrażenie, że nie tylko do stolika poszliście ;P
    ja też chciałam kupić ten lakier (mimo, że przecież ja nie lubię essie), ale się opanowałam i chyba jednak na zdrowie mi wyszło.

    niemniej jednak, wiem jak to jest z tymi barowymi podrywaczami.
    nie oglądam niczego, bo nie mam tv. tzn w tv nie oglądam, ale dziś widziałam suits, necessary roughness i mistresses us.
    mhm mhm :)

    i nie śpię od 5:30. jestem szalona.
    sprzątam mieszkanie, robię przemeblowanie i reorganizację. tzn przemeblowanie to tak trochę, bo bardzo się nie da.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TV po prostu często narzuca nam co mamy oglądać, bez niej jesteśmy wolni ;D I nie ma reklam :>

      Usuń
  10. Uuu...też bym się rozczarowała. Nie lubię jak lakier mnie tak negatywnie zaskakuje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Z zewnątrz zapowiadał się tak dobrze :]

      Usuń
  11. Porównanie mnie zabiło :D faktycznie w buteleczce ładny, a na paznokciach taki se ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miało być tak pięknie mówisz? Cóż, należy się cieszyć, ze skończyłaś tylko z takim nieudanym lakierem a nie tym czymś z ostatniego zdjęcia :P

    OdpowiedzUsuń
  13. mnie się mimo wszystko podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dokładnie. Kochana uwielbiam twoje podsumowanie :D Rozśmieszyło mnie ogromnie. Genialne! Szkoda tylko ,że lakier okazał się bublem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bublem , nie jest bo mimo wszystko to Essie, tylko kolor rozczarowuje ...

      Usuń
  15. Haha, porównanie mnie rozwaliło! Dobrze, że go nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja oglądam!
    Właśnie się kończy!

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie taki brzydal z niego, chociaż do przystojniaka daleko :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawe porównanie :))
    Ja wieczór spędziłam, oglądając "Kości"

    OdpowiedzUsuń
  19. Ahahaha :D Porówanie mistrzostwo świata :D

    Czyli oczarował, uwiódł, a w łóżku okazało się, że nie ma się czym pochwalić? To chciałaś napisać? :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha puściłaś wodze wyobraźni ;D

      Usuń
  20. Rozwaliły mnie te zdjęcia na koniec :D:D

    OdpowiedzUsuń
  21. ojej, szkoda, że się zawiodłaś :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten lakier rzeczywiście nie wygląda zachwycająco;/ Na Twoim miejscu również poczułabym się zawiedziona...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie, że takich pełno na drogeryjnych półkach...

      Usuń
  23. szkoda że tak wygląda na paznokciach. a w słońcu? nie jest chociaż trochę podobny do tego przystojniaka z buteleczki?

    a pamiętnik przegapiłam!! a chciałam zobaczyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zu, w ogóle nie widzę w nim fioletowych tonów...

      Usuń
  24. nie przepadam za takimi kolorkami
    rzeczywiscie rozni sie bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. nie ładnie tak oszukiwać, denerwuje mnie to kiedy lakier inaczej wygląda na paznokciach niż w buteleczce. Btw Gossling jest super przystojny ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. :D świetny post, i oczywiście oglądałam 'Pamiętnik" :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Historia smutna ale puenta mnie rozbawiła :-).

    OdpowiedzUsuń
  28. Porównanie boskie ;>
    A Pamiętnik, to ja zawsze ;D A widziałam już chyba z 15 razy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero drugi, ale i tak z chęcią obejrzałam :) Rzadko kiedy wracam do filmów :)

      Usuń
  29. jeśli chodzi o film to wolę wersje papierową, która trochę różni się od filmowej :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem że na korzyść dla książki?

      Usuń
  30. Ej no aż tak źle nie jest. Owszem, fioletowej poświaty na paznokciach kompletnie nie widać, ale nawet taki czarno-zielonkawy wygląda fajnie :) Ja go lubię w każdym razie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tragedii oczywiście, że nie ma, ale to nie to co chciałam ;D

      Usuń
  31. to mój jeden z ulubieńszych lakierów Essie:D:D szkoda, że Ci nie podszedł:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się do niego przekonam, jednak zawód spory ;)

      Usuń
  32. Nie mam tego lakieru i pewnie mieć nie będę, nie lubię kłamczuchów!
    A Pamiętnik oglądałam już tyle razy, że znam na pamięć, ale... Nie mogłam się powstrzymać =))
    A porównanie miażdży hahaha ;D

    OdpowiedzUsuń
  33. Hahaha porownanie daje czadu! :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Gossling<3
    ogladalam i płakałam nawet! swietny film.

    a lakier calkiem ladny:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Miałam go już kilka razy kupic,ale finalnie się nie zdecydowałam i nie żałuje:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Oj, zupełnie nie mój kolor.

    OdpowiedzUsuń
  37. dobry post,uśmiałam się :P

    OdpowiedzUsuń
  38. A mnie się bardziej podoba kolor na paznokciach niż w buteleczce :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Haha:D Ostatnie zdjęcia mnie rozwaliły :D

    OdpowiedzUsuń
  40. ubawilam się podsumowaniem :D Szkoda że kolor wyszedł taki... czarny.

    OdpowiedzUsuń
  41. ahahaha podsumowanie wymiata! :D niemniej jednak szkoda, że się zawiodłaś!

    OdpowiedzUsuń
  42. hmmm, nigdy nie miałam czarnego lakieru i nie bardzo podoba mi się w wersji solo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w buteleczce wygląda ciekawiej ale jestem pewna że waściowie go wykorzystasz dodając jakiś jaśniejszy akcent

      Usuń
  43. Już widzę moje blade dłonie i ten lakier :D ZOMBI :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja w ogóle nie lubię żuczków, drobinkowych i tym podobnych lakierów - kremowe wykończenia to moja bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  45. jak ten lakier sie nazywa?

    OdpowiedzUsuń
  46. U mnie Crazy Stupid Love leciało :)))
    A co do lakieru - wielka szkoda, że taki rozczarowujący.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcie jest akurat z tego filmu ;) Też oglądałam, bardzo przyjemny, chociaż spodziewałam się więcej komedii, a jednak jest całkiem... gorzki ;)

      Usuń
  47. no nie ;D totalne rozczarowanie ;) a mi się i tak podoba chociaż teraz preferuję jasne kolory:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Faktycznie na kolana to on nie powala.Świetne porównanie :)

    OdpowiedzUsuń
  49. O szkoda :((
    Też podoba mi się w butelce ...

    OdpowiedzUsuń
  50. Jako, że nie gustuję w takich "cichociemnych" ja bym się nabrać nie dała :D

    OdpowiedzUsuń
  51. ojej! ;) mimo wszystko zabawny post :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Wieeelka szkoda, że na paznokciach nie prezentuje się tak ładnie jak w buteleczce :)

    OdpowiedzUsuń
  53. faktycznie kolor cudny ale w buteleczce ahh szkoda bo też mam kilka egzemplarzy lakierów innych marek pięknych w buteleczce ale już nie na pazurach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? To jest frustrujące! Jeszcze pół biedy jak wydasz na taki lakier 5 zł, ale nie 30 ;)

      Usuń
  54. smieję się na głos :) a miałam go wziąc - jednak bardzo podobny trafiłam z Myio

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym sęk, jest wiele tańszych odpowiedników ;)

      Usuń
  55. Piękny jest ten lakier w butelce, niestety tylko w niej- na paznokciach wygląda tak pospolicie i niejako:(

    OdpowiedzUsuń
  56. liiiiipa, dobrze, że dorzuciłaś Ryana na otarcie łez :)

    OdpowiedzUsuń
  57. hahaha koleś na końcu wymiata :P
    Pamiętnik już oglądałam z 5 razy ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. szkoda, bo jak zobaczyłam lakier w butelce oczami wyobraźni widziałam ten piękny kolor na paznokciach. Wielka szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyśl co ja poczułam kiedy go zobaczyłam ;)

      Usuń
  59. Zawód miłosny boli... Essie, nikt się tego po tobie nie spodziewał!

    OdpowiedzUsuń
  60. Cha cha cha, zajebiste porównanie :D

    OdpowiedzUsuń
  61. Kolor na paznokciach nie jest zły, ale nijak ma się do koloru w buteleczce! Wyobrażam sobie jak smutna i zawiedziona byłabym gdybym się na niego nacięła :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po malowaniu spodziewałam się fajerwerków, a tu taki... fail ;]

      Usuń
  62. a to skubaniec z niego! Ryan big love! <3

    OdpowiedzUsuń
  63. Faktycznie do Ryana mu daleko... Kilka razy kusił mnie w Super Pharmie, ale cieszę się, że się na niego nie skusiłam.

    OdpowiedzUsuń
  64. Haha, fajnie to spuentowałaś :-D no, rzeczywiście jego czar prysł...

    OdpowiedzUsuń
  65. naciągacz i tyle. a tak świetnie się zapowiadał... zanim się rozebrał ;)

    OdpowiedzUsuń
  66. Hehe, bardzo pozytywny post. Szkoda, że lakier okazał się bublem, rzeczywiście w buteleczce wygląda bardzo intrygująco :)

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie jest zawsze mile widziane :D

.

JAKO AUTORKA BLOGA NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE, POWIELANIE LUB JAKIEKOLWIEK INNE WYKORZYSTYWANIE W CAŁOŚCI LUB WE FRAGMENTACH TEKSTÓW I ZDJĘĆ Z SERWISU INTERNETOWEGO www.iwetto.com BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY (PODSTAWA PRAWNA: DZ. U. 94 NR 24 POZ. 83, SPROST.: DZ. U. 94 NR 43 POZ. 170).