17.08.2013

Jak pozbyć się zaskórników / BEAUTY FORMULAS

Zaskórniki to moja zmora, jak ja ich nie cierpię! Generalnie staram się ich nie ruszać, tylko niwelować przy pomocy kosmetyków (peelingi, żele i inne oczyszczacze) . Ale czasami potknie mi się nóżka i jakiś kosmetyk zadziała odwrotnie niż powinien, czyli wzmoże produkcję czarnych kropek. Na tyle, że robią się nieestetycznie wystające. Wtedy odpieram atak! 


Robię to też przy pomocy kosmetyków, bo nie jestem zdolna do samodzielnego dziubania ;) W jednym pokładałam szczególnie wielkie nadzieje po przeczytaniu wielu pochlebnych opinii. Mianowicie jakiś czas temu dużo osób zachwalało The Face Shop Black head ex nose clay mask. Zasada jest prosta, nakłada się ją na zanieczyszczony obszar, odczekuje kilka minut i ściąga zdecydowanym ruchem ręki jak peel-off.  Za 15 zł byłam skłonna spróbować, dlatego zdecydowałam się na zakupienie jej przez Ebay.


Przy ściąganiu z twarzy powinna też wyciągnąć zanieczyszczenia. Niestety w moim przypadku tego nie robi! Nie usunęła nawet najmniejszej czarnej kropki. Zawód był ogromny. Mało tego okazało się, że na naszym rynku jest coś bardzo podobnego i znajdziemy ją w ofercie Avonu. Maska Japanese Sake and Rice (stara wersja, bo nowej nie miałam) ma identyczną lepką konsystencję, tak samo zastyga na skórze, tak samo się ją ściąga, ale przyjemniej pachnie. Tylko działanie ma inne, bo powinna wygładzać skórę. Ogólnie niewiele się różni od tej z The Face Shop. Ciekawostka prawda?




Po tego typu przygodach darowałam sobie eksperymenty i sięgnęłam po mój sprawdzony produkt. Są to plastry na nos marki Beauty Formulas, które można kupić w Naturze lub Super Pharm. Do tej pory używałam zwykłych białych i dobrze się sprawdzały. Ostatnio jednak sięgnęłam po czarne, czyli głęboko oczyszczające z aktywnym węglem. Po zużyciu trzech byłam zadowolona z efektów. Nie oczyściły mi zupełnie nosa, na to nie liczyłam, ale usunęły te wystające kropki, które wyglądały nieestetycznie. Jestem pełna podziwu dla ich działania.



Uprzedzam, że należy je dobrze nakleić. Czasami aplikowałam je z rozpędu, co skutkowało zerową zdobyczą, bo plaster nie przyczepiał się do skóry. Druga sprawa to zostawiają czarny nalot, ale bez problemu zmywa się go wodą. Więcej minusów nie widzę, chociaż są to bardziej niuanse niż wady produktu.


W międzyczasie próbowałam jeszcze robić plastry z żelatyny, ale szybko mi się odechciało. Nie mam cierpliwości do tego typu zabaw i po kilku nieudanych podejściach darowałam sobie. Wolę raz na jakiś czas kupić opakowanie Beauty Formulas i mieć święty spokój ;) Kosztują około 15 zł i w opakowaniu jest 6 sztuk. 
Też macie problem z kropkami, jak sobie z nimi radzicie? 

113 komentarzy

  1. Miałam tą maskę z ebay-a i u mnie też nie robiła kompletnie nic :D

    OdpowiedzUsuń
  2. i teraz się ciesze ze jednak dobrodziejstwa ebay-a do mnie nie dotarly :D nie mam konta i im dluzej tak bedzie tym lepiej dla mnie ;)

    ja gdzies czytalam o plastrach takich DIY i podobno byly codowne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi nie wychodziły i nie miałam do nich cierpliwości

      Usuń
  3. maski z Avonu używam ciągle. Efekt jest, polecam ją każdemu, ale chciałabym znaleźć coś jeszcze bardziej oczyszczającego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi sie nie spodobała, ale każdemu pasuje co innego :)

      Usuń
  4. Swojego czasu używałam plastrów Nivea, muszę zerknąć na te BF. Ja oczyszczam nos peelingiem i glinkami, ale zastanawiam się nad kupnem urządzenia do peelingu kawitacyjnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez zastanawiam się nad tym urządzeniem, ale najpierw sprawie sobie clarisonica. O plastrach nivea też czytałam wiele dobrego, jednak jeszcze ich nie stosowałam.

      Usuń
  5. ja próbowałam masek żelatynowych jednak przy moich zamkniętych zaskórniakach nic ona nie dały :/
    Tą maseczkę z avonu też mam jednak również na mnie nie działa jakoś super. moje czarne kropki są wyjątkowo oporne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też, dlatego ciesze się że chociaż te plastry działają :)

      Usuń
  6. Avon puścił jakiś czas temu jakiś żel do zaskorników, który ma działać jak te plastry. Słyszałam opinie, że działa, ale sama nie przetestowała, zamierzam to jednak kiedyś robić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja go mam i niestety kiepski jest :(

      Usuń
    2. Tak to bywa z tego typu wynalazkami ;)

      Usuń
  7. też mam problem z kropkami- niestey mam ich bardzo duzo i sa widoczne :( tez uzywam platrów, ale te z tej firmy mi sie nie sprawdzily, najbardzije lubie nivea, ktore na dodatek mega tanie sa na allegro ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o nich same pozytywne opinie :) na pewno wypróbuję

      Usuń
  8. Mam i nie radzę sobie z nimi, muszę wreszcie wypróbować plastry oczyszczające.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, może u ciebie też się sprawdzą

      Usuń
  9. Mam ta TFS i tez nie widze efektow. Bardzo dobrze przkleja sie ona do nosa, ale wagrow nie wyciaga. Moze mam za maly problem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to bubel, chociaż czytałam że u niektórych coś wyciagala.

      Usuń
  10. Nie używałam nigdy żadnych specjalistycznych specyfików na zaskórniki. Ot, zwykłe maseczki z glinki czy błotka. Mam naczynkową wrażliwą cerę, dlatego unikam pilingów mechanicznych, odpadają też plasterki - za bardzo podrażniają mi skórę (poza tym, czysto subiektywnie uważam, że ich działanie jest raczej mizerne). Z zaskórnikami walczę inaczej: pilingi enzymatyczne (od kilku lat własnej roboty, z papainą i bromelainą), preparaty z kwasami (niestety, ostatnio po wszystkim mnie wyburacza, nawet po poczciwym salicylu, więc bye bye kwaski) i retinoidy zewnętrznie. Od kilkunastu lat używam tretinoiny na zmianę z zorakiem - choć robię przerwy, czasem nie mam czasu skoczyć po receptę a czasem mam ochotę poużywać normalnego kremu. Na początku używałam retinu/locacidu profilaktycznie (zaatakował mnie trądzik w wieku dorosłym, co za trauma), potem przeciwzmarszczkowo i nic mi lepiej nie robi na cerę. Non stop kupuję jakieś wymyślne sera czy kremy, ale tak czy siak zawsze kończy się na Locacidzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam jeszcze takiego kosmetyku, który faktycznie pomógł mi zniwelować je całkowicie. Kwasy pomagają, peelingi też, jednak czasami jakiś krem lub fluid mnie zapcha i trzeba się ratować ;)

      Usuń
  11. Skoro skuteczne to czemu nie :> Próbowałam już pasków z Cettua, które kupiłam w Douglasie, ale tak średnio się spisały :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tych nie słyszałam. Znając Douglasa do najtańszych nie należały ;)

      Usuń
  12. Używałam kiedyś plasterków z Nivea, ale albo to one były jakieś lipne i nie działały, albo ja nie umiałam się niby posługiwać... W sumie coś tam robiły, ale już jakiś żel oczyszczający przynosił lepsze efekty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też ich uzywalam, ale zostawialy taki lepki nalot na nosie - coś jak klej szkolny :)

      Usuń
    2. Bo to z reguły na tym polega, żeby przykleić i wyciągnąć, stąd klej :)

      Usuń
  13. Maska z Avon jest super i bardzo ją lubię. Tą maskę z Azji też mam ale zupełnie o niej zapomniałam:) Użyłam chyba z 3 razy i jakoś efektów super nie widziałam ale to było dawno i chyba dam jej szansę ponowie. Plasterki na nos kompletnie u mnie nie działają. Te ale też żadne inne. Obsmarowałam je kiedyś u siebie na blogu:) U mnie niestety kompletnie nie robią nic i zrezygnowałam z testów kolejnych. Za to bardzo polecam do oczyszczania z zaskórników maskę Soap&Glory - cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie kiedyś jej spróbuję :)

      Usuń
  14. bardzo lubię takie plastry! miałam takie z marion i wyciągały wszystko :)
    Twój post mi o nich przypomniał, muszę się znów zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa tych z Marion, pewnie są znacznie tańsze ?

      Usuń
  15. Miałam kupić tę pierwszą maskę, ale chyba dobrze że nie kupiłam jeśli nie działa. Plastry z żelatyny robione samemu też się nie sprawdziły ... osobiście używam mocnego peelingu z Ziaji Pro i jestem bardzo zadowolona, chociaż zaskórniki dalej są ... może spróbuję tych plasterków z aktywnym węglem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też by mi się takie plastry przydały. Muszę się rozejrzeć w Super Pharm :)

    OdpowiedzUsuń
  17. musze je wyprobowac, zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja używałam bardzo podobnych plastrów z PureDerm, które kupowałam w Hebe. Nie oczyszczały całkowicie, ale większe zanieczyszczenia wyciągały i naprawdę widziałam rezultat. Dodatkowo zmniejszyły mi się pory przy nosie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę o nich pamiętać przy następnych zakupach :)

      Usuń
  19. Z tymi plastrami spadłaś mi jak z nieba! chciałam zamawiać takie czarne na ebayu, ale skoro są do zdobycia podobne w Naturze to kupię jak tylko będzie okazja:) zrobię sobie (mało co mi wyciąga te dziady:/) i lubemu, bo on to ma tego sporo;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ebayu pewnie są tańsze, ale mimo wszystko te warto wypróbować :)

      Usuń
  20. oczywiście, że mam problem z czarnymi kropkami :) przy cerze tłustej to prawie pewniak - mam je jeszcze przy nosie, wychodzą na okolice policzków - fu! maseczkę black head miałam i również u mnie się nie sprawdziła. czasami - czyt. kiedy skóra była świeżo po peelingu i zmiękczona długą sesją po prysznicu - coś tam była w stanie wyciągnąć, ale to nie jest warte zachodu. plastry również miałam, ale jak tylko na nie trafię na pewno kupię te czarne. spróbować nie zaszkodzi :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie tylko u mnie ta maska to bubel ;)

      Usuń
  21. u mnie pojawiło się ich ostatnio niestety dość dużo, ale jestem tak zabiegana, że nie mam czasu na "luksusowe" zabiegi osobne dla wągrów:(

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnie wagry nie wystaja, wiec nie wiem, czy by mi pomoglo... poki co czyszcze sie peelingiem i maseczka z biodermy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaką konkretnie maseczką? Może sprawdzi się też u mnie....

      Usuń
  23. u mnie żadne plasterki nie zadziałały, a próbowałam już kilka rodzai

    OdpowiedzUsuń
  24. miałam kiedyś te białe paski, ale nie zadziałały. U mnie podstawa to peeling i nawilżanie przy regularnym stosowaniu żeli stan moich zaskórników się bardzo poprawił, ale niestety nie zniknął

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ciężko pozbyć się ich całkowicie

      Usuń
  25. Taki plasterki na nos i mnie by się przydały.

    OdpowiedzUsuń
  26. Uzywałam plastrów, ale i tak zataczają one koło, oczyszczają, ale nie zamykają i wszystko syf dostaje sie tam z powrotem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to tylko doraźne oczyszczanie, prawidłowa pielęgnacja cery to podstawa

      Usuń
  27. Ja nie mam tego typu problemu ( na szczęście ), peeling w zupełności mi wystarcza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, to moja prawdziwa zmora

      Usuń
  28. Rozejrze się za plastrami

    OdpowiedzUsuń
  29. Teraz w Avonie jest też takie cudo z serii Clearskin Professional, taki niebieski żel, który zastyga coś jak maska Planet Spa czy The Face Shop Black head ex nose clay mask, tylko zachodu przy tym od cholery. Ale chyba sięgnę po te czarne plasterki :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Na mnie działa mieszanina sody oczyszczonej z odrobiną wody. Masuję tym chwilę nos, spłukuję i cieszę się efektem ;) Miałam starą wersję The Face Shop Black Head i posiadam nową - obydwie sprawują się tak samo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście wolę maseczkę aspirynową :)

      Usuń
  31. U mnie nic nie wystaje, a równo ze skórą sobie "leży", więc jeszcze trudniej mi to dziadostwo wyciągnąć.. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe ciesz się, że nie doszło do tego krytycznego momentu ;)

      Usuń
  32. Ja moich 'kropek' się niestety chyba nigdy nie pozbędę, próbowałam prawie wszystkiego ! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie to chyba niemożliwe :]

      Usuń
  33. dziwna sprawa jest z tą maseczką. U mnie raz działa i wyciąga bardzo dużo, innym razem zero. Z tego jedynie co zauważyłam, to zdecydowanie lepsze efekty są jak sobie nawilżę nos tonikiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmiekczanie przed zabiegiem to podstawa

      Usuń
  34. Miałam kilka saszetek koreańskiej "smoły" na nos i to było skuteczne, ale na dłuższą metę i to przy cerze mieszanej to jeszcze nic nie pomogło. Muszę wypróbować te plastry, bo Natura prawie pod nosem, a w życiu na nie nie wpadłam, a zamawiać z neta mi się nie chce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dłuższą metę to chyba tylko kwasy.

      Usuń
  35. Mialam ta ebayowska maseczke i tez sie nie sprawdzila u mnie,a zuzylam ja do... depilacji wloskow miedzy brwiami ;)
    uzyeam plastrow weglowych i odwiedzam kosmetyczke na oczyszczanie i peelingi.
    czesto w doku robie peelingi, mam tlusta cere i rozszerzone pory, ciagle walcze z zaskorniakami i niestety tez sie zawezme i gniote sama, bo sie nie moge pohamowac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrezygnowałam już z oczyszczania u kosmetyczki, bo to jednak zwiększyło problem. Teraz oczyszczam już tyko kosmami i podstawa to zwężenie porów.

      Usuń
  36. Żadnego z powyższych produktów nie znam, ale staram się zwalczać zaskórniki regularnym peelingiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre oczyszczanie to podstawa

      Usuń
  37. ja stosuje peelingi enzymatyczne, czasem mechanicze, stosuje je 1-2 razy w tygodzniu, zawsze po peelingu na oczyszczona skórę aplikuje glinkę oczyszczjącą dla skóry tłustej, która regulujacą wydzielanie sebum i wyciągającą wszystko. jesli macie problem z głęboko siedzącymi zaskórniakami to polecam zrobić łaźnie parową przed peelingiem i maską w celu otwarcia por...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znane sposoby, chociaż parówki unikam.

      Usuń
    2. a dlaczego unikasz? masz wrażliwą skóre? jeśli tak to parówkę możesz robić ale tylko 3 minutki. Twarze niewrażliwe mogą parówkę stosować nawet przez 10 min :)

      Usuń
  38. Mówisz, że te plastry z Natury warto sprawdzić? Hmmm... Dobrze wiedzieć, bo zastanawiałam sie nad czymś skutecznym w tym temacie :) Wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To daj znać co o nich sądzisz!

      Usuń
  39. a ja miałam tą maskę z ebaya i nawet sobie radziła... tylko ja najpierw robiłam porządną parówkę, żeby rozszerzyć pory, no i jakichś tragicznych problemów z zaskórnikami też nie mam... za to jeszcze leiej działały plasterki takie jak te z Beauty Formulas, też czarne - węglowe, ale właśnie z Ebaya :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę próbować tych z ebay, bo tańsze ;)

      Usuń
  40. fajne te plasterki, muszę zainteresować się tematem :)
    za mną chodzi szczota Clarisonic.. liczę, że da radę sobie ze wszystkimi syfnymi rzeczami na moje twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zamiar ją kupić i też liczę na dobre oczyszczanie :)

      Usuń
  41. dużo osób narzeka na tego typu produkty, ale czy robią parówkę, żeby to 'pootwierać' przed nałożeniem maseczki czy plasterków? :D
    mam maseczkę The Face Shop i jestem z niej bardzo zadowolona ;) właśnie mi się kończy i planuję z żelatyną się bawić, ale pewnie szybko mi się znudzi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z reguły robię bez parówki, ale wiadomo że tylko po niej są najlepsze efekty.

      Usuń
  42. rowniez stosuje te plastry BF i jestem z nich megazadowolona, w UK kosztuja £1, wiec w zasadzie zaden wydatek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś sprowadzalam je z uk, bo u nas nie były dostępne.

      Usuń
  43. tą maskę avonu mam, pięknie pachnie . Ja używalam żelatyny , bardzo mi pomogła no i olejku pichtowego - mistrz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek mnie podraznil, ale muszę zrobić drugie podejście

      Usuń
  44. Muszę popatrzeć za tymi plastrami :-)

    OdpowiedzUsuń
  45. Miałam tego azjatyckiego cudnaka, ale u mnie też się kompletnie nie sprawdził. zużyłam prawie cały produkt i na dobrych kilka zużyć może raz udało się coś znaleźć na zastygniętej masie, jednak nie było tego aż tyle żebym zrobiła oczy i powiedział wow.
    Z chęcią za to wypróbuję te plasterki:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja wolę mniej inwazyjne metody, u mnie niweluje wszystkie kropki żel przeciwtrądzikowy duac, jeśli masz problemy z trądzikiem i szukasz czegoś skutecznego ale w miarę delikatnego to polecam, jest na receptę więc jeśli się zdecydujesz wizyta u dermatologa konieczna

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja od czasu do czasu maltretuję mój nos ręcznie i jest ok:-)

    OdpowiedzUsuń
  48. Kupię sobie te paski :)

    OdpowiedzUsuń
  49. kiedyś miałam ogromny problem, ale odkąd kupiłam clarisonic pozbyłam się ok 65% wszystkich i zostały tylko te które zanieczyszcza chyba moja skóra samoistnie :) na resztę zdecydowanie działa u mnie maseczka z glinki zielonej raz w tygodniu lub nawet od potrzeby. Gotowe maseczki z glinką się u mnie nie sprawdzają a i wolę sama namieszac ;) Znajoma moja poleca maseczkę z miętą Queen Helene, która działa na zaskórniki dobrze. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  50. cały czas szukam czegoś co mi pomoże i czego nie będę musiała codziennie stosować..

    OdpowiedzUsuń
  51. u mnie coraz mniej tych czarnych kropek się pojawia, aż sama się dziwie, ale Beauty Formulas kupię, jak Ty coś polecisz to mieć muszę! :)

    OdpowiedzUsuń
  52. tez mam ten problem - nos i policzki przy nosie.. tragedia.. wyciskam czasem, ale tylko te wieksze.. próbowałam tych białych plastrów i część mi usunęły, ale chyba bym musiała je codziennie stosować, żeby efekt był 100%...

    OdpowiedzUsuń
  53. Póki co nie mam takiego problemu , ale o tych plasterkach już trochę dobrego czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Też sobie chyba zakupię te paski, bo męczą mnie te cholery na nosie :P

    OdpowiedzUsuń
  55. Z BF miałam inne płatki (były białe) i kompletnie się u mnie nie sprawdzały. Może dam szansę czarnej wersji :) Szkoda, że maska The Face Shop nie sprawdziła się u Ciebie, bo od dłuższego czasu przymierzałam się do jej zakupu :/

    OdpowiedzUsuń
  56. Maske z The Face Shop mam drugie opakowanie i bardzo ja lubie. Ale na wagry u mnie tez bardzo ladnie poradzil sobie Effaclar K - probowalas?

    OdpowiedzUsuń
  57. Podobają mi się plastry. Ja co prawda nie mam takich problemów ale zapamiętam sobie, na wszelki wypadek, że coś takiego istnieje.

    OdpowiedzUsuń
  58. Jeszcze w epoce dinozaurów miałam plastry na nos. Białe. Nieco pomagały. Ostatnio miałam ochotę kupić te czarne, jednak... nigdzie nie mogłam ich dostać. Pomyślałam, że mają tak duże 'wzięcie', skoro zostają po nich tylko puste miejsca. Jak dopadnę, to wypróbuję (:

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja robię maseczki z żelatyny, ale sprawdzają się średnio. Chyba sięgnę po te plasterki.

    OdpowiedzUsuń
  60. ja też mam wielkie kłopoty z czarnymi kropami na nosie. U mnie sprawdziły się plastry na nos Nivea Visage. Jak dla mnie rewelka:)))

    OdpowiedzUsuń
  61. Ja używam plastrów w żelu od Avon i u mnie sprawdzają się idealnie. :) Trzeba tylko wystarczająco długo j potrzymać na buzi.

    OdpowiedzUsuń
  62. Pod wpływem Twojej opinii zakupiłam plasterki. Porównując je do tych z The Face Shop, Nesura czy Nivea wypadają naprawdę świetnie. Nie miałam żadnych problemów z przyklejeniem ich do nosa (sekret tkwi dobrze zmoczonej skórze nosa :), przylegają bardzo dobrze nawet w zagłębieniach przy skrzydełkach nosa. Odklejając plasterek byłam w szoku, żadne inne z wyżej wymienionych firm nie oczyściły mi tak dobrze noska. Usunęły zaskórniki nawet z wcześniej wspomnianych zagłębień przy nosowych, nie wiedziałam że tyle ich mam choć stosuje kwasy i regularnie oczyszczam cerę. mimo wszystko czasem dobrze jest zastosować plasterki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OD czasu do czasu trzeba i cieszę się, że stanęły na wysokości zadania :)
      Co do przyklejania, to faktycznie trzeba dobrze zwilżyć- w tym tkwi sekret.

      Usuń
  63. Postanowiłam - kupię je skoro jesteś pod takim wrażeniem. Też eksperymentowałam z żelatyną i póki co średnio jestem zmotywowana do dalszych prób po kilku nieudanych podejściach. A plasterków jeszcze nie stosowałam,może wreszcie zrewolucjonizuję swoje podejście do pielęgnacji cery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętaj, aby dobrze zwilżyć nos przed przyklejeniem.
      Gwarantuję, że sporo wyciągną :)

      Usuń

Twoje zdanie jest zawsze mile widziane :D

.

JAKO AUTORKA BLOGA NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE, POWIELANIE LUB JAKIEKOLWIEK INNE WYKORZYSTYWANIE W CAŁOŚCI LUB WE FRAGMENTACH TEKSTÓW I ZDJĘĆ Z SERWISU INTERNETOWEGO www.iwetto.com BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY (PODSTAWA PRAWNA: DZ. U. 94 NR 24 POZ. 83, SPROST.: DZ. U. 94 NR 43 POZ. 170).