23.04.2014

Peeling enzymatyczny PHENOME / Enzymatic Gentle Exfoliator

PHENOME Enzymatic Gentle Exfoliator

Od razu uprzedzam : będą gorzkie żale ;) Pokładałam wielkie nadzieje w peelingu enzymatycznym Phenome i już nie wiem co bardziej boli: rozczarowanie czy świadomość wydanej na niego kwoty. Zakupy poczyniłam kiedy była darmowa wysyłka, a cena obniżona, więc nie wydałam pełnej sumy, czyli 135 zł. Chociaż takie pocieszenie. Ale przejdźmy do konkretów. 

Opakowanie zawiera 200 ml i jest ważne przez pół roku od otwarcia. Produkt jest nieziemsko wydajny, nawet przy codziennym stosowaniu. Udało mi się go zużyć w znacznym stopniu tylko dzięki dzieleniu się nim wszem i wobec. Powinni pomyśleć nad mniejszą pojemnością. Sądzę że połowa byłaby adekwatna do potrzeb każdego użytkownika. Zwłaszcza, że peeling ma postać dosyć rzadkiego żelu, więc bez problemu się rozprowadza i niewielka ilość wystarczy do eksfoliacji. Zapach nie należy do najprzyjemniejszych, ale dosyć szybko się ulatnia, więc jest do przeżycia. 

 PHENOME Enzymatic Gentle Exfoliator

Jak widzicie posiada wygodną pompkę. Pod prysznicem zawsze jest to zaletą, bo woda nie dostaje się do środka i nie trzeba męczyć się z wyciskaniem. Jednak potrafiła się zapchać samym kosmetykiem. Nawet przy codziennym używaniu zalegała w niej zaschnięta warstwa żelu. Doprawdy dziwna była ta właściwość. Siłą rzeczy sama musiałam ją rozpuszczać ciepłą wodą. Wyciskanie niestety nie pomagało, bo można było w ten sposób wypompować pół kosmetyku. Taki mały szkopuł...

Jeśli chodzi o obietnice, to pozwolę sobie przytoczyć słowa producenta: 
"Doskonały preparat oczyszczający do skóry tłustej i mieszanej, opracowany na bazie ekologicznych wód roślinnych oraz naturalnych substancji czynnych. Delikatnie i łagodnie usuwa zanieczyszczenia oraz martwe komórki naskórka, bez konieczności tarcia i podrażnień skóry. Odblokowuje i oczyszcza pory, wygładza nierówności oraz niedoskonałości, działa kojąco. Skóra po zabiegu odzyskuje gładkość oraz świeży, wyrównany koloryt. Zostaje pobudzona do regeneracji oraz doskonale przygotowana do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych. Peeling nałożyć na oczyszczoną i osuszoną skórę twarzy, omijając okolice oczu. Pozostawić preparat na kilka minut, następnie dokładnie zmyć wodą. Po zabiegu przetrzeć twarz tonikiem i nałożyć krem. Stosować 1-2 razy w tygodniu. "

PHENOME Enzymatic Gentle Exfoliator
Początkowo zastosowałam się do zaleceń i nakładałam go na kilka minut, dwa razy w tygodniu. Peeling wysychał tworząc cienką powłoczkę, bardzo podobną do tych z masek typu peel-off, z tą różnicą że zmywa się tylko wodą. Kiedy po miesiącu nie zauważyłam, żadnego efektu zaczęłam stosować go częściej. W końcu doszło do tego, że nakładałam go codziennie po demakijażu. Ponieważ dalej nie odczuwałam, żadnych zmian zaczęłam go używać także rano, podczas kąpieli. Tutaj zastosowałam się do rady Marie, aby utrzymywać go jak najdłużej w wilgotnej formie. Niestety nie pomogło. Skóra była po nim tylko miękka, inne zmiany nie nastąpiły, nawet przy zdwojonych zabiegach. Chyba kolejny raz przekonałam się, że przy pielęgnacji twarzy kosmetyki z naturalnym składem się u mnie nie sprawdzają. Mimo najszczerszych chęci.

Obecnie zużywam go z glinką ghassoul z Organique i sprawdza się bardzo fajnie jako baza. Tylko to za mało, żebym miała po niego sięgnąć ponownie. Kompletnie mnie rozczarował. Nie wiem gdzie podziało się to silne działanie, które zostało mi obiecane.

107 komentarzy

  1. Jeżeli chodzi o Phenome to bankowo muszę kupić pastę do twarzy.
    Ni to peeling ni to maska - takie fajne połączenie :)
    Niestety, podczas każdej ciekawej promocji jest niedostępny ;/
    Zastanawiam się jeszcze nad maseczkami do twarzy ...
    Odkładam te zakupy i odkładam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mojej liście też znajduje się ta pasta i faktycznie rozchodzi się jak świeże bułeczki.
      Tylko obecnie mam tyle czyścików, że chyba dopiero na jesieni się skuszę ;)

      Usuń
    2. A ja właśnie denkuję ostatni i potrzebuję na gwałt.
      Przyjdzie mi zapłacić standardową cenę ;/

      Usuń
    3. Oni często mają jakieś przeceny, więc może na majówkę obniżą. Pewnie też na Dzień Mamy.

      Usuń
  2. widzisz Twoja recenzja bardzo mi się przyda, zastanawiałam się nad zakupem tego peelingu

    OdpowiedzUsuń
  3. Kuszą mnie kosmetyki tej firmy ale u nas już ich nie uświadczysz mimo, że firma podobno jest łódzka. No szkoda. Ja używam peelingu enzymatycznego Organique

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też go mam i jestem bardzo zadowolona:) To najlepszy peeling, jaki miałam przyjemność w życiu używać:)

      Usuń
    2. Mam w planach go spróbować, może okaże się lepszy dla mojej cery.
      Ewelinko, mają jeszcze sklep internetowy, więc nic straconego :)

      Usuń
    3. No mają, ale wolałabym na żywi dotknąć i zdecydować:/

      Usuń
  4. Szkoda, że się nie sprawdził. Ale dobrze, że nas uświadomiłaś, że kosmetyk ten u Ciebie nie uczynił cudów - warto zastanowić się w takim razie przed jego zakupem tym bardziej, że do najtańszych on nie należy... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie powiem, marka Phenome kusi mnie ze względu na składy, ale ceny ma kompletnie z kosmosu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tanie niestety nie są, dlatego warto czyhać na dobre okazje :)

      Usuń
  6. z Phenome kusi mnie krem do cery tłustej... może kiedyś się w końcu na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też kusi ich oferta, ale chyba nie jestem gotowa na takie ryzykowanie ;)

      Usuń
  7. Zobacz, zakochałam się w nim, właśnie dlatego że wyglądał jak stworzony dla mnie - dzięki Iwetto, zaoszczędziłam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, dopóki nie spróbujesz, to się nie przekonasz :)

      Usuń
  8. A właśnie go zamówiłam:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest powiedziane, że u Ciebie się nie sprawdzi. W końcu większość go zachwala :)

      Usuń
  9. Na mojej suche cerze sprawdza się bardzo dobrze. Ładnie rozjaśnia skórę i rozpuszcza martwy naskórek. Nie podrażnia. Lubimy się :) Szkoda, że i Ciebie takie niepowodzenie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam mieszaną, więc może dlatego :]

      Usuń
  10. Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdził :( U mnie dla odmiany działa świetnie i wiem, że kupię kolejne opakowanie ( choć bardzo kusi mnie enzymatyczny z Organique ). Jak widać każda cera rządzi się swoimi prawami, mimo wszystko dobrze, że są kontrastowe recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam doskonale Twoją recenzję, więc szkoda że u mnie tak nie zadziałał.
      Właśnie następny planuję z Organique :)

      Usuń
    2. No właśnie też jestem go strasznie ciekawa, nawet miałam ochotę zamówić shiny box, gdy był w którejś edycji, ale bałam się, że nie trafi mi się w zestawie i nie ryzykowałam. Jak zużyję Phenome to muszę wypróbować Organique :)

      Usuń
  11. Z tymi pojemnościami faktycznie mogliby coś zrobić. Tego peelingu nie miałam, ale mnie rozczarował ich Multi-Active Sugar Peel, zresztą krem pod oczy też. Ja używam właśnie peelingu enzymatycznego z Organique i jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam w planach zakup tej pasty i po Twoich słowach muszę się nad nią poważnie zastanowić.
      Może przejdę się po odlewkę lub próbkę najpierw.

      Usuń
  12. szkoda, że nie działa;/ ja na razie na w swoich zbiorach mam tylko jeden peeling z Ziaji (ten w niebieskim opakowaniu) bo ostatnio coś mnie podrażniają te enzymatyczne i nie chce mi się już szukać. jak skończę ten obecny to chyba dla odmiany wrócę do też już sprawdzonego z Flosleku;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa który z Flosleku masz na myśli?

      Usuń
  13. Za takie pieniądze spodziewałabym się istnego fotoszopa, a tu taki zonk... nie mniej jednak to już kolejna niepochlebna opinia o marce, na którą trafiam, więc pewnie nawet nie będę niczego od nich próbować. Za droga zabawa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, zabawa do najtańszych nie należy ;)
      Ja jeszcze nie czytałam złego słowa, więc miałam wyidealizowaną opinię o marce,
      Peeling trochę ostudził mój zapał.

      Usuń
  14. Przykre, że się nie sprawdził, zwłaszcza że nie należy do najtańszych kosmetyków. Szkoda, że jeszcze nie miałam okazji wypróbować takiego kosmetyku, z tego co przeczytałam w komentarzach - nie wszyscy narzekają. Może u mnie by się sprawdził?
    Butla wielka, 200ml przy dobrej wydajności to sporo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo i naprawdę ciężko go zużyć w pół roku, szczególnie jeśli używa się go według zaleceń producenta.

      Usuń
  15. Szkoda, ze nie spelnil obietnic producenta :-(. Ja jeszcze nie uzywalam nic z Phenome i w sumie nie wiem, jak sie spisuja ich produkty.
    Ja teraz wykanczam piling z azjatyckiej marki beauty mate i jest calkiem fajny. Na pewno nie kosztowal tyle, co ten z Phenome kosztuje normalnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki azjatyckie to dla mnie czarna dziura. Nie mam rozeznania w ogóle, więc może skrobnij coś więcej na jego temat?

      Usuń
  16. Szkoda, że się nie sprawdził. Miałam już kilka podejść do zakupów u nich, ale zawsze odpuszczałam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. 2 razy dziennie to o wiele za często :/ Spróbuj max raz w tygodniu? Paradoksalnie może wtedy zobaczysz efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od tego zaczęłam ;) Najwidoczniej jest dla mnie za słaby.

      Usuń
  18. Zadalas mi zagwozdke ;-) napalalam sie na niego a tu zonk ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, że się nie sprawdził, zwłaszcza, że swoje kosztuje. Jak produkt działa to jakoś tak łatwiej ze świadomością, że poszły na niego jakieś większe pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się poczucia, że pieniądze poleciały w błoto ;)

      Usuń
  20. niby brzmi fajnie i pewnie nawet chciałabym go wypróbować gdyby nie cena - jak na coś, co nie do końca działa trochę dużo kosztuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, że rozczarował. ;/

    Widząc tę pojemność i okres ważności kupowałabym chyba od razu z kimś na pół, bo szkoda byłoby mi tyle zmarnować. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie się nie zmarnowało, ale sama nie byłabym w stanie tego zużyć.

      Usuń
  22. To u mojego tłuściocha mógłby nic nie zdziałać...

    OdpowiedzUsuń
  23. pierwsza negatywna recenzja tego peelingu, na jaką trafiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś musi być ten pierwszy raz ;)

      Usuń
  24. Ja z Phenome aktualnie uzywam krem przeciwzmarszczkowy ale na ten peeling też się czaiłam i wiecznie nie było. Kupiłabym ale w opakowaniu góra 50 ml ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle w zupełności by wystarczyło.

      Usuń
  25. Cieszę się, że go nie kupiłam, a był kiedyś na mojej liście:P

    OdpowiedzUsuń
  26. Dobrze że mnie nie pokusiło do kupna. Jeszcze taka pojemność i nie pachnie przy tej cenie, odpada. :/

    OdpowiedzUsuń
  27. Pewnie bym go kupiła jakby mnie było na niego stać i jakbym nie przeczytała Twojej opinii;]

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj szkoda, że się nie sprawdził :( Nigdy nic z tej marki nie miałam, ale mnie niesamowicie kusi, choć ceny odstraszają :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego warto korzystać z okazji, a te na szczęście pojawiają się u nich często :)

      Usuń
  29. Byłam bardzo ciekawa Twojej recenzji na jego temat. Ze wszystkim się zgadzam, ale nie wpadałam na to, żeby częściej go używać, chyba z obawy że mimo wszystko może zrobić mi kuku. Spróbuję co 2 dzień a potem częściej... Może w końcu zobaczę konkretny efekt, bo faktycznie stosowanie tego pilingu zgodnie z zaleceniami producenta sprawia, że cudów nie ma...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy tego typu kosmetykach działanie jest zauważalne przy regularnym używaniu i po jakimś czasie. Daj mu jeszcze trochę czasu, a później spróbuj częściej.

      Usuń
  30. Odkąd go od ciebie dostałam to użyłam kilka razy, niby nie jest źle, ale spodziewałam się czegoś lepszego.
    Wygładzenie jest widoczne, oczyszczenie w sumie też.
    Ale z moimi porami sobie nie radzi, żeby je odblokować. :(

    Cieszę się, że na weekendzie promocji TS nie był dostępny w sklepie, bo kosztuje niemało, a takie działanie to faktycznie wiele innych peelingów oferuje.
    Szkoda, że ty musiałaś tyle wydać, żeby się o tym przekonać.
    Mam nadzieję, że kolejny wypróbowany peeling będzie dużo lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że u Ciebie chociaż trochę działa. W moim przypadku skóra była tylko miękka i nic więcej :]
      Nie pierwszy i nie ostatni raz się rozczarowałam ;) Zobaczymy co zdziała Organique, ale kupię go dopiero za jakiś czas.

      Usuń
  31. ten piling ciagle przede mna, bo mialam probke i mi sie spodobal:)) z tymi szalenczymi pojemnosciami i cenami to sie zgodze, mam maske Phenome i za nic jej sie nie da zuzyc, ale dzielnie probuje; chetnie bym odkupila ten piling od Ciebie, ale za wzlgedu na koszty przesylki, chyba nie ma to sensu:(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że wcześniej nie wiedziałam. Przy Twojej cerze faktycznie zużywanie ich będzie mozolne. Ja mogę pozwolić sobie na częstsze stosowanie, ale i tak nie byłabym w stanie zużyć całości w terminie.

      Usuń
  32. Byłam ciekawa kilku kosmetyków z tej firmy, ale po Twojej recenzji jestem bardziej sceptyczna. Taka cena i praktycznie brak działania? Ręce opadają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba najlepiej z tą marką zacząć od próbek ;]

      Usuń
  33. Na mojej tłustej cerze z kolei sprawdzał się świetnie, ale ja za każdym razem nakładałam go dużo. Z ciekawości kilkakrotnie zaaplikowałam cienką warstwę, lecz to nie było to, efekt taki sobie.
    Oprócz tego zawsze dawałam mu czas, ok. 45 minut, czasami nawet godzinę, bez zraszania - wysychał w swoim tempie, nie tworzył skorupy ani nie wysuszał skóry, więc nawet do głowy by mi nie przyszło, by go jakoś rozcieńczać. Z glinką też dawał bardzo zadowalające efekty.

    Szkoda, że na Twoją cerę nie podziałał jak należy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowałam go na wszelkie sposoby i sama się dziwię, że nic nie zadziałał.
      Rozważałam różne aspekty i albo moja cera się uodporniła, bo od kwartału stosuję regularnie Effaclar Duo,
      albo po prostu ten kosmetyk na mnie nie działa ;)

      Usuń
  34. Szkoda, że nie spisał się tak jak powinien, w szczególności, że tak jak piszesz cena do najniższych nie należy...

    OdpowiedzUsuń
  35. Jeżeli peeling enzymatyczny to z owoców tropikalnych z e-naturalne <3 :) i cena duuuuużo niższa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za podpowiedź :*

      Usuń
    2. :) Ogólnie szukaj naturalnych peelingów z bromelainą (enzymu z miąższu ananasa) lub papainą (enzymu z miąższu owocu papai). :) Naturalne i skuteczne.

      Usuń
  36. Ja miałam tylko małą odlewkę tego peelingu, ale już po niej wiedziałam, jakie to szczęście, że nie skusiłam się na pełne opakowanie. Ty dałaś mu tak dużo czasu, ile potrzebuje, a efektów i tak jak nie było, tak nie ma. Kolejny raz się sprawdza, że nawet jeśli dany produkt ma rzeszę fanów, nie u każdego wzbudzi te same emocje :) Dobrze, że chociaż skorzystałaś z promocji i nie zapłaciłaś pełnej kwoty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko pokładałam w nim wielkie nadzieje, bo od jesieni i nieszczęsnego kremu Bandi nie mogę przywrócić swojej cery do stanu sprzed jego używania. No nic, chyba na jakiś czas odpuszczę sobie takie specyfiki i zastosuję totalny minimalizm. Może to okaże się najlepszym sposobem.

      Usuń
    2. U mnie swojego czasu też było za dużo testowania przypadkowych produktów i moja cera nie miała się najlepiej. Ostatnio postawiłam więc na mniej urozmaiconą pielęgnacje i zaczyna się robić lepiej :)

      Usuń
  37. Ta firma jest mi kompletnie nieznana jeszcze :(

    OdpowiedzUsuń
  38. Zastanawiałam się nad zakupem tego peelingu i już wiem, że bez próbki się nie obędzie. Ja serdecznie Ci polecam Multi-active, na nim raczej się nie zawiedziesz :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Mnie zniechęca ta wielkość (nie ma mowy, żebym to zużyła na czas, szczególnie, że ja mega powoli zużywam wszystkie kosmetyki, nie mówiąc już o tym stosowanych raz w tygodniu). Recenzje też ma dość mieszane. Obecnie bardzo kusi mnie peeling enzymatyczny z Organique, zbiera prawie same pozytywne recenzje i pojemność też rozsądna, nie trzeba też wydawać od razu takiej sumy....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jego zakup mam w planach, więc liczę że spisze się lepiej ;)

      Usuń
  40. Szkoda, że się nie sprawdził. Ja zastanawiam się nad zakupem peelingu enzymatycznego z Ziai. Poleciła mi go moja znajoma kosmetolog, ale jakoś ciągle się waham.

    OdpowiedzUsuń
  41. Peeling enzymatyczny z założenia powinien być delikatny, więc cudów bym się tutaj raczej nie spodziewała. A za kosmetykami naturalnymi nie przepadam właśnie ze względu na te krótkie daty ważności. Czasami nie udaje się zużyć całości i trzeba wyrzucać nienajtańszy kosmetyk, a to trochę jednak boli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać dla mnie okazał się zbyt delikatny ;)

      Usuń
  42. Hmmm, jestem bardzo ciekawa tych kosmetyków.
    Z drugiej storny boję się, że wydam kupę kasy i doświadczę takiego rozczarowania, jak Ty. Wówczas moja recenzja na pewno byłaby dużo bardziej hardkorowa, niż Twoja ;)))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo lubię ten peeling :) Nakładam go obficie, zgodnie ze wskazówkami Megdil i trzymam go z pół godziny bądź dłużej i jest super! Przed jego nałożeniem robię też delikatny peeling (głównie korundem) i efekty są jeszcze lepsze. Choć każda cera jest inna, szkoda, że Tobie nie przypadł do gustu :( Jeżeli zdecydujesz się na peeling z Organique to daj znać :), jestem go ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno dam znać, z resztą ja zawsze trąbię o swoich nowościach nie tylko na blogu, ale też w social media ;D

      Usuń
    2. i tak trzymaj :) Z insta zawsze tu przybywam :)

      Usuń
  44. ja używam jedynie mechanicznych peelingów i taki mi najbardziej odpowiadają :) szkoda, że się nie sprawdził bo poleciłabym go siostrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od takich też nie stronię, ale one tylko ścierają. Enzymatyczne powinny działać ogólnie na skórę i tutaj tego zabrakło.

      Usuń
  45. Dzięki za tę recenzję, już wiem, że lepiej będzie wypróbować ten z Organique. A miałaś może peeling enzym z Ziaji lub Perfecty? Czy możesz je jakoś porównać do tego z Phenome?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowałam kiedyś z Perfecty, ale to było kilka lat temu ;)
      Dobrze go wspominam, zużyłam kilka tubek, tylko nie wiem czy moje zdanie by się nie zmieniło.

      Usuń
  46. Za tę cenę nieźle bym się wściekła! Opis cudowny - produkt idealny dla mnie, ale teraz nie mam najmniejszej chęci go wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak to bywa, marketingowcy czuwają nad nami ;)

      Usuń
  47. Ja chyba nie jestem stworzona do takich wyszukanych kosmetyków... Krem z Phenome na mnie nie działał, wychwalany czyścik z Lush był koszmarem i zużyłam, żeby wyrzuty sumienia były choć odrobinę mniejsze... No cóż, obstaję przy zwyczajnych, prostych konsystencjach :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio dochodzę do wniosku, że wszystko co polecane się u mnie nie sprawdza ;)

      Usuń
  48. Faktycznie rozczarowanie, zwłaszcza za taką cenę:/

    OdpowiedzUsuń
  49. Ajjjj, jaki bubel! Za 135 zł można kupić kwas i robić porządną eksfoliację! Dobrze, że nie zaplaciłaś pełnej kwoty, bo żal byłby większy ;/

    OdpowiedzUsuń
  50. szkoda, że się u Ciebie nie sprawdził. Mam na niego ochotę, ale teraz zwątpiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Słyszałam o nim wiele pozytywnych opinii i nawet miałam zamiar go kupić, ale teraz to muszę się poważnie nad tym zastanowić ;P

    OdpowiedzUsuń
  52. Do tej pory bałam się, że może być dla mnie za mocny, dlatego wstrzymywałam się z zakupem tyle czasu, ale jeśli u Ciebie działanie było tak słabe, to chyba śmiało mogę próbować ;)
    Swoją drogą, faktycznie producent mógłby pomyśleć nad mniejszą pojemnością.

    OdpowiedzUsuń
  53. A myślałam, że będzie tak pięknie. Mam ochotę na kosmetyki tej marki, ale na ten peeling się nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  54. Chyba pierwszy raz czytam cos negatywnego na temat tej firmy ;) Ale dobrze wiedziec, bo mnie tez zaczynają kusić produkty tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. jestem ciekawa czy przebije peeling enzymatyczny organique, a glinka rozumiem się sprawdziła? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z glinką jeszcze walczę, jakoś nie mogę uzyskać jednolitej masy.

      Usuń
  56. szkoda, że u Ciebie się nie sprawdził. Od zawodu i totalnie nieudanego kosmetyku chyba gorszy jest taki, który nic nie robi. Tzw. bubel można po prostu wyrzucić ze świadomością, że się nie sprawdził - kosmetyk, który nic nie robi trochę szkoda tak potraktować :) Często czeka się na objawienie do końca opakowania :D

    OdpowiedzUsuń
  57. Przykro mi, że się nie sprawdził :-( od droższych kosmetyków oczekuje się jednak więcej...

    OdpowiedzUsuń
  58. Ja nadal szukam dobrego peelingu enzymatycznego i nic a nic nie znalazłam.

    OdpowiedzUsuń
  59. Szkoda...niemniej nie kusił mnie, bo tak naprawdę nie przepadam za peelingami enzymatycznymi ..wolę malusie ale zawsze te mechaniczne ;)
    Phenome to dla mnie wciąż enigma - miałam tylko maseczko - peeling active i była doskonała :) za to próbki kremów oil control i luscious zupełnie się nie sprawdziły (moja cera szaleje od hormonów - tarczyca :( i w zależności jest mocno mieszana a czasem sucha ;)

    OdpowiedzUsuń
  60. Szkoda że się nie sprawdził :/ rzadko stosuję peelingi enzymatyczne, mam jeden z ziaji, który też kompletnie nic nie robi. Wolę mechaniczne, przynajmniej czuć, że zdzierają :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Lubię peelingi enzymatyczne, choć kiedyś od nich stroniłam. Wydawało mi się, że moja skóra podatna jest jedynie na mechaniczne złuszczanie.
    U mnie jest podobnie z naturalnymi kosmetykami. Też nie zawsze mi służą.

    OdpowiedzUsuń
  62. Kurcze, szkoda, że tak mocno się zawiodłaś! Czytałam o nim tyle pozytywnych opinii, a tu taka wtopa :(

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie jest zawsze mile widziane :D

.

JAKO AUTORKA BLOGA NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE, POWIELANIE LUB JAKIEKOLWIEK INNE WYKORZYSTYWANIE W CAŁOŚCI LUB WE FRAGMENTACH TEKSTÓW I ZDJĘĆ Z SERWISU INTERNETOWEGO www.iwetto.com BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY (PODSTAWA PRAWNA: DZ. U. 94 NR 24 POZ. 83, SPROST.: DZ. U. 94 NR 43 POZ. 170).