30.04.2014

Ulubieńcy kwietnia / L'OREAL, NUXE, ORGANIQUE, REVLON, YVES ROCHER


Ostatni dzień miesiąca to dobry pretekst na kosmetyczne podsumowanie. Jak zwykle wybrałam pięć kosmetyków, które szczerze mnie zachwyciły. Chyba zacznę od mydła Savon Noir marki Organique. Odkąd przyniosłam je do domu używam nagminnie, rano i wieczorem. Wydajność jest niesamowita i cieszę się, że mam rok na jego zużycie. Wszystko w  tym kosmetyku jest dla mnie nowatorskie, począwszy od składu, konsystencji, zapachu i sposobie aplikacji. Oczyszcza tak samo dobrze co mój ulubiony żel Vichy Normaderm, ale nie przesusza. Wróżę nam świetlaną przyszłość i coś czuję, że trafi do złotej piątki na koniec roku.


Tusz L'Oreal VML So Couture  nie będzie  zaskoczeniem dla tych, którzy czytali wcześniejszą recenzję. Stał się godnym następcą wcześniejszego faworyta, prawdopodobnie wycofanego. Ma małą, zgrabną szczoteczkę, pachnie czekoladą i świetnie podkreśla rzęsy. Dzięki niemu wyglądają naturalnie, są wydłużone i lekko pogrubione. Na dodatek jest trwały, bo nie kruszy się ani nie spływa przy łzawiących oczach. Ogólnie wielki zachwyt i ulga, że znalazłam świetny zamiennik. 

Widok kawowego żelu pod prysznic Yves Rocher pewnie Was zdziwił? No bo przecież ciągle piszę o kokosie, a tu nagle kawa. Ten zapach jest tak idealny, że nie mogę używać go codziennie. Nie dlatego, że mnie męczy, tylko chcę dozować sobie tę przyjemność. Poza tym dobrze myje, a pianka jaką tworzy jest sztywna i nie spływa tak szybko. Wracam do niego regularnie i cieszę się, że przy ostatnich zakupach udało mi się kupić go za cztery złote dzięki zniżkom. Teraz żałuję, że nie kupiłam więcej ;) 

Rzadko w ulubieńcach pokazuję lakiery do paznokci, ale Revlon Parfumerie w odcieniu African Tea Rose zasłużył na chwilę chwały. Głównie dlatego, że do tej pory nie miałam innego z tej firmy, a ten szczerze mnie zachwycił. Nie tylko pięknym fuksjowym kolorem, ale też dobrą jakością. Nie mogę zapomnieć o przyjemnym różanym zapachu, który unosi się podczas malowania. 

Na koniec miodek Reve de Miel z Nuxe, czyli balsam do ust. W tym przypadku nie spodobała mi się forma, czyli słoiczek. Jednak zawartość okazała się rewelacyjna, więc przymknęłam na to oko. Wspaniale koi, nawilża oraz regeneruje. Nie ma smaku, a to cenię sobie najbardziej. Nie mogę zasnąć dopóki nie nałożę go na usta ;)
_________________________________________

118 komentarzy

  1. A modelka nie wie, że podczas sesji trzeba spoglądać w objektyw? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tusz kupiłam ostatnio w Rossie. Troszkę musi poczekać na swoją kolej, ale mam nadzieję, że będzie dobrze :D I, że nikt go mi wcześniej nie zmacał.
    Kawowy żel miałam, ale jakoś mną nie ruszył.
    Na lakier czaję się od jakiegoś czasu, ale czekam do poniedziałku na promocję.
    Masełko kusi, może już niedługo.
    A takie mydła to jeszcze nie miałam. Muszę mu się lepiej przyjrzeć przy następnej wizycie w Organique :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o tych macantach w Rossie. Słów brak.
      No to jestem ciekawa czy podzielisz moje zachwyty odnośnie tuszu :)

      Usuń
  3. mydlo i tusz mnie szczerze zainteresowaly:)) widze tez, ze masz stala kontrole jakosci produktow:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, nie może tego zabraknąć ;)

      Usuń
  4. o tak, kawowy żel również bardzo lubię :) a ten lakier z revlonu ogromnie mi się podoba, ale ten zapach wybitnie mnie drażni. ale może dam mu jeszcze szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi zapach nie robi większej różnicy, jest tylko miłym dodatkiem.

      Usuń
  5. Nie wiedziałam, że Organique ma te mydła w sprzedaży. Poczułam się skuszona przez Ciebie i zapisuję do rozważenia zakupu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam, zmieniły moje podejście do pielęgnacji :)

      Usuń
  6. Wróciłam teraz do kawowego żelu i jego zapach jesscze bardziej mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mhm jest cudowny i bardzo apetyczny!

      Usuń
  7. Mydełko z Organique musi być moje! Czuję się skuszona i pozostaje mi teraz czekać na jakąś promocję... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużą zaletą jest to, że można je kupić w mniejszej ilości niż moje :)

      Usuń
  8. Kawowy żel pod prysznic jest cudowny ! Najlepszy zapach kawy w kosmetyku, mało tego idealny na każdą porę roku. Balsam do ust Nuxe, to również mój hit, skubany całą noc potrafi być na ustach. Reszty produktów nie miałam, najbardziej zaciekawiło mnie mydło Organique, ale pewnie cena powalająca ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nareszcie ktoś, kto podziela mój zachwyt kawą YR :D
      Organique ma tę zaletę, że można kupić mniejszą pojemność i będzie taniej. Nie pamiętam ile płaciłam za swoje, ale jest to pełen wymiar.

      Usuń
  9. Korci mnie ten lakier:) Balsam do ust jest niesamowity:)

    OdpowiedzUsuń
  10. UU kotek niucha mydełko, tylko co tam wyniuchał :)? Jestem bardzo ciekawa jak ono pachnie, raczej przyjemnie?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie pachnie przyjemnie ;) W ogóle. Przypomina mi towot :D
      Trochę dziwne skoro to sama natura ;)

      Usuń
    2. Czyli przyjemnie tylko dla nosa kota .. ;) Oglądając kiedyś filmi Nissiax83 wspominała, że jej kot uwielbia zapach algowej maseczki - czyli smierdzących rybek ;)

      Usuń
    3. Moje mają bzika na punkcie oliwek ;) To moja tajna broń, lepsza od waleriany :P

      Usuń
  11. czarne mydło też lubię, ale używam raz w tygodniu do peelingu z rękawicą Kessa :)
    tusz L'oreala mnie kusi, ale ostatecznie kupiłam w Rossku Bourjois Twist up the volume ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę spróbować mydełka z rękawicą :)

      Usuń
  12. Miałam kupić tego fioletowego L'Oreala, ale skoro rzęsy wygladają naturalnie to dobrze ze tego nie zrobiłam - po co dla naturalnego efektu używać tuszu? :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda naturalnie, ale je podkreśla ;)

      Usuń
  13. Czarne mydełko mi się marzy!

    OdpowiedzUsuń
  14. No tak, zdjęcia i kot, skąd ja to znam ;) Tylko, że u mnie wszystko razy trzy, odgonię jedną z prawej, to druga przyjdzie z lewej, no a jest jeszcze trzeci :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wesoła gromadka :) Ja mam tylko dwa, ale zawsze jedno jest zainteresowane ;)

      Usuń
  15. Tak myślałam, że balsam Nuxe będzie Twoim ulubieńcem:-) mydełko widzę nie tylko mnie zaciekawiło:-) ciekawie i oryginalnie wygląda:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam Savon Noir :) A balsam Nuxe kusi mocno!

    OdpowiedzUsuń
  17. Kicia <3 Mój Luby jest ogromnym fanem mydła Savon Noir, od jakiegoś czasu używa go namiętnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuję też przekonać swojego, ale on jest oporny na wszelkie sugestie ;)

      Usuń
  18. Ten tusz pachnący czekoladą kusi ach kusi:) lakiery z revlona oglądałam i mają piękne kolory i opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  19. racja czarne mydło jest rewelacyjne:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kot jaki ciekawski :D Na ten balsam do ust Nuxe na pewno za jakiś czas się skuszę. Aktualnie używam wersji w sztyfcie i jestem zaskoczona, że tak szybko się kończy. Poza tym właściwości pielęgnacyjne niestety nie są dla mnie wystarczające. Dziwne, że sztyft i słoiczek mają inne składy i działają inaczej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też o tym słyszałam. Szkoda, że sztyft nie ma takiego samego działania, bo forma jest o wiele bardziej wygodna.

      Usuń
  21. Ja mam czarne mydło, i już nie mogę się doczekać paczki z Polski, żeby dorwać je w swoje ręce! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję zakupu :) Sądzę że dokonałaś świetnego wyboru :)

      Usuń
  22. Przez ciebie dzisiaj pobiegłam znów do Rossmanna i kupiłam ten tusz :P To już 4 w promocji... (bez komentarza)
    Savon Noir też bardzo lubię [podobnie jak ten żel kawowy :)
    Balsamu do ust i lakieru nie miałam ale kuszą mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że okaże się najlepszy z całej czwórki ;)

      Usuń
    2. Miałaś rację, tusz jest genialny jestem absolutnie zachwycona !
      Wściekła jestem za to na tusz Revlon 3D bo kosztował tez prawie 40zł a poza świetną szczotką jest do bani :/
      Także mam perełki i buble zarazem :)

      Usuń
    3. Będzie co recenzować :) Cieszę się, że tusz Loreal stanął na wysokości zadania :)

      Usuń
  23. Czuję się namówiona na czarne mydło, oby i u mnie się tak sprawdziło :)

    OdpowiedzUsuń
  24. chyba w końcu skuszę się na ten tusz ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Też bardzo lubię ten kawowy żel pod prysznic, a mydło savon noir muszę koniecznie sobie sprawić;)

    OdpowiedzUsuń
  26. nie przepadam za kawą wiec z tym żelem chyba bym się nie polubiłam, ale mam ochotę na ten tusz, a lakier śliczny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  27. JA własnie wygrałam ten żel o zapachu ziaren kawy w ro powiem szczerze, że zapach powalił mnie na kolana, cudo!!! Już nie mogę się doczekać aż zacznę go używać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, jest bardzo apetyczny :)

      Usuń
  28. Ooooo, muszę wypróbować kawowy żel! Uwielbiam ten zapach <3

    OdpowiedzUsuń
  29. nie mogę dopaść nigdzie tego tuszu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie pojawi się po promocji ;)

      Usuń
  30. Tusz również znajdzie się w moich ulubieńcach :) Muszę zapolować na jakiś ładny kolorek z tej serii lakierów Revlon. Mają urocze buteleczki.

    OdpowiedzUsuń
  31. Te żele z Yves są super!

    OdpowiedzUsuń
  32. Na lakier z Revlonu w nowej buteleczce już się czaje, może w maju jakiś wybiorę :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Znamy akurat tylko żel pod prysznic Yves Rocher kawowy, musimy przyznać, że mamy identyczne odczucia jak Ty:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Znam tylko żel z YR - chętnie bym wypróbowała czarną maź :D i tusz.
    Muszę sobie sprawdzić to mydło.

    OdpowiedzUsuń
  35. Nuxe uwielbiam <3 Cieszę się, że Tobie również przypadł do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Zapomniałam kupić tej maskary ;/
    No cóż, następnym razem :) To nie ucieknie.

    OdpowiedzUsuń
  37. Mydłem to zdaje się musisz się dzielić ;) Kota też kręci :)) <3 Tusz zapisałam do chciejstw - bo na razie mam zapas ale na pewno spróbuję - podobnie jak Nuxe - ja się od wczoraj ogromnie cieszę z ichniejszego kremu do rąk - notabene z tej samej serii - Miodzio ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam, że fajny :) Na pewno spróbuję.

      Usuń
  38. Muszę koniecznie kupić ten tusz bo same zachwyty czytam na jego temat. ...

    OdpowiedzUsuń
  39. Muszę wziąć próbkę tego mydła z Organique - kiedyś miałam z innej firmy, efekt fajny, ale pod koniec męczyłam ten produkt. Ostatnio powąchałam żel z YR - zakochałam się w nim, jest boski. Jak skończą mi się moje dwa zapaśne, to na pewno go zakupię. Na lakier z Revlonu mam ochotę, podczas promocji w Rossku skuszę się na pewno na 1 egzemplarz w kolorze różu/czerwieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że w moim Rossmannie nie mają szafy Revlon.

      Usuń
    2. Ja mam nawet "po drodze";) dwa w ktorym sa:)
      I dziekuje Ci za rade z pisakiem o Loreala-postawilam na glowce i faktycznie jest teraz czarny czarny:)

      Usuń
    3. Cieszę się, że pomogło :)

      Usuń
  40. Będę musiała wypróbować najnowszą maskarę L'Oreal :) Pachnie czekoladą :O To coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  41. Same pysznosci dzisiaj u Ciebie widze :-D miodka uwielbiam, z pozostalymi nie mialam jeszcze stycznosci, choc lakiery kusza

    OdpowiedzUsuń
  42. Żel kawowy czeka sobie u mnie w zapasach. Ale z makadamią mam coś takiego jak Ty - ten zapach sprawia mi taką przyjemność, że nie mogę go używać codziennie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był wyprzedany kiedy składałam zamówienie, ale co się odwlecze, to nie uciecze ;)

      Usuń
  43. Zaciekawiłaś mnie tym mydłem, muszę się mu jutro blizej przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Żel kawowy YR i Savon Noir to moje ulubieńce od wielu miesięcy, a nawet lat! :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Uwielbiam balsam do ust Nuxe, zazwyczaj mam mocne problemy z ustami a ten balsam nałożony na noc sprawia, że moje usta są miękkie i gładkie :) Tak samo lubię bardzo żele pod prysznic z YR.
    Natomiast tym mydłem z Organique jak i tuszem L'Oreal czuję się skuszona :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Tak tak o tuszu pamiętam i zastanawiam się nad nim ;)
    A żel pod prysznic kawowy również strasznie mnie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń
  47. Piękny kolor tego revlona:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Używałam brzoskwiniowego Revlona i zapach super, ale lakier kiepściutki

    OdpowiedzUsuń
  49. Jeej też masz kotkę widzę :D Moja ma podobne kolory futerka :P
    Już od jakiegoś czasu korci mnie savon noir i to masełko do ust z Nuxe, ale jeszcze mam zapas produktów do ust, więc nie będę się czaiła po to, żeby znowu zrobiła się kolejka do zużycia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też się kolekcja niebezpiecznie rozrosła, więc doskonale Ciebie rozumiem ;)

      Usuń
  50. Z powyższych kosmetyków znam tylko żel Yves Rocher, który bardzo lubię, ale poza tym zainteresował mnie tusz do rzęs i czarne mydło. :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Koniecznie muszę sobie kupić ten miodek Nuxe :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Też mam ten tusz do rzęs - jest cudowny:)

    OdpowiedzUsuń
  53. Uwielbiam te żele pod prysznic od YR i też planowałam umieścić je w ulubieńcach, niestety kawy jeszcze nie miałam, ale po Twojej zachęcie kupię przy najbliższej okazji. Million Lashes bardzo przypadła mi do gustu po części ze względu na szczoteczkę, choć ja miałam inną wersję (z tego co pamiętam specjalną do zielonych oczu).

    OdpowiedzUsuń
  54. Jak widzę kota to od razu zaczynam wariować :-DD jaki ciekawski!! ;-))
    Mam ochotę na Savon Noir, ale nadal tyle produktów do oczyszczania i peelingowania w zapasach... A jak się zdecydowałam na zakup tego tuszu to już mi go w Rossmannie wykupili :-)

    OdpowiedzUsuń
  55. Używałam tego kawowego żelu. Kupiłam go razem z miodowym i początkowo sądziłam, że właśnie miodowy spodoba mi się bardziej, a tu niespodzianka ;) Te żele są zadziwiająco fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  56. na lakiery revlon sama się czaję i w poniedziałek zapewne będą z dwa moje <3 w czym ten kolor! PIĘKNY!

    OdpowiedzUsuń
  57. Mam wielką ochotę wypróbować czarne mydło do mycia twarzy, może też i do włosów, ciekawi mnie tylko, czy są jakiekolwiek różnice pomiędzy mydłami różnych marek? Muszę się temu przyjrzeć przed zakupem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko mi się na ten temat wypowiedzieć, bo to moje pierwsze :)

      Usuń
  58. Używasz tego mydła 2 razy dziennie?! :) no patrz, a słyszałam, że może przesuszać, pewnie zależy od cery :) też myślę, żeby go za jakiś czas kupić i co parę dni używać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też to słyszałam. Nawet producent zaleca używać 1-2 razy w tygodniu, ale jak widać można częściej ;)

      Usuń
  59. So couture również jest moim ulubieńcem!

    OdpowiedzUsuń
  60. Na tą maskarę będę polować:)

    OdpowiedzUsuń
  61. muszę przyjrzeć się temu tuszowi ;) choć jakoś tak z rezerwą podchodzę do tuszów z L'Oreal

    OdpowiedzUsuń
  62. czarne mydło rządzi! dla mnie daje bardzo podobne uczycie jak przy używaniu mydła aleppo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aleppo jeszcze nie stosowałam ze względu na formę.

      Usuń
  63. Lakier chetnie bym wyprobowala.... tusz tez musze kupic ale go nie widzialam chyba

    OdpowiedzUsuń
  64. Ciekawi ulubieńcy, czekam zatem na pełną recenzję mydła z Organique, może dopiszę go do swojej listy zakupów kosmetyków tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Ten lakier jest przepiękny i kolor i opakowanie, cudeńko :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Przez Ciebie mam coraz większą ochotę na Savon Noir! Już dawno o nim czytałam, ale wcześniej jakoś mnie to nie interesowało, ale jak już Ty chwalisz, to coś musi w tym być ;))

    Balsam z Nuxe też chciałabym wypróbować, ale to raczej w dalszej kolejności. Aktualnie mam pod dostatkiem "słoiczkowych" produktów do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Też masz kota szylkretowego? ja mam dwa. Tosię i Złotko.
    zamierzam kupić sobie Savon Noir ale ciągle mam zapasy innych kosmetyków do mycia buzi, świetna wydajność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :) Moja nazywa się Kola :D

      Usuń
  68. Tak jak większośc tutaj komentujących kusisz mnie do wypróbowania Savon Noir :) Możesz napisać jak stoi cenowo?

    OdpowiedzUsuń
  69. Nuxe coraz bardziej mnie kusi :-)

    OdpowiedzUsuń
  70. Koci pyszczek się savon noir się zainteresował, więc sama jestem ciekawa, ruszę do Organique zatem :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Też miałam ten kawowy żel, ale przy codziennym używaniu na dłuższą metę mnie zmęczył. Zaciekawiłaś mnie za to tuszem do rzęs o zapachu czekolady...

    OdpowiedzUsuń
  72. Savon Noir i Reve de Miel uwielbiam ;) A żel YR i tusz muszę koniecznie kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  73. bardzo dobry zestaw! a ten kawowy żel YR faktycznie ma odlotowy zapach, tylko ja nie mogłabym go tak na co dzień – potrzebuję orzeźwiającej odmiany :). ciekawa jestem "czekoladowej" wersji Volume Million Lashes, ja jestem zwolenniczką oryginalnej, złotej wersji, która nigdy nie wysycha i jest naprawdę świetnej jakości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złotej jeszcze nie miałam, ale jeśli spodoba mi się szczoteczka, to się skuszę :)

      Usuń
  74. A wiesz o tym że czarnego mydła możesz również używać jako maseczki złuszczającej? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem wiem, próbowałam już :)

      Usuń
  75. Miodek Nuxe uwielbiam i nie wyobrażam sobie dnia bez niego. O dziwo, dłubanie w słoiczku zupełnie mnie do niego ńie zraziło. Muszę w końcu wziąć się za mój egzemplarz lakiery Revlon ale narazie podziwiam ładną buteleczkę.

    OdpowiedzUsuń
  76. Cały czas kusi mnie aby wypróbować ten miodek Nuxe, i chyba tak będzie:) a lakier z Revlon mam ale czeka abym go w końcu użyła:)

    OdpowiedzUsuń
  77. Nie miałam żadnego z tych produktów, ale kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  78. Najbardziej lubiłam żel pod prysznic i isany kokosowy ale kupiłam pierwszy raz jakiś czas temu ten kawowy i ten zapach... Prysznic o poranku z tym żelem jest po prostu najprzyjemniejszym uczuciem całego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  79. Koniecznie muszę wypróbować to mydło Savon Noir :) możesz zdradzić ile za nie zapłaciłaś? Nie miałaś po nim wysypu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pamiętam ile zapłaciłam, bo to było podczas weekendu z Twoim Stylem.
      Nie mam ani wysypu, ani większych problemów z cerą :) Jest świetne.
      Można na pewno kupić mniejszą ilość, więc spróbuj koniecznie.

      Usuń
  80. Podzielam zachwyt nad lakierem Revlon :) co prawda po lakierach essie musiałam się przestawić na inny pędzelek, ale lakier bardzo mi się podoba. W czasie promocji kupiłam jeszcze parę innych kolorów, które pokazywałam na blogu, ale jeszcze nie miałam okazji wszystkich przetestować.

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie jest zawsze mile widziane :D

.

JAKO AUTORKA BLOGA NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE, POWIELANIE LUB JAKIEKOLWIEK INNE WYKORZYSTYWANIE W CAŁOŚCI LUB WE FRAGMENTACH TEKSTÓW I ZDJĘĆ Z SERWISU INTERNETOWEGO www.iwetto.com BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY (PODSTAWA PRAWNA: DZ. U. 94 NR 24 POZ. 83, SPROST.: DZ. U. 94 NR 43 POZ. 170).