09.05.2014

Cabaret Red / ISADORA Color Chock Glossy Lip Stain #54



Nie jestem miłośniczką koloru czerwonego i zawsze wzbudzał we mnie mieszane uczucia. Dopiero lip stain IsaDory przekonał mnie, że istnieje taki odcień, w którym czuję się dobrze i doskonale pasuje do mojej chłodnej karnacji. Mam tu na myśli Cabaret Red #54. Gdybym miała dosadnie określić jego kolor, to nazwałabym go buraczkowym. Wciąż czerwień, ale złamana fioletem. 

Pochodzi z zeszłorocznej, jesiennej kolekcji o tej samej nazwie. Dostępne są jeszcze cztery inne kolory. Kosztuje około 50 zł i zawiera 4 ml. Ważny jest 18 miesięcy od otwarcia, więc przy takiej pojemności bez problemu można go zużyć w terminie. Opakowanie jest klasyczne i dosyć małych gabarytów, zmieści się w każdej torebce. Aplikator to typowa pacynka o niedużym rozmiarze. Sprawdza się doskonale, ponieważ precyzyjnie nakłada kosmetyk. 


Producent określa Color Chock jako produkt 3 w 1. Ma łączyć w sobie cechy błyszczyku, pomadki oraz balsamu. Zamiary były fajne, ale nie wszystko się udało. Nie zauważyłam, aby pielęgnował usta. Wręcz odwrotnie! Przy regularnym używaniu lekko wysusza. Wymaga zadbanych oraz gładkich żeby ładnie się prezentować, więc tworzy się błędne koło. Ma lekką, bezsmakową konsystencję. Pachnie trochę dziwnie. Wyczuwam słodycz, ale nie potrafię bliżej tego określić. W każdym razie po nałożeniu zupełnie się ulatnia, więc nie ma sensu się rozwodzić ;) Jedna warstwa wystarczy, aby uzyskać zadowalający efekt. Potrafi wylać się poza kontur ust, dlatego warto stosować konturówkę (teraz żałuję że nie kupiłam bezbarwnej z Yves Rocher).

Cabaret Red jest bardzo napigmentowany i nastręcza trochę większych problemów przy aplikacji. Jak widać na zdjęciu ciężko go równomiernie rozprowadzić. Bez lusterka się nie obejdzie. Można uzyskać naturalny efekt przez wklepanie mniejszej ilości. Jednak jeśli chce się uzyskać typowy błyszczykowy, trzeba go nałożyć więcej i to już powoduje większy dyskomfort. Czuć go na ustach, a dodatkowo zaczynają się lekko kleić. Przy spożywaniu posiłków lub częstych rozmowach błyszcząca warstwa znika, a kolor równomiernie schodzi. Ponieważ nie farbuje trwale ust, pozostawia tylko lekko zaróżowione wargi. Ogólnie rzecz ujmując pod względem trwałości nie jest doskonały.


Doceniam go za kolor, ale wszelkie inne aspekty nie do końca mi odpowiadają. Jestem mu jednak wdzięczna, że przekonał mnie do tego typu czerwieni. Będę teraz szukać zamienników w pomadkach. Wszelkie wskazówki z Waszej strony są mile widziane :)
_________________________________________

62 komentarze

  1. chciałabym w końcu przekonać się do czerwieni... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądziłam, że u mnie to nie jest możliwe ;)

      Usuń
  2. nie lubię problematycznych kosmetyków - one mają pomagac a nie utrudniać :(

    OdpowiedzUsuń
  3. problematyczna-nie problematyczna--- czerwien zawsze przykluje moja uwage...

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolor bardzo Ci pasuje! Ale sam produkt mi się nie podoba, nie lubię takich konsystencji, a problemy z aplikowaniem w ogóle go skreśla.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie nastręcza aż takich problemów, ale łatwo i przyjemnie też nie jest ;)

      Usuń
  5. Kolor na ustach prezentuje się świetnie :-) Lubię takie klasyczne makijaże :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki śliczny kolor ♥ Chyba się za nim rozejrzę :)

    http://jestemanett.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Czerwień u siebie toleruję tylko na paznokciach :)
    Podziwiam i zazdroszczę dziewczynom, których usta w czerwieni prezentują się pięknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na paznokciach nie lubię, no chyba że bordo ;)

      Usuń
  8. Pasuje Ci ten kolorek:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny kolor, bardzo ci w nim ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładny kolor pomadki :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładny kolor pomadki.

    OdpowiedzUsuń
  12. piękny kolorek, bardzo lubię takie odcienie na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale bardzo Ci ładnie w tym kolorze!

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię czerwień :) I dobrze się, że się przekonałaś do samego odcienia bo bardzo Ci pasuje.
    Wartość użytkowa? No cóż, szkoda, ale jak wiemy różnie bywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, czasami trafi się fajny kolor, a jakość średnia... i na odwrót ;)

      Usuń
  15. Śliczny kolor. Uwielbiam czerwienie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny kolor :) Bardzo Ci w nim do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pięknie u Ciebie wygląda :) Sama nie mogę się przekonać do takich odważnych kolorów na ustach, chociaż jakimś cudem udało mi się zakupić kilka produktów w zdecydowanych barwach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami warto się zdecydować na coś nowego :)

      Usuń
  18. Świetnie wyglądasz w takiej czerwieni.

    OdpowiedzUsuń
  19. Zgadzam się że dobrze Ci w czerwieni

    OdpowiedzUsuń
  20. Też długo opierałam się czerwieniom, a teraz powoli się do nich przekonuję.
    ID bardzo ładnie wygląda na twoich ustach i to dość ciekawy kolor, ale obecnie mam tyle produktów do ust, że całą resztę muszę omijać z daleka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kuszą nowe Bourjois i chyba dzisiaj się nie oprę, jeśli znajdę mój upatrzony kolor ;)

      Usuń
  21. Bardzo pasuje CI taka czerwień :) Ja kiedyś nie mogłam się przekonać, kupiłam pierwszą czerwoną pomadkę /Astor VIP/ i się zraziłam, bo brzydko w niej wyglądałam. A wystarczyło kupić chłodny odcień czerwieni i wszystko byłoby ok :) Teraz mam malinową czerwień Lovely /pomadka taka jak Eliksir Wibo/, Eliksir Wibo nr 8 i kredkę Miss Sporty DeLIPcious i czuję, że to będą moje ulubione pomadki w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może pokaż je wszystkie w jednym poście? :)

      Usuń
  22. Hmm w mojej wersji ten produkt nazwy się Lip Chock i mam kolor 49 Rock Red. Jest w sumie bardzo podobny do Twojego i czuję się w nim genialnie i no cóż... całkiem atrakcyjnie :D Ja jestem zadowolona z właściwości tego produktu i u mnie trzyma się on stosunkowo długo i wżera się w wargi na tyle, że nawet po kilku godzinach muszę zmywać resztki płynem micelarnym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za granicą one nazywają się Lip Chock :)

      Usuń
  23. Kolor piękny, ale ma za dużo wad :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie wiem czemu nie mogłaś się przekonać do tego koloru - bardzo Ci pasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kolor cudowny! świetnie w nim wyglądasz. Mam szminkę w podobnym i (o dziwo) też się w niej dobrze czuję, ale wolę ją zimą :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kolor śliczny:D ale ja jestem spaczona jak chodzi o czerwienie:P

    OdpowiedzUsuń
  27. Kolor przepiekny i cudownie sie prezentuje na ustach

    OdpowiedzUsuń
  28. na ustach wygląda ładnie, bardzo lubię intensywne kolory.

    OdpowiedzUsuń
  29. Pięknie wygląda na Twoich ustach:-) ja dopiero od niedawna pokochałam ciemne kolory na ustach:-) zakupiłam sobie na rossmanowskiej promocji dwa błyszczyki z Loreal'a-lakiery do ust i używam ich notorycznie dzień w dzień-efekt zadowala mnie w 100%:-) niewiem jak mogłam żyć bez koloru na ustach, ale chyba do intensywnych pomadek trzeba dojrzeć:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak, to przychodzi z wiekiem :)

      Usuń
  30. Kolor świetny! Choć nie dla mnie, bo ja delikatesowa dziewczyna jestem ;) Tobie jednak bardzo pasuje!

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo ładny kolor :) Szkoda tylko, że są problemy w aplikacji.

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo mi się podoba ;) pięknie Ci w nim ;)
    Mówisz że YR ma bezbarwne konturówki do ust?

    OdpowiedzUsuń
  33. ja mam pomadkę-błyszczyk z nouba seria millebaci i jest genialna - łatwo się aplikuje i zostaje tam, gdzie ma zostać.... czyli na ustach i to przez cały dzień .... dla mnie ideał:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Matowy zamiennik - Burżuj Rouge Velvet nr 2 :) Szminkowych w wolnej chwili poszukam w zbiorach :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ładny kolor, choć nie dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Pięknie w nim wyglądasz, pasuje Ci! :)
    Ja się nie mogę przekonać do czerwieni...

    OdpowiedzUsuń
  37. Faktycznie świetnie Ci pasuje, bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Iwetto - zdajesz się być urodzona w tym kolorze ;) zawołam M bo Ona się zna na szminach ;) i dobiera tak, że po prostu wow - nie wiem jak może to czary ;) w każdym razie ja NIgdy przenigdy bym nie pomyślała że mi będzie dobrze w głębokiej jagodowej fuksji..a jednak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężkie zadanie przede mną stawiacie ;)
      Iwetto, coś mi świta, że kiedyś w linii pomadek włąsnych Sephory widziałam podobny kolor, ale ręki sobie za to uciąć nie dam, może kiedyś przy okazji sobie zaglądnij? :)

      Usuń
  39. Bardzo ładny kolor i Tobie jak najbardziej pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Fajnie, że przekonałaś się do czerwieni. Bardzo ładnie Ci w tym kolorze. :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja mam świetną czerwoną pomadkę z nyx - nosi się ją cudnie, nie ściera się i nie migruje, a przy tym usta są błyszczące i nie wysuszone :)
    Pasują Ci takie kolory, powinnaś częściej je nosić :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Za taką cenę powinien o wiele lepiej kryć ;/

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie czuje sie zachecona, chociaz kolor calkiem calkiem

    OdpowiedzUsuń
  44. Śliczny kolorek ;) choć szkoda, że nie sprawdza się do końca za tą cenę.. nie kupiłabym.

    OdpowiedzUsuń
  45. Patrząc na opakowanie, myślałam, że to typowy matowy produkt, a tu niespodzianka. Szkoda jednak, że się nie sprawdza (szczególnie za taką cenę!).
    A Tobie w takim odcieniu czerwieni jest bardzo dobrze, ślicznie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Koor bardzo Ci pasuje. Dla mnie bylby za cieply chyba. Tez mam problem z czderwienia dlatego ze moja cera jest najjasniejsza z istniejacych (chyba) :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  47. bardzo Ci ładnie w tym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie jest zawsze mile widziane :D

.

JAKO AUTORKA BLOGA NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE, POWIELANIE LUB JAKIEKOLWIEK INNE WYKORZYSTYWANIE W CAŁOŚCI LUB WE FRAGMENTACH TEKSTÓW I ZDJĘĆ Z SERWISU INTERNETOWEGO www.iwetto.com BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY (PODSTAWA PRAWNA: DZ. U. 94 NR 24 POZ. 83, SPROST.: DZ. U. 94 NR 43 POZ. 170).