28.05.2014

Niezawodny? / L'OREAL Infallible 24h Stay Fresh Foundation


L'Oreal Paris jest moją ulubioną marką drogeryjną. Mam kilku faworytów z ich asortymentu, o których planuję niedługo napisać posta. Natomiast dawno nie miałam żadnego kosmetyku do makijażu twarzy. Jakoś zawsze omijałam ich podkłady mimo, że uwielbiam cienie, linery, pomadki oraz tusze. Z tego powodu cieszę się, że miałam możliwość przetestowania ich nowości Infallible. Wybrałam go głównie ze względu na obietnice producenta. Oprócz długiej trwałości ma być również odporny na ścieranie, gwarantować krycie niedoskonałości bez wysuszenia, błyszczenia oraz efektu maski. Zawiera kompleks z kwasem hialuronowym, więc ma dodatkowo nawilżać. Chroni też przed promieniowaniem, bo posiada filtr SPF 18.

Dostępnych jest siedem kolorów. Wybrałam najjaśniejszy, czyli #125 Natural Rose. Na rynku europejskim są jeszcze dwa jaśniejsze i sądzę, że niższy numer pasowałby o wiele lepiej do mojej karnacji. Ten mimo że jest neutralnym beżem (niech nie zmyli Was nazwa, nie ma różowych tonów) nie odpowiada mi, bo ciemnieje. Gdyby jego odcień był taki jak zaraz po nałożeniu, nie byłoby problemu. Niestety kilka minut po aplikacji zmienia się na pomarańczowy. Z tego powodu darowałam sobie robienie swatchy. Żeby dobrze na mnie wyglądał muszę się wspomagać prasowanym pudrem Guerlain Meteorites #00 Blanc de Perle, który ma właściwości wybielające. Dzięki temu fluid prezentuje się naturalnie i nie odcina od reszty. Cera wygląda promiennie i świeżo.


Dobrze się aplikuje przy pomocy pędzla lub gąbeczki. Ma lekką, nie spływającą konsystencję o intensywnej pigmentacji. Sądzę, że gdyby odcień bardziej mi pasował, bez problemu uzyskałabym przy jego pomocy pełne krycie. Niestety jest jak jest, więc nakładam go oszczędnie, dzięki czemu wyrównuję tylko koloryt. Nie pozostawia tradycyjnego matu, tylko lekko świecący efekt - typowy dla podkładów nawilżających. Z racji tego, że muszę go utrwalić pudrem Guerlain, zupełnie mi on nie przeszkadza. Moja cera mieszana nawet polubiła jego właściwości, ale tylko w pierwszej połowie dnia ;) W drugiej niestety świecenie jest już widoczne na całej twarzy. Całe szczęście, że się nie waży i znika równomiernie. Wbrew obietnicom producenta potrafi się zetrzeć. Przypuszczam, że może to też zależeć od rodzaju cery, ale w przypadku tego kosmetyku marka L'oreal nie określiła komu go dedykuje. Przypuszczam, że cery normalne oraz suche będą z niego bardziej zadowolone, niż mieszane. Tłustym raczej odradzam. 

Używałam go regularnie przez ostatnie dwa miesiące (specjalnie nawet sprawdziłam na Instagramie ;) i muszę dodać, że ma bardzo dobry wpływ na cerę. Z racji tego, że często borykam się zaskórnikami i większość drogeryjnych fluidów mnie po prostu zapycha, Infallible pozytywnie mnie zaskoczył. Faktycznie nawilżył cerę, ale nie pojawiły się nowe grudki ani wągry. Kolejną istotną kwestią jest dla mnie zapach. W tym przypadku bardzo subtelny, więc nie męczy przy częstym stosowaniu.


Z kwestii technicznych pragnę jeszcze wspomnieć o opakowaniu. Proste, eleganckie i funkcjonalne. Butelka jest tradycyjnie wykonana ze szkła. Pompka jest już bardziej nietypowa, bo kwadratowa. Potrafi się ubrudzić, ale dobrze dozuje kosmetyk. Zawsze nabieram tyle ile potrzebuję. Podkład L'Oreal Paris jest też wydajny. Chociaż jak wspominałam wcześniej nakładam go w mniejszym stopniu. Sądzę, że te 30 ml posłuży mi znacznie dłużej niż 12  miesięcy, jakie przewiduje producent na zużycie. Jego cena waha się od 45 do 65 zł.

Muszę Wam wyznać, że byłabym z niego bardzo zadowolona, gdyby nie sam odcień. Smutny jest fakt, że w Polsce gama kolorystyczna wielu kosmetyków ma zawsze więcej ciemniejszych odcieni, niż jaśniejszych. Gdyby miał kolor odpowiadający mojej karnacji, Infallible stałby się moim ideałem. Lubię nawilżające podkłady, bo dobrze pielęgnują cerę, a utrwalone pudrem matującym nie powodują świecenia. Teraz zastanawiam się czy powinnam zainwestować w True Match ;) Jeśli go używaliście, dajcie znać czy warto!
_________________________________________

85 komentarzy

  1. True match jest świetny i ma naprawdę wiele odcieni co jest dla mnie wielkim plusem, bo można idealnie dopasować sobie kolor :) co do samego podkładu, w miare dobrze kryje, nie uwydatnia suchych skórek, nie robi smug czy plam :) jak dla mnie naprawde bardzo fajny. Nie wiem ile on kosztuje w Rossmannie, ale coś pewnie ok 60 zł, więc lepiej łapać go w promocji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podzielenie się opinią :) Mam nadzieję, że kolory nie będę ciemnieć ;)

      Usuń
  2. Też lubię loreal, ale podkładu akurat nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam nigdy żadnego ich podkładu. Ale jestem teraz ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ech te podkłady... ;) Nie dość, że jasnych jest bardzo mało, to jeszcze często ciemnieją, skubańce ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba jeszcze nie miałam żadnego podkładu L'oreal, na ten raczej też sie nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  6. mam ten sam odcień, fakt ciemnieje ja sobie go mieszam z jaśniejszym innym podkładem i efekt wtedy jest najbardziej ok ale sam tak średnio, trochę słońce mnie złapało więc tego pomarańczu tak u mnie nie widać, poza tym podkład jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się wspomagam pudrem, ale kiedyś na przykład mieszałam z kremem nawilżającym ;)

      Usuń
  7. Czytając takie wpisy cieszę się że ja znalazłam już swój ideał i nie szukam dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mac face and body foundation :) nie kryje super, ale mi to wystarcza, nie wysusza, nawet delikatnie nawilża, nigdy mnie nie zapchał, chociaż ma tendencję do świecenia ale wybaczam mu to :) w dodatku jest mega wydajny, niedawno kupiłam swoje drugie opakowanie :)

      Usuń
    2. Chyba już o nim czytałam/słyszałam :) Po Twoim opisie wnioskuję, że nie jest raczej dla mnie, ale może kiedyś spróbuję :) Dzięki za odpowiedź!

      Usuń
  8. Piszesz, że nawilżył cerę- masz na myśli, że faktycznie wpłynął trwale na jej stan (nawilżenia)? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mam wrażenie że nie potrzebuję typowo nawilżającego kosmetyku pod makijaż, tylko mogę używać wysuszacza, jakim jest Effaclar Duo :) Tylko moja cera jest mieszana w kierunku suchej, dlatego taki poziom nawilżenia mi odpowiada. Przypuszczam, że bardziej wymagające, będą potrzebować więcej.

      Usuń
  9. Kiedys mialam True Match i bylam niezadowolona, ale to byly czasy licealne... Wersja amerykanska rozni sie od europejskiej i to ponoc wlasnie ta z usa jest duzo lepsza, sama planuje zakup :) infaliblle uzywalam w starej wersji i bylam mega zadowolona. Z checia kupilabym i ta, ale wlasnie ta kolorystyka pozostawia wiele do zyczenia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych kolorów to naprawdę nam żałują. Rozumiem, gdyby jaśniejsze w ogóle nie były dostępne, ale w tym przypadku nie rozumiem takiego podejścia.

      Usuń
  10. Jak na drogeryjną markę to L'oreal ma trochę wysokie ceny, jednak bardzo lubię ich cienie i lakiery do ust.
    Mamie zakupiłam TM, ale ona rzadko używa, więc nawet mi nie powiedziała jak się sprawdza. ;]
    Poza BB creamem mam jeszcze CC na zaczerwienienia, który czeka na swoją kolej i Liquid Powder, mam nadzieję, że nie będzie ciemniał. Muszę go w końcu wypróbować. Ale na razie mam za dużo otwartych podkładów i chcę chociaż trochę zużyć zanim wezmę się za następne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio za dużo mam pootwieranych ;) W sumie może jeden stoi zamknięty na dziesięć innych. Ale to tylko dlatego, że zawsze znajdzie się jakaś mała wada, która nie pozwala mi używać czegoś od początku do końca. Kiedyś miałam swój podkładowy ideał i go wycofali. Ale to było wieki temu. Tera pewnie zmieniłabym na jego temat zdanie ;)
      Masz Liquid Powder? Jestem ciekawa co o nim napiszesz :)

      Usuń
    2. Kupiłam w czasie jednej z wizyt w DMie i tak leży biedak i czeka na swoją kolej. Ale planuje zużyć Colorstay i się do niego dobrać :D

      Usuń
  11. Nie mialam podkladu z Loreala, ale chcialabym kiedys sprobowac True Match.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To liczę na recenzję, jeśli zakup dojdzie do skutku ;)

      Usuń
  12. Czyli nie dla mnie on :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, że kolorystycznie nieco zawodzi, ale to prawda, u nas wybór odcieni jest naprawdę marny...

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiesz, omijamy tę markę jakoś. Nie mamy przekonania, jak się nam coś trafiło to nigdy nic nie pasowało, sami nie wiemy czemu...

    Ale zdjęcia robisz piękne, zauroczyć się można:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie zrazil true match i lumi magique- jeden wysusza i podkresla suche skorki, a uzywajac drugiego mialam gumowa twarz:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O masz, czyli lepiej zostać przy tym co już mam ;)

      Usuń
    2. Musisz wyprobkowac :-)

      Usuń
  16. Nie przepadam za podkładami L'Oreal :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie ciekawi niedostępny w Pl odcień 120, żałuję że nie mogę go przetestować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzę, że dla mnie okazałby się idealny, więc też żałuję.

      Usuń
  18. Mi jest zawsze jakoś tak zwyczajnie przykro jak wiem, że dany kosmetyk jest gdzieś tam na świecie dostępny, a w PL go nie ma :( Niby rozumiem mechanizmy działania marek, ale jednak jakoś tak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też i zupełnie tego nie rozumiem.
      Przecież u nas prędzej sprzedadzą się jaśniejsze, niż te dla mulatów.

      Usuń
  19. ech, nienawidzę, kiedy podkłady się utleniają. na mnie 123perfect od bourjois (podkład) bardzo ciemnieje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zdałam sobie sprawę, że mi pierwszy raz się taki trafił :<

      Usuń
  20. Miałam już podkład z tej firmy i byłam zadowolona. Mnie też denerwuje docieranie odcieni, bo nigdy nie mogę dobrać idealnego do siebie, albo za ciemne, albo za jasne, albo za żółte, albo za różowe. Szukam tego idealnego i dalej nie mogę znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby był taki jak w buteleczce, to sprawdziłby się dobrze, ale ciemnienia nie przewidziałam :<

      Usuń
  21. Mam takie same odczucia- wszystko byłoby super gdyby ten kolor tak nie ciemniał :)

    OdpowiedzUsuń
  22. true match jak dla mnie zbyt 'lejący', ciężko się nim aplikuje, no i ciężko dobrać kolor. Wszystkie wpadają w pomarańcz i są na mnie za ciemne,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za opinię. Coś czuję, że jednak sobie odpuszczę ;)

      Usuń
  23. Kiedy już zdecydowałam się na True Match, to przeczytałam na jego temat wiele negatywnych opinii u Blogerek, którym ufam najbardziej i zrezygnowałam. Natomiast Twoja opinia na temat tego podkładu jest chyba pierwszą pozytywną, z którą się spotykam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka pozytywna to ona nie jest ;)

      Usuń
  24. Ostatnio go oglądałam, ale rozczarowałam się True Match N1 i już raczej ich podkładów nie kupię bo ciemnieją. Na szczęście mam już dwa sprawdzone Colorstay i 123 Perfect Bourjois. No, a kiedy jest upał używam BB Pure od Maybelline lub nie maluję się .:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podpowiedź, w takim razie sobie odpuszczę skoro TM też ciemnieje.

      Usuń
  25. Miałam True Match ale kolor zupełnie mi nie odpowiadał - ponieważ na twarzy bardzo ciemniał to raz a dwa zapychał mnie niemiłosiernie jak również podkreślał suche skórki - co go ostatecznie zdyskwalifikowało w moich oczach..
    To prawda...jakoś zalewają nas ciemnymi odcieniami, jak na złość gdy większość Polek to bladolice tudzież różowolice ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja opinia całkowicie wyleczyła mnie z TM ;)
      Też tego nie qmam :<

      Usuń
  26. Ja niestety z True Match nie bylam zadowolona. Kolor ciemnial ( podobnie jak tutaj) dodatkowo wzmagal zapychanie sie skory i powstawanie nowych zaskornikow. Na pewno nie skonczylam calej buteleczki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro zapychał, to będę trzymać się z daleka.

      Usuń
  27. Bardzo wyczerpująca recenzja. Ja mam ogromy problem z dobraniem dobrego kolur podkładu, gdyż gama kolorystyczna tych drogeryjnych jest żałosna.. niestety. A online boję się zamawiać bo też nie wiadomo czy trafię o odcień. Bywa że mieszam dwa podkłady - jaśniejszy i ciemniejszy i wtedy jest nawet ok. Ale ten podkład z loreala zaprezentowałaś bardzo fajnie, myślę, że ktoś się na niego skusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazało się, że podkład dobrze się sprawdza jeśli ktoś ma suchą cerę. Pod warunkiem, że dobierze odpowiedni odcień ;)

      Usuń
  28. Na tej promocji Rossmannowskiej chciałam kupić True Match ale nie było tego koloru który chciałam i w końcu nie zdecydowałam się na żaden inny. Wzięlam za to korektor z Loreal. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno fajny, więc daj znać, bo też jestem nim zainteresowana :)

      Usuń
  29. Ja zazwyczaj używam Revlon, i też się zawsze zastanawiam czy Polki maja aż tak śniadą cerę że ciężko jest puścić na rynek jasne kolorki;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jaśniejsze będą lepiej się sprzedawać.

      Usuń
  30. Uciekam od podkładów. Wybieram lekkie kremy BB i kremy tonujące. A ostatnio tylko korektor i puder matujący. Moja skóra prezentuje się naprawdę dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja też woli lżejsze konsystencje, ale po kremie Bandi mam co zakrywać ;)

      Usuń
  31. Nie stosowałam. Odkąd mam nowy Rimmel Stay Matte to Revlony, Lorealy, itd poszły w cień...

    OdpowiedzUsuń
  32. Jakos do mnie ten podkład nigdy nie przemawiał :/

    OdpowiedzUsuń
  33. Miałam wielką ochotę aby go wypróbować ale skoro dla cer tłustych się nie nada muszę go sobie odpuścić:(

    OdpowiedzUsuń
  34. Ciekawi mnie ten podkład ze względu na swoje nawilżające właściwości ale tak pokochałam minerały, które nie tylko dobrze wyglądają na mojej cerze ale także przyczyniły się do polepszenia jej stanu i boję się, że płynne podkłady mogą znów zrobić spustoszenie na mej buzce...ale tęskni mi się czasami do płynnej formy podkładu:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymaj się minerałów! Sama mam w planach przejść na ich używanie, jak tylko pozbędę się kilku przebarwień.

      Usuń
  35. Mam TM w kolorze W3. Jest troszkę za ciemny ale latem pasuje. Całkiem dobrze się trzyma na skórze. Wymaga tylko matującego pudru,bo mam mieszaną w kierunku do tłustej cerę.

    OdpowiedzUsuń
  36. True Match nie polecam. Kolory są fajne, ale jest taki silikonowo- suchy , podkreśla wszystkie grudki, a stosowany na dłuższą metę wysusza skórę. Męczę się z nim strasznie i modlę się żeby już się skończył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dodać, ze mam wersję amerykańską. Europejskiego nigdy nie używałam, ale przypuszczam, że mogą się nieco różnić. Tak czy siak nie polecam.

      Usuń
    2. Już mi przeszła na niego ochota ;) Po Twoich słowach zupełnie.
      Infallible ma to do siebie, że nie uwydatnia grudek, które już miałam.
      W sumie zapomniałam o tym wspomnieć w recenzji, ehhh ;)

      Usuń
  37. dzieki za ta recenzje :) wczoraj sie zastanawialam, czy sobie go nie kupic, ale nie bylam pewna, jak sie bedzie na mojej tlustej cerze zachowywac... w sumie to nawet chcialam zaryzykowac i sprawdzic, ale moj synek zaczal w wozku sie denerwowac i nie dal mi spokojnie wybrac kolor :) moze to i dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie dobrze, że odwiódł mamę od zakupów ;)

      Usuń
  38. Bardzo fajne działanie, tylko szkoda, że ciemnieje. Mam ochotę go przetestować. Swoją drogą reklama tego produktu jest moim zdaniem beznadziejna, strasznie denerwująca i tandetna ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie mało zachęcająca.

      Usuń
  39. Dobrze dobrany kolor podkładu to podstawa. Szkoda, że Loreal nie pomyślał o słowiańskich jasnych cerach. Ja pozostaję wierna kremowi bb Dr. G - trzyma się cały dzień bez pudru i nie ciemnieje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam zamiar go wypróbować :)

      Usuń
  40. Nie miałam podkładu z L'oreala, ale widzę, że warto się skusić. Szkoda, że jest problem z jasnymi odcieniami. Mam bardzo jasną karnację i zapewne nie uda mi się nic dopasować :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i by się udało, ale nie wtedy kiedy ciemnieją ;)

      Usuń
  41. Przyzwoity i ma dobre krycie. Za mala gama kolorow jednak. U mnie lekko ciemnieje. Pozdar

    OdpowiedzUsuń
  42. Zawsze mnie kuszą takie nawilżające, lekkie podkłady, ale to nie jest dobry wybór dla mnie i na ogół się to źle kończy.
    True Match próbowałam jedynie kilka lat temu, ale u mnie się w ogóle nie trzymał na twarzy, prawie wcale też nie krył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jest pod tym względem lepszy, ale nie daję gwarancji że go polubisz.

      Usuń
    2. Chyba nie będę ryzykować, kusi mnie kilka pozycji z Burżuja tego typu, jak powrót do healthy Mix po latach.

      Usuń
  43. Powiem szczerze, że dziwi mnie ta polityka z odcieniami, bo naprawdę chyba więcej Polek ma raczej jasną karnację niż ciemną:/

    OdpowiedzUsuń
  44. Tuszę L'oreal również lubię, a podkładów tej marki nie miałam i mnie nie kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Tej nowej wersji jeszcze nie miałam. Z tymi odcieniami to już gdzieś czytałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Jak zobaczyłam filmik z tym podkladem u Sylwii WeakPoint już wiedziałam, że nigdy po niego nie sięgne.

    OdpowiedzUsuń
  47. Mam już swojego drogeryjnego ulubieńca w kategorii podkład, ale gdybym natrafiła na jakąś próbkę to chętnie bym go wypróbowała, z czystej ciekawości ;-))

    OdpowiedzUsuń
  48. Mam go w odcieniu niedostepnym w Polsce 015porcelain,polubilam go ,choc moimfaworytem jest nowosc Loreal Nude Magiquw Eau De Teint:) True match msm i bardzo lubie,ale wole wersje amerykanska:) true match potrafi podkreslic suche skorki i niestety troche przesusza cere,nie jest chyba najlepszy ma codzien ...choc ogolnie uwazam go za bardzo dobry podklad i dosc trwaly.Droga marko Loreal pomyslcie o jasniejszych odcieniach podkladow w Polsce!!

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie jest zawsze mile widziane :D

.

JAKO AUTORKA BLOGA NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE, POWIELANIE LUB JAKIEKOLWIEK INNE WYKORZYSTYWANIE W CAŁOŚCI LUB WE FRAGMENTACH TEKSTÓW I ZDJĘĆ Z SERWISU INTERNETOWEGO www.iwetto.com BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY (PODSTAWA PRAWNA: DZ. U. 94 NR 24 POZ. 83, SPROST.: DZ. U. 94 NR 43 POZ. 170).