21.06.2014

Liner z gumką / BOURJOIS Liner Effacable Erasable


BOURJOIS Liner Effacable Erasable liner z gumką

Która z nas nie chciałaby poprawić krzywej kreski? Nie zawsze wychodzą perfekcyjnie, szczególnie te robione w pośpiechu. Z pomocą miał przyjść liner z gumką firmy Bourjois. Kupiłam go poniekąd z ciekawości w Super-Pharm za 27 zł. Cena była okazyjna, a ja do tej pory nie miałam takiego cudaka. Chciałam się przekonać jak to działa i czy faktycznie się sprawdzi. Okazało się, że nie jest tak różowo. Gumka jest zbyt twarda, więc przy delikatnej skórze wokół oczu bardzo napina i ciągnie skórę przy pocieraniu. Wszelkie poprawki lepiej zrobić palcem lub przy pomocy patyczka higienicznego. Liner faktycznie się ściera, jednak sama forma gotowego produktu mnie nie przekonuje. Poza tym posiada tyle wad, że nie wiem do czego zacząć.

BOURJOIS Liner Effacable Erasable liner z gumką

BOURJOIS Liner Effacable Erasable liner z gumką

BOURJOIS Liner Effacable Erasable liner z gumką

Chyba najważniejsza jest konsystencja. W tym przypadku dosyć gęsta i ciągnąca, ale na tyle płynna, że da się zrobić kreskę. Na szczęście nie zmieniła się na gorsze po ponad półrocznym używaniu. Mimo to ciężko jest namalować równomierną linię. Owszem jest jednolita oraz czarna, ale jej granice są jakby postrzępione. Wszystko przez to, że liner ciągnie powiekę. W tym przypadku nawet precyzyjny pędzelek nie jest w stanie zbyt wiele pomóc. Najgorzej kiedy trafi przez przypadek na rzęsy. Są tak posklejane, że tuszowanie oraz rozczesanie nastręcza wielu problemów. Ma też dziwny chemiczny zapach, który nie umila makijażu. O dziwo nie podrażnił mnie w żaden sposób.

BOURJOIS Liner Effacable Erasable liner z gumką

Do zalet mogę zaliczyć tylko trwałość. Kreska namalowana przy jego pomocy trzyma się nienagannie do końca dnia. Bez ścierania, blaknięcia czy zbierania się w kącikach. Większy problem pojawia się przy demakijażu. Płyn dwufazowy lub micelarny nie jest w stanie rozpuścić całkowicie kosmetyku. Liner roluje się i ściera w postaci drobinek. Nie jest to przyjemne, zwłaszcza kiedy dostanie się do oka. 

Jak widzicie nie mam dobrego zdania i trochę żałuję zakupu. Muszę zapamiętać na przyszłość, żeby unikać tego typu gadżetów. 
_________________________________________

81 komentarzy

  1. A myslalam ze bedzie super ......tez szukam dobrego produktu do robienia kresek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Perfect Slim Liner z Loreal :) Kreski z jego pomocą to prościzna ;)

      Usuń
  2. Szkoda, że się nie sprawdził, bo wygląd ma rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapowiadał się fajnie, więc też żałuję.

      Usuń
  3. Faktycznie fajny gadżet, ale jak dla mnie szkoda kasy na takie cuda. Szkoda, że się nie sprawdził ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. weszłam z myslą, o kurde jaki gadżet! a tu suprise ale w złym tego słowa znaczeniu...

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawiłaś mnie tą gumką ale widzę, że produkt przereklamowany .

    OdpowiedzUsuń
  6. za dobrze brzmiało żeby było prawdziwe ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz o nim słyszę, ale to chyba dobrze. Szkoda, że badziew za przeproszeniem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mogę zrobić nic innego, jak się zgodzić. Słabizna. Przynajmniej u mnie się nie sprawdza. Ja mam opadającą powiekę i mnóstwo (tak, przesadzam ;)) niepotrzebnej skóry, więc pewnie u osób z gładką i piękną powieką byłoby odrobinę lepiej.
    Zapowiadał się fajnym gadżetem, ale okazał się bublem. Dobrze, że kupiłam go w jakimś świątecznym zestawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja powieka też nie należy do gładkich, więc ciągnie ją niemiłosiernie.

      Usuń
  9. Faktycznie jakiś beznadziejny... dobrze, że o nim napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też byłam go bardzo ciekawa. Ale jeśli ciągnie powiekę to nie ma przebacz, mimo że idea gumki do eyelinera mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na tego typu kosmetyki zupełnie nie zwracam uwagi.
    Ja i kreska - to niezbyt udane połączenie.
    Musiałam się nauczyć żyć bez tego efektu na powiekach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, wystarczy trochę praktyki :)

      Usuń
  12. Kreski na powiekach w moim wydaniu wychodzą jedynie za pomocą eyelinera w żelu i skośnego pędzelka :). Fajny gadżet z tego eyelinera zwłaszcza ten pisak :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A juz myślałam, że super gadżet:(

    OdpowiedzUsuń
  14. Kuuurczę, pomysł z tą gumką rewelacja,szkoda, że to tylko teoria :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Liczę że polecany przez Ciebie Maybelline się lepiej sprawdzi, bo już go zamówiłam ;)

      Usuń
    2. Haha też mam taką nadzieję, bo będzie na mnie :P :P

      Usuń
  15. Chyba tylko ładnie wyglądający gadżet,szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  16. pomysł fajny, szczególnie dla takich nieudaczników w robieniu kresek jak ja, ale jak się nie sprawdza, to nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oo tak podejrzewałam, że ciężko będzie tą gumką dokonać poprawek. Zapowiadało się ciekawie, a wyszło średnio i jeszcze te problemy przy zmywaniu. Nie zachęca to do zakupu, oj nie.

    OdpowiedzUsuń
  18. O, szkoda że się nie sprawdził! Pomysł bardzo fajny!

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajny gadżet ta gumka, szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawy pomysł na eyeliner - szkoda , że tak kiepsko się sprawuje ;/

    OdpowiedzUsuń
  21. Miało być pięknie, a z tego, co widzę, wyszło trochę marnie... :(

    OdpowiedzUsuń
  22. byłam ciekawa tego kosmetyku. ostudziłaś mój zapał. portfel się cieszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chcialam go kupić i juz wiem żeby tego nie robić :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja pozostanę wierna temu w pisaklu z L'Oreala - po wieki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go uwielbiam, ale nowości zawsze kuszą ;)

      Usuń
  25. Genialny pomysł z tą gumką ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nieee, nie kusi mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Już sam pędzelek nie wygląda za dobrze, co do ścierania tak właśnie się spodziewałam, że łatwo nie będzie. Szczerze to się zastanawiam jak mogli wypuścić takie cuś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obeszło się nawet bez echa, bo nie widziałam reklam tego linera.

      Usuń
  28. W moim przypadku to zbędny gadżet - zazwyczaj wystarcza mi patyczek kosmetyczny do ewentualnych poprawek :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ale teraz na rynku kombinacji jeśli chodzi o linery... Ja chyba zostanę jednak przy prostej, pisakowej wersji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pisak też ciężko trafić :)

      Usuń
    2. Ja używam Mac-owego, i tak jak na początku średnio się polubiliśmy to jak już nabrałam wprawy to zostanę mu wierna :) do czasu aż przypadkiem nie trafię na coś lepszego ;) no ale nie szukam specjalnie :)

      Usuń
    3. Chciałam skusić się na liner z nowej limitki Maleficent, ale nie miałam pewności czy się sprawdzi.
      Moim faworytem jest Perfect Slim Liner Loreal, jednak kusi mnie coś nowego.
      Spróbuję MACowego skoro polecasz :)

      Usuń
    4. Mam dokładnie ten

      https://www.douglas.pl/douglas/Makija%25C5%25BC-Oczy-Eyelinery-MAC-Kredki-i-linery-Penultimate-Eye-Liner_productbrand_3000003125.html

      Usuń
  30. Też nie lubię jak mam problem z demakijażem :/

    OdpowiedzUsuń
  31. Hmmm ... w pierwszej chwili pomyślałam, że to coś dla mnie ... jednak po przeczytaniu całości wiem, że jest inaczej. Ciekawiło mnie to "coś", ale już nie chcę tego. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Myślałam, że firma Bourjois wykorzystała pomysł Alverde. Swego czasu zaopatrzyłam się w korektor do makijażu oczu, który do złudzenia przypomina mazik do pióra. Widzę, że końcówka Bourjois jest twarda i naciąga skórę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam taką nadzieję, że to będzie gąbeczka ze zmywaczem, ale okazało się inaczej.

      Usuń
  33. Oj nie, widzę, że to nie dla mnie. Chcieli dobrze, ale widocznie się nie da połączyć wszystkiego :)
    Mam już swoich faworytów w kategorii eyelinerów, w tym wczorajszy, trochę nieplanowany zakup - niebawem obsmaruję je wszystkie u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Pomysł nie powiem jest ciekawy

    OdpowiedzUsuń
  35. Szkoda, że tak wyszło :( ale czasem trzeba się przekonać, bo może trafić się super gadżet, a tego szuka każda kobieta :D

    OdpowiedzUsuń
  36. kurcze szkoda , bo sam gadżet gumki super

    OdpowiedzUsuń
  37. Chyba zostanę z Lorealem:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie przepadam za eyelinerami w pędzelku, więc i tak bym go ominęła. Jakoś mnie do niego nie ciągnęło nawet ze względu na tę "bajerancką" gumkę :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe identyczna jest w ołówku :D

      Usuń
  39. na takim lainerze mogłabym się uczyć robienia kresek.

    OdpowiedzUsuń
  40. O nie, nie znoszę takich aplikatorów. Ręka mi się trzęsie i zawsze gdzieś wyjadę i przy okazji popaćkam rzęsy. Bajer z gumką to dobry pomysł, tylko coś słabo im realizacja wyszła.

    OdpowiedzUsuń
  41. pierwszy raz o nim słyszę, ale jak widać wielkie rozczarowanie, a szkoda bo mógłby być świetnym bajerem :)

    OdpowiedzUsuń
  42. On się rzeczywiście ściera! Jestem pod wrażeniem efektu na zdjęciu :) aczkolwiek całokształt nie jest zachęcający :/

    OdpowiedzUsuń
  43. Zaciekawił mnie, ale widać szkoda na niego uwagi

    OdpowiedzUsuń
  44. Mam wrażenie, że do kresek najlepiej sprawdzają się stare kosmetyki np. Bobbi Brown w słoiczku, z nowości na polskim rynku skusiłam się tylko na Laurę Mercier w słoiczku i sie nie zawiodłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żelowy liner BB to mój stały ulubieniec, ale zawsze ciągnie mnie do nowinek :)

      Usuń
  45. Podoba mi się nasycony kolor tego lainera, ale skoro mówisz, że nie warto to nie będę sobie nim głowy zawracać.

    OdpowiedzUsuń
  46. Na mojej pomarszczonej powiece na pewno by się nie sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
  47. A już sobie pomyślałam, że fajny - szkoda, że taki niedopracowany.

    OdpowiedzUsuń
  48. Jak większość dziewczyn też miałam nadzieję, że oto nastał kres wykresów ekg na moich powiekach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha Ty to zawsze masz jakieś wyszukane porównanie XD

      Usuń
  49. śmieszna sprawa z tą gumką, ale tak myślałam, że lepiej się będzie posłużyć wacikiem ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo typowym flamastrem do demakijażu ;)

      Usuń
  50. Ach a już myślałam że ta gumka to jakiś fajny i przyjemny dodatek :/ szkoda ..

    OdpowiedzUsuń
  51. hah ale cudak, w pierwszym momencie pomyślałam, że guma za duża na oko, a tu proszę ile minusów więcej... bebe...
    ostatnio delektuję się genialnymi linerami z paletki sigmy:)

    pozdrawiam ciepło
    :)

    OdpowiedzUsuń
  52. A ja mam korektor do makijazu z FM i sprawdza się świetnie. Jeden wystarcza mi na około pół roku i pięknie zmazuje wszystko co się nie uda ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Bardzo lubię Bourjois, kocham ich podkłady, pomadki, tusze, ale czasem coś takiego wypuszczą, że hej, chyba się nie skusze zatem na tenże gadżecik :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Niestety często tak bywa - firmy kosmetyczne prześcigają się w nowinkach, by przyciągnąć do siebie konsumenta, a zapominają o podstawie. Poza "bajerem", produkt powinien być dobrej jakości.

    Iwetto, długo nie było mnie u Ciebie i zrobiło się tu tak pięknie - zawsze było przejrzyście, ale teraz to normalnie mucha nie siada :D Bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, miło mi czytać takie słowa :)

      Usuń
  55. O, a już myślałam, że to jakiś must have będzie :) Ale przyznaję, że pomysł z gumką jest naprawdę bardzo dobry!

    OdpowiedzUsuń
  56. Gumka zachwyca szkoda że sam produkt już nie

    OdpowiedzUsuń
  57. Wiedziałam, że nie może być tak różowo i pewnie gumka się nie spisze. Nie sądziłam jednak, że sam liner też będzie miał tyle wad. Postrzępiona kreska kojarzy mi się z trzęsącą ręką :)

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie jest zawsze mile widziane :D

.

JAKO AUTORKA BLOGA NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE, POWIELANIE LUB JAKIEKOLWIEK INNE WYKORZYSTYWANIE W CAŁOŚCI LUB WE FRAGMENTACH TEKSTÓW I ZDJĘĆ Z SERWISU INTERNETOWEGO www.iwetto.com BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY (PODSTAWA PRAWNA: DZ. U. 94 NR 24 POZ. 83, SPROST.: DZ. U. 94 NR 43 POZ. 170).