24.06.2014

Mydło w piance / BATH & BODY WORKS Gentle Foaming Hand Soap


 BATH & BODY WORKS Gentle Foaming Hand Soap

 BATH & BODY WORKS Gentle Foaming Hand Soap

Forma pianki nie wzbudza we mnie zaufania. Bo jak może coś takiego myć oraz oczyszczać, skoro jest takie lekkie? Pierwszy raz sięgnęłam po mydła do rąk Bath & Body Works i przekonałam się, że jednak potrafią. Jeden egzemplarz otrzymałam na spotkaniu blogerek, drugi kupiłam sama. Regularna cena to 29 zł za 259 ml (zadziwiają mnie te pojemności, jakby nie można było dolać tego 1 ml). Według mnie kwota znacznie wygórowana, więc dobrze że mają różne okazje, które ją obniżają.

Zapachów jest bez liku, zwłaszcza że pojawiają się także oferty sezonowe. Oba które prezentują są w stałej sprzedaży. Sea Island Cotton to jak sama nazwa wskazuje zapach "świeżej bawełny". Chyba najbardziej uniwersalny i przypominający poniekąd dobrze nam znane mydlane aromaty. To taki przyjemny oraz nienachalny zapach czystości. Jeśli będziecie zamawiać w ciemno, to polecam właśnie tę wersję. Vanilla Buttercream przy pierwszym kontakcie oczarowuje waniliowo -maślaną nutą, ale kiedy ta się ulotni, czuć piżmo. Cała kompozycja jest dosyć specyficzna, więc zwolennicy słodyczy lekko się rozczarują. Mi odpowiada, ale tylko przy sporadycznym kontakcie (co można zauważyć po nieznacznym stopniu zużycia w porównaniu do Sea Island Cotton). 

 BATH & BODY WORKS Gentle Foaming Hand Soap

Składy mają dosyć podobne, z reguły różnią się tylko barwnikiem i zapachem. Właściwości pielęgnacyjnych nie zauważyłam, po prostu myją. Na tyle dokładnie, że potrafią przesuszyć skórę rąk. Do tej pory nie spotkałam się aż z takimi silnymi właściwościami, bo zazwyczaj dłonie oczyszczam mydłem w kostce. Odkąd zaczęłam regularnie używać pianki BBW, musiałam równie często stosować balsam lub krem. W domu nie ma z tym problemu, jednak poniekąd mnie to zniechęciło. Wydajność mają zadziwiająco dobrą. Spodziewałam się, że znikną raz dwa, ale w tym przypadku się pomyliłam. Oczywiście przy większej ilości domowników na pewno stopień zużycia będzie większy. 

 BATH & BODY WORKS Gentle Foaming Hand Soap

Pianki zaskoczyły mnie dobrymi właściwościami myjącymi oraz przyjemnymi zapachami, ale z drugiej strony rozczarowały wysuszającym działaniem. Jeśli dołożymy do tego cenę regularną, to od razu ich używanie przestaje się kalkulować. Naprawdę fajny gadżet, szczególnie jeśli polubi się zapach, bo ten utrzymuje się dosyć długo na dłoniach. Czy konieczny w codziennej pielęgnacji? Sądzę że nie :)
_________________________________________

70 komentarzy

  1. Moja pianka czeka na swoje pierwsze użycie, na razie mam mydło w płynie z Balea, które też lekko przesusza skórę dłoni, ale kosztuje około 1,50€ więc mu to wybaczam, zwłaszcza, że ma 500ml. Co w tej chwili działa na jego niekorzyść, bo chciałabym się go szybko pozbyć i móc zapoznać z pianka B&BW.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och skąd ja to znam ;) Też zawsze się niecierpliwię na myśl o kolejnym kosmetyku :D

      Usuń
  2. Moim ulubieńcem jest właśnie bawełna! Uwielbiam ten zapach i mogłabym moje ręce po umyciu wąchać cały czas. Ja nie zauważyłam jakiegoś przesuszenia moich dłoni po jego użyciu. Podoba mi się ta forma pianki i równiez byłam zdziwiona, że jest tak wydajne :) Ostatnio byłam BBW, ale nie było pianek tylko dostępne w formie żelowej. Wydawały się znacznie mniejsze. Niestety patrzyłam na to w biegu i nie spojrzałam na pojemność i nie zapytałam Pani czy w ogóle ten zapach jeszcze w wersji "piankowej" można dostać. Kolejnym razem jak pójdę na spokojnie to na pewno to sobie sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj z tej samej linii zapachowej wprowadzają całą gamę, więc sądzę że żelowe też się znajdzie :)
      W moim rankingu też wygrywa ten zapach.

      Usuń
    2. A ja właśnie chcę piankę, której nie było :P

      Usuń
    3. No tak, miałam na myśli piankę :)

      Usuń
  3. Uwielbiam te pianki, używałam już kilku wersji zapachowych :) faktycznie, mam czasem wrażenie, że lubią wysuszać dłonie...ale za to zapach, wydajność- jak najbardziej na plus :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi właśnie podoba się formuła pianki oraz trwałość zapachu, bo długo go czuję na dłoniach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wole jednak zele do mycia rak BBW, ale ostatnio mielismy duza promocje to kupilam sobie pianke musze zobaczyc jak sie bedzie sprawowala :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W USA te promocje są zdecydowanie lepsze :)

      Usuń
  6. Ostatnio bardzo polubiłam kosmetyki w piance. Takie mydełko z chęcią bym przetestowała, ogólnie chętnie przetestowałabym jakieś kosmetyki BBW, ale dostepu do sklepu brak :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W PL też raptem dwa sklepy :]

      Usuń
  7. Podzielam Twoją opinię w całej rozciągłości - u mnie też przesuszają pewne partie rąk i konieczna jest natychmiastowa aplikacja kremu do rąk...tylko te zapachy... no i forma pianki - bardzo mi się podoba ..Również mam dwie wersje - groszkową i teraz kupiłam sobie melonowo - ogórkową - zapach cudny - właśnie taki przyjemnie świeży ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mydła w piance używam od dłuższego czasu, ale z zwykłej drogerii i bardzo je lubię :) dobrze oczyszczają, chociaż to bardziej gadżet ;) na szczęście nie wysuszają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę wystarczy dobre opakowanie i można samemu zrobić mydło w piance ;)

      Usuń
  9. Skoro wysuszają to nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Będąc w Warszawie na Orange Warsaw Festival oczywiście wstąpiłyśmy do Złotych Tarasów i w sklepie BBW była promocja na te mydełka- 14zł o ile mnie pamięć nie myli. Strasznie chciałam kupić, ale pewnie skonfiskowaliby mi to cudeńko od razu na wstępie. Marzenie posiadania piankowego mydła z BBW ciągle pozostaje na liście do spełnienia. /P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze zrobiłaś, bo zazwyczaj wyciągają płyny ;)

      Usuń
  11. Mam jedno mydełko, myję nim całe ciało i nie zauważyłam przesuszenia :D

    OdpowiedzUsuń
  12. mam te pianki i u mnie również okazały się wysuszające niestety, ale zapach mają świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. a u mnie sprawdziły się super, mam skłonności do pękania naskórka na dłoniach aż do krwi a po tych pankach, nic a nic...
    Wręcz odwrotnie, mam wrażenie, że służą mi i to bardzo :)
    Tych zapachów jednak nie miałam...

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziś czytałam recenzję jednego z tych mydeł i znalazłam tam opinię, że absolutnie nie wysusza. Ale różnie to bywa ;) Jednak ja się nie skuszę, bo niby jestem ciekawa zapachów, ale za tę cenę mnie nie przekonuje to ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedną można kupić na spróbowanie, ale osobiście nie odczuwam potrzeby żeby korzystać z nich regularnie.

      Usuń
  15. Zgadzam się z Twoją opinią, na dodatek są mało wydajne. Ale nie można im odmówić długotrwale utrzymującego się zapachu :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jej a ja nigdy jeszcze mydła w piance nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja miałam kilka sztuk tych mydełek i żadne nie wysuszyło mi rąk, zapachy ładne, na nie przemawia tylko cena, ale podczas dobrej promocji można się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam już o tym efekcie przesuszania właśnie, trochę szkoda. Z drugiej strony nie ukrywam, że i tak chętnie bym tego mydełka spróbowała, za samą formułę, no i jestem bardzo ciekawa zapachów.

    OdpowiedzUsuń
  19. Kwota może i wygórowana, ale są tak na maksa wydajne, że to aż niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja trochę zaszalałam z zakupami, ale je uwielbiam po prostu <3

    OdpowiedzUsuń
  21. ja nie rozumiem dlaczego jest tyle zamieszania wokol tych pianek skoro sa stosunkowo drogie i kazdy narzeka na ich wysuszajace wlasciwosci... :)
    ja kupuje pianki do mycia w .. Tesco :) za £2 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego :D
      no i kto pisze o piance do mycia z Tesco :P kiedy BBW to magia sama w sobie :DDD podobnie jak słynne YC.

      Usuń
    2. Ja jestem i tak przekonana, ze jakbym miala okazje to sama bym kupila i wyprobowala ;) przez ta cala magie wlasnie ;)

      Usuń
    3. Dokładnie, spróbować warto dla samych zapachów, ale żeby używać regularnie... to nie dla mnie ;)
      Nawet nie wiedziałam, że Tesco ma pianki ;) Powinnaś o tym napisać :P

      Usuń
    4. wiesz, to nie sa pianki Tesco, Tesco je sprzedaje, a producent dla mnie to zupelny No Name :) ale sa 3 zapachy : berry, bawelna i limonka :) nie mam porownania do BWW, ale te z Tesco (nie widzialam ich w zadnym innym supermarkecie, ale moze sie myle i tez sa) rewelacyjnie pachna i nie wysuszaja :)

      Usuń
  22. bardzo je lubię! właśnie jedno wykańczam, muszę napisać recenzję ;) u mnie nie wysuszają

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam te pianki! Zużyłam już co najmniej kilkanaście i chętnie robię zapasy przy okazji promocji lub wyprzedaży :) Teraz zrobiłam sobie chwilę przerwy, ale już czuję, że po wypłacie przygarnę kilka buteleczek na najbliższe miesiące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, że teraz mieli dobrą ofertę, tylko trzeba niestety kupić kilka sztuk.

      Usuń
  24. jeszcze takiej piankowej formy nigdy nie miałam i z chęcią bym się skusiła:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam Sea Island Cotton *__*

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie znam, jednak po tym co piszesz jakoś nie sądzę by dołączyły do mojej kolekcji.

    OdpowiedzUsuń
  27. Jestem ciekawa jak bedzie u mnie, czy tez wysuszy, czy tez nie;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Taki zapach bawełniany musi być piękny, jestem uzależniona od takich czystych zapachów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) Szczególnie miło wspominam wodę toaletową Chancon d'Eau o zapachu bawełny :)

      Usuń
  29. Ach.. skusiłabym się :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Lubię te mydełka B&BW. Mają piękne zapachy ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mimo pięknych zapachów więcej po te pianki z BBW nie sięgnę, bo moja skóra dłoni wyglądała po nich fatalnie - to że była wysuszona to pół biedy, ja miałam aż pękające ranki na dłoniach. Ubolewam nad tym bo konsystencja tych produktów jest fantastyczna :( No ale na szczęście inne produkty z tej firmy spisują się u mnie fenomenalnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O podobnej konsystencji można znaleźć wiele innych produktów, to jeszcze pół biedy.
      Sądziłam, że skoro to jest pianka, to nie będzie miała aż tak silnego działania.
      Jak widać różnie z tym bywa.

      Usuń
    2. Ja też wychodziłam z takiego samego założenia jak Ty :)
      Szczególnie, że jak te pianki kupowałam to nie doszukałam się żadnej negatywnej recenzji na jej temat :/

      Usuń
  32. Myślę, że gdybym miała taką okazję, skusiłabym się na jedno. Tak, żeby sprawdzić na własnej skórze ich działanie :) Ale w większy zapas pewnie bym się nie zaopatrzyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doszłam do tego samego wniosku :)

      Usuń
  33. Raz w życiu weszłam do B&BW i szybciutko wyszłam - to jednak nie moja półka cenowa, może kiedyś : ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie też mają zbyt wygórowane ceny.

      Usuń
  34. Nie miałam jeszcze tych pianek i moje spostrzeżenie wysuwa się takie samo, jak coś tak lekkiego jak pianka może dokładnie myć? Jak widać po Twojej recenzji może, chętnie bym ją wypróbowała, ale pewnie prędko się nie zdecyduję. Zapachy mnie zachwycają.

    OdpowiedzUsuń
  35. pianki miałam jedynie do oczyszczania twarzy, były bardzo delikatne aż zbyt. dobrze, że te mają silne działanie usuwające zanieczyszczenia, ale wymagają kremowania dłoni.

    OdpowiedzUsuń
  36. Lubię takie piankowe konsystencje:)

    OdpowiedzUsuń
  37. jestem ciekawa tych mydełek, ale nie na tyle, żeby kupić je w cenie regularnej, a jak są promocje to nie ma mnie w Warszawie:) i też nie rozumiem tych dziwnych pojemności, faktycznie 1ml nie robi różnicy, mogli go dolać:)

    OdpowiedzUsuń
  38. W czasie promocji lubię zaopatrzyć się w kilka zapachów. Mimo wysuszających właściwości, miło mieć je w zanadrzu :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Uwielbiam mydła w piance, ale niestety nie mam dostępu do B&BW. Na pewno bym się na jedno skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. 259 ml również zawsze mnie rozbawia ;pp

    OdpowiedzUsuń
  41. Czyli ocena taka jak u większości osób, wszystko ładnie pięknie ale wysuszają. Mnie na szczęście do nich nie ciagnie :)

    OdpowiedzUsuń
  42. wszystko, co jest w formie pianki wywołuje we mnie nieokiełznaną chęc posiadania :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie pod drodze mi z B&BW.
    Cały czas liczę na sklep w Poznaniu :)
    Wtedy sobie wszystko na spokojnie obwącham!

    OdpowiedzUsuń
  44. bardzo lubię ich pianki do mycia rąk, choć po zużyciu kilku mam teraz bardziej ochotę na ich żelowe mydła. Zauważyłam u siebie, że kwestia przesuszeń jest trochę zależna od zapachu, niektóre przesuszają skórę rąk trochę bardziej niż inne.

    OdpowiedzUsuń
  45. Szkoda, że wysuszają, bo zapachami, a nawet opakowaniami kuszą bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Bardzo mnie kusiły te mydełka, ale Twoje chłodne, rozsądne podejście do sprawy trochę mnie otrzeźwiło i na razie wstrzymuję się z zamawianiem :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Chętnie bym wypróbowała, ale ba dłuższa metę nie wychodzi zbyt korzystnie zwłaszcza ze mydla dużo się używa:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Skoro wysuszają to nie dla mnie. Nic by mi z rąk nie zostało.

    OdpowiedzUsuń
  49. Jeszcze ich nie probowalam, ale moga byc fajne, gdy mamy na dloniach np podklad, ktory nie zawsze latwo schodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Piekielnie wysuszają ręce :/

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie jest zawsze mile widziane :D

.

JAKO AUTORKA BLOGA NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE, POWIELANIE LUB JAKIEKOLWIEK INNE WYKORZYSTYWANIE W CAŁOŚCI LUB WE FRAGMENTACH TEKSTÓW I ZDJĘĆ Z SERWISU INTERNETOWEGO www.iwetto.com BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY (PODSTAWA PRAWNA: DZ. U. 94 NR 24 POZ. 83, SPROST.: DZ. U. 94 NR 43 POZ. 170).