04.08.2014

Lipcowa piątka / ESSIE, PHARMACERIS, MAX FACTOR, JOHN MASTERS ORGANICS


Nareszcie sierpień :) Cieszę się, ponieważ przede mną jeszcze dwa tygodnie pracy, a później upragniony urlop. Zapracowany lipiec minął mi stosunkowo szybko i sądziłam, że nie będę miała o czym wspomnieć w ulubieńcach miesiąca. Po chwili namysłu doszłam jednak do wniosku, że jest kilka kosmetyków na które chciałabym zwrócić Waszą uwagę. Na przykład na lakier Essie Mint Candy Apple, który według mnie najlepiej prezentuje się w letnim okresie. Całkowicie zdominował mój manicure, również ze względu na jakość. Trzyma się nienagannie, bez odprysków czy ścierania, co pozwalało mi cieszyć się kolorem znacznie dłużej. Mam go już od ponad roku i nadal nie zmienił swojej konsystencji, więc zeszłoroczna inwestycja się opłaciła ;) 


W lipcu zaczęłam ponownie używać podkładu Max Factor Smooth Effect i okazał się ideałem na gorący okres. Z tym że stosuję go nieco inaczej niż zazwyczaj i tutaj muszę wspomnieć o nowej metodzie aplikacji, którą poznałam dzięki Goss'owi /klik/. Polega ona na nałożeniu pudru pod podkład. Wiem brzmi dziwnie, ale warto spróbować. Po nałożeniu kremu oprószam twarz pudrem bambusowym, później aplikuję podkład i jeszcze raz puder, ale tylko w strefie T. Dzięki temu fluid trzyma się znacznie dłużej a cera nie wymaga kontroli błyszczenia. Całość prezentuje się idealnie, dlatego pozwoliłam sobie na używanie nawilżającego podkładu jakim jest MF Smooth Effect. Posiadam najjaśniejszy odcień, który idealnie stapia się z moim kolorytem. Podoba mi się jego wykończenie oraz fakt, że przy regularnym używaniu nie pojawiły się żadne nowe zaskórniki. Z tego powodu trafia do ulubieńców minionego miesiąca na równi z metodą krem-puder-podkład.


Na koniec pozostawiłam dwa kosmetyki pielęgnacyjne, które oczarowały mnie swoim działaniem. Chociaż serum do twarzy John Masters Organics (Bearberry Skin Balancing Face Serum) początkowo mnie nie zachwyciło. Dopiero kiedy zużyłam 2/3 buteleczki dostrzegłam pozytywną zmianę w wyglądzie mojej cery. Stała się jednolita, zniknęła większość grudek i nie wyskakują mi nowe niespodzianki. Co do regulacji sebum ciężko mi się wypowiedzieć. Prawdopodobnie kupię kolejne opakowanie, więc dam znać czy faktycznie sprawdza się pod tym kątem. 

Drugi kosmetyk do pielęgnacji, to duoaktywny krem pod oczy Pharmaceris (Opti-Sensilium Cream). Ma dosyć treściwą konsystencję, ale szybko się wchłania. Dzięki temu sprawdza się stosowany zarówno na noc jak i pod makijaż. Jest bezzapachowy co dla mnie jest ogromną zaletą. Nie podrażnia oraz nie ściąga delikatnej skóry pod oczami. Rewelacyjnie nawilża i jest to chyba jeden z lepszych kremów pod oczy jaki miałam okazję ostatnio stosować. Przy regularnym używaniu dostrzegam różnicę, dlatego szczerze polecam przyjrzeć mu się bliżej :) 

_________________________________________

89 komentarzy

  1. Mój ulubiony Essiaczek <33
    A reszty produktów niestety nie znam :( Ale może kiedyś się koło nich zakręcę.
    O metodzie puder-podkład usłyszałam jakiś czas temu, ale sama okazji do jej sprawdzenia jeszcze nie miałam. Muszę w końcu wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj koniecznie, czekam na relację ;)

      Usuń
  2. koniecznie muszę wypróbować taką metodę nakładania makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Probowlaam wlasnie pare razy ten metody najpierw puder potem podklad, ale cos nie tak bylo :( Moze zbyt tluste kremy stosowalam (z filtrami)- jaki krem ty uzywasz w tym celu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazwyczaj pod makijaż używam lekkich kremów nawilżających. Obecnie jest to KIKO Skin Glow Moisturizing sublime light effect day cream with SPF 10 ;)

      Usuń
    2. Chyba powinnam też z lekkimi spróbować, ale z drugiej strony ja musze mieć wysoki filtr :( Ciekawe czy ten matujący z Vichy sie sprawdzi...

      Usuń
    3. U mnie się sprawdza, więc szczerze polecam :)

      Usuń
  4. Jeszcze raz dziękuję Ci za polecenietego kremu pod oczy :* W szczegóności moja mama jest zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyli normalnie posmarować twarz kremem całą a puder dać tylko w strefie T a potem podkład i puder już na całą twarz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem-puder na całą twarz-podkład. Na koniec w strefie T jeśli istnieje taka potrzeba :)

      Usuń
  6. Uwielbiam miętowe lakiery ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Interesująca ta metoda z pudrem pod podkładem. Kontrowersyjna, ale jeśli się sprawdza to dlaczego nie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie slyszalam o tej metodzie, brzmi ciekawie :) aczkolwiek nie skorzystam bo nie uzywam podkladow/fluidow

    OdpowiedzUsuń
  9. Miallam kupic ten podklad, a w koncu zmienilam zdanie Moze nastepnym razem. Nie llubie mietowych lakierow.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten lakier Essie też lubię w lato :) no i sama uwielbiam przypudrować twarz przed nalożeniem podkładu, minerały na twarzy w ten sposób trzymają się u mnie dwa razy lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Przetestuję tą metodę z pudrem i podkładem!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja również uwielbiam ten lakier i mam go właśnie na paznokciach :) Przez niego kupiłam cztery następne Essie, ale jak dotąd tego nic nie przebiło, jest najlepszy i idealny, w przeciwieństwie do np. Watermelon który bardzo szybko ściera mi się na końcówkach niestety :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam Seche Vite, więc wszystkie u mnie dobrze się trzymają :)

      Usuń
  13. Slyszalam juz o tej metodzie ale jeszcze jej nie stosowalam ;) co sobie obiecam, ze ja wyprobuje, to jak przyjdzie czas do malowania, to o tym zapominam ;)
    zainteresowalas mnie tym kremem pod oczy - mam teraz 3 w zapasie ale wrzucam ten na liste zakupow ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj koniecznie i daj znać czy się sprawdziło :)

      Usuń
  14. Kusi mnie ten Essie jak nieszczęście... Omijam Hebe szerokim łukiem ale chyba już niedługo :P

    OdpowiedzUsuń
  15. mój ulubiony miętowy lakier ! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. chyba skuszę się na to serum z JMO, stosujesz je na noc czy na dzień?

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawe propozycj ......tak Essie sliczny kolorek :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Metoda podkład na puder to nic nowego ;) ale ważne, że jesteś zadowolona. U mnie z koli ten podkład był na nie. Z serii A miałam inne produkty, nie zachęciły mnie do sięgania po krem pod oczy. To nie moja liga ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. też ostatnio stosuję puder pod podkład. świetny patent przy tłustej cerze :)

    OdpowiedzUsuń
  20. No tak, Mint Candy Apple w Twoim notowaniu nie mogło zabraknąć :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Serum JMO jak wiesz znalazło się i w moich ulubieńcach:) Cieszę się, że je u Ciebie podpatrzyłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że w końcu zaczęło działać ;)

      Usuń
  22. Też próbowałam metody Gossa, świetnie sprawdza się w upały :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kolor ładny, ale po moim ostatnim zakupie mega źle mi się kojarzy :/

    OdpowiedzUsuń
  24. Mint Candy Apple już od jakiegoś czasu planuję kupić :) Zainteresował mnie też ten krem pod oczy, zwłaszcza, że właśnie mi się kończy mój:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja niestety jestem tym serum JMO zawiedziona... Właśnie się kończy, co mnie niezmiernie raduje. Moja cera już od dawna nie była w tak fatalnym stanie ;( Fakt, z nowości doszedł jeszcze filtr matujący Vichy i krem Idealia więc może któryś z nich zawinił + upały niesamowite tu u mnie, ale mimo wszystko... Jestem załamana, miałam już tak piękną skórę twarzy!

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę wreszcie tego Essiaka dorwać :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kurczę muszę popróbować to serum JMO :)
    Nie mam coś szczęścia do kremów pod oczy...galenic po okresie hiper wspaniałości - roluje mi się pod oczami, czego serdecznie nie znoszę :(
    W te upały wogóle się nie maluję ;/
    Zacna czwórka - szukałam piątki jak w tytule hehee :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piątka to metoda z pudrem ;)

      Usuń
  28. Też lubię tego miętowego essiaka :-) krem pod oczy wpisuję na listę zakupów :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo przyjemni ci twoi ulubieńcy, a tego Essiaka pierwszy raz kupiłam w 2010 i teraz niedawno kupiłam ponownie ten odcień. Moim zdaniem jest to najpiękniejsza mięta dostępna na rynku :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam! Miałam kilka podobnych, ale to nie to samo ;)

      Usuń
  30. Miałam kiedyś ten podkład Max Factor ale zle dobrałam sobie odcień w wyniku czego odstawiłam go w kąt i o nim zapomniałam...a krem z Pharmaceris muszę bliżej poznać:-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze wybieram najjaśniejsze odcienie i też różnie z tym bywa. Ten na szczęście jest idealny :)

      Usuń
  31. Mnie ta metoda niestety zakochała.. Ale fakt podkład trzymał sie długo :)

    OdpowiedzUsuń
  32. od dłuższego czasu pod podkład nie tylko mineralny używam primera matującego z kolorówki, fajna metoda aczkolwiek trzeba uważać, bo puder szczególnie bambusowy może podsuszać skórę. Serum JMO mam i uwielbiam, świetnie matuje i przedłuża trwałość makijażu. I u mnie niespodzianki przestały się pojawiać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też sprawdza się dobrze, dlatego planuję kupić drugie opakowanie, żeby się w tym utwierdzić :)

      Usuń
  33. Lakier ma śliczny kolorek, czytałam już o tej metodzie nakładania pudru pod podkład ale jakoś się nie odważyłam narazie i teraz muszę koniecznie spróbować :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, to nic nie kosztuje :)

      Usuń
  34. Piękny ten lakier. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Już od jakiegoś czasu nakładam puder pod pokład :) Potrafi ładnie zmatowić cerę po użyciu filtru i podkład lepiej się trzyma.
    Lakier jest na mojej wishliście - mięta idealna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, nie ma sobie równych :)

      Usuń
  36. Ten Essiak wygląda uroczo, ja nie mam jeszcze żadnego w swojej kolekcji, ale będę miała go na uwadze.
    Zaciekawiła mnie ta metoda puder-podkład-puder, muszę wypróbować na mojej cerze.
    No i co ciekawi mnie najbardziej to serum do twarzy, chciałabym pozbyć się moich grudek.. gdzie można je kupić ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoje zakupiłam na Strawberrynet.com w niższej cenie, ale obecnie jest przecenione na polskiej stronie http://www.johnmasters.pl/

      Usuń
  37. Parę tygodni temu również skusiłam się na MCA Essie i uwielbiam :) To idealna mięta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sobie równych, chociaż jest wiele podobnych ;)

      Usuń
  38. O rany! Nabrałam ogromnej ochoty na mani z użyciem MCA, bardzo długo go nie nosiłam, czas najwyższy odkurzyć tę piękną miętkę, bo kolor jest dla mnie idealny. I zgadzam się, w letnim okresie wygląda wspaniale :)
    Serum JMO i u mnie jest aktualnie w użytku, w czasie ostatnich upałów często lądowało na mojej cerze solo, bez kremu, lubię je :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noszę go na zmianę z Bond with whomever, a w duecie wyglądają jeszcze lepiej :)

      Usuń
  39. Essiaczek ma prześliczny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Oczy mi się zaświeciły na widok tego kremy z Pharmaceris, bo to fajna seria, w dodatku ma gęstą konsystencję? Już lubię :) MCA jest śliczny, niedawno kupiłam i na razie miałam na paznokciach raz. Wylewa wylewa na skórki, ale jeśli kolor jest ładny, to żadna przeszkoda, pomęczyć się można :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gęstą może nie, ale bardziej treściwą :) Mój egzemplarz nie wylewa, ale może z wiekiem już trochę zgęstniał (?). W każdym razie konsystencję ma idealną :)

      Usuń
  41. Też lubię ten krem pod oczy, nie zauważam co prawda jakiegoś działania ujędrniającego czy wygładzającego linie pod oczami (choć nie mam jeszcze takowych za wiele), ale na pewno świetnie nawilża i utrzymuje skórę pod oczami w dobrym stanie. I też cenię go za to, że jest bezzapachowy i nie podrażnia, często przy kremach pod oczy mam takie uczucie, że coś dostaje mi się do oka - niby to nie podrażnienie, ale jest niekomfortowe, a tutaj tego nie zauważam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem co masz na myśli i moich oczu też nie podrażnił :)

      Usuń
  42. Essie faktycznie bardzo letni, cudny!
    O tej metodzie aplikacji pudru nie słyszałam, aż muszę spróbować z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Oooo, ostatnio właśnie po raz pierwszy wypróbowałam tej metody na puder i jestem zachwycona! Podkład trzyma się dzielnie mimo zabójczych upałów :) Ten podkład trzymał się u mnie zdecydowanie za słabo, ale wtedy jeszcze tej metody nie znałam, być może sprawdziłby się lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta metoda zdecydowanie pomaga :)

      Usuń
  44. Jak mi się marzy MCA tylko jakaś promocja by się przydała :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Słyszałam juz kiedys o tym sposobie z puderem ale jakos nie próbowałam, będzie trzeba się samemu przekonac ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Kurcze muszę jeszcze raz podejść do Gossowej metody bo pierwsze podejście było nie udane... Ale jestem ciekawa tego kremu pod oczy. Chyba czas się nimi lepiej zająć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, może zmień kosmetyki. Wydaje mi się, że głównie rodzaj pudru ma znaczenie.

      Usuń
  47. Na candy apple poluję od dawna!

    OdpowiedzUsuń
  48. Śliczny Essiak! Ten kolor zauroczył mnie już daaawno temu, ale potem go odpuściłam, bo stwierdziłam, że miętę lubię umiarkowanie ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię, ale tylko w tym wydaniu ;)

      Usuń
  49. Do mnie latem mięta nie przemawia :) Zdecydowanie częściej sięgam po nią zimą. Jestem bardzo ciekawa serum JMO, bo jakoś unikam tego typu kosmetyków. Moja skóra przyzwyczaiła się do pewnego schematu pielęgnacji i wszelkie dodatkowe punkty skutecznie bojkotuje...
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja cera też nie lubi kiedy używam zbyt wielu kosmetyków, ale w tym przypadku poszło gładko ;)

      Usuń
  50. O tej metodzie puder + podkład + puder już gdzieś czytałam, ale się jeszcze nie odważyłam:P
    Co do serum JMO miałam próbki i byłam bardzo zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Essiak jest piękny <3 O tej metodzie puder-podkład czytałam u Sroki, ale całkiem o niej zapomniałam. Dzięki za przypomnienie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, też wspominała że się sprawdza :)

      Usuń
  52. Tez uwielbiam ten krem pod oczy :) a lakiery essie to moj nr 1 w tej kategorii :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Lakier Essie wygląda cudowanie ♥ Czekam tylko na jakąś promocję i będzie mój! Essie u mnie trzymają się średnio.. Mam pink about it i trzyma się niespełna jeden dzień :(

    OdpowiedzUsuń
  54. Zabrałam ten krem pod oczy ze sobą na wyjazd ze względu na poręczne opakowanie i od dwóch tygodni używam go niezmiennie :)

    OdpowiedzUsuń
  55. dobrze nawilżający krem pod to rzadkość więc chętnie się za nim rozejrzę. Ze swojej strony mogę polecić krem pod oczy firmy Palmer's co prawda nawilżenie nie jest spektakularne, ale skóra pod oczami absolutnie nie jest przesuszona, jest wygładzona i ujednolica on delikatnie jej kolor.

    OdpowiedzUsuń
  56. Jak już czytałaś u mnie - ja się z tym kremem pod oczy męczyłam strasznie, bo skubany jest wydajny bardzo, niestety u mnie nie dawał żadnego z upragnionych, czy obiecanych przez producenta efektów, ale wiadomo - każda skóra reaguje inaczej, najlepiej się można przekonać, gdy sprawdzi się kosmetyk dopiero na sobie.
    Za to przeglądałam ostatnio ofertę tych serum do twarzy i podobnie, jak reszta oferty firmy, choć kosztowna, wydaje się bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie jest zawsze mile widziane :D

.

JAKO AUTORKA BLOGA NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE, POWIELANIE LUB JAKIEKOLWIEK INNE WYKORZYSTYWANIE W CAŁOŚCI LUB WE FRAGMENTACH TEKSTÓW I ZDJĘĆ Z SERWISU INTERNETOWEGO www.iwetto.com BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY (PODSTAWA PRAWNA: DZ. U. 94 NR 24 POZ. 83, SPROST.: DZ. U. 94 NR 43 POZ. 170).