05.09.2014

Bananowy duet / THE BODY SHOP Banana Shampoo & Conditioner

THE BODY SHOP Bananowy Szampon odżywka

Coraz bardziej interesuje mnie oferta The Body Shop, a wszystko za sprawą youtuberki Essie Button. Zupełnie nie jestem odporna na jej zachwyty. Zwłaszcza, że sama pracowała w jednym ze sklepów, więc towar zna poniekąd od podszewki. Namówiła mnie między innymi na zakup szamponu oraz odżywki o zapachu banana. 

Zdradzę Wam tajemnicę: nie przepadam za bananami. Toleruję tak samo jak arbuza, ale jadam sporadycznie. Jeśli chodzi o kosmetyki sprawa ma się inaczej. Bardzo lubię subtelną woń obu owoców, szczególnie jeśli jest soczysta i dobrze oddaje pierwowzór. W przypadku duetu The Body Shop zapach jest zrównoważony. Przypomina mi bardziej chipsy bananowe niż dojrzałego, słodkiego banana. Dla mnie to akurat zaleta, bo czuć go tylko przy aplikacji i nie pozostaje na włosach. 

THE BODY SHOP Bananowy Szampon odżywka

Oba kosmetyki są uniwersalne, dedykowane do każdego rodzaju włosów. Z tego powodu miałam pewne obawy, że szampon nie poradzi sobie z moją przetłuszczającą skórą głowy. SLSy zrobiły jednak swoje- do samego wieczora fryzura utrzymywała świeżość, nawet w upalne dni. Zaskoczyła mnie jego wydajność pomimo codziennego mycia, chociaż wiadomo że jest to kwestia indywidualna.

Zarówno szampon jak i odżywka mają żelową konsystencję. Łatwo rozprowadzają się na włosach, a także wydobywają z opakowania. Twarda butelka nie jest zbyt przyjazna dla użytkownika i nie ułatwia wyciskania kosmetyku. Zamknięcie jest przyzwoite, więc zazwyczaj stawiałam oba produkty do góry nogami, żeby wszystko samo spływało. Dzięki temu zużywają się do ostatniej kropelki, bez większego stresu pod prysznicem.

THE BODY SHOP Bananowy Szampon odżywka

Początkowo nie byłam zadowolona z działania duetu i miałam wrażenie, że nic nie robi. Dopiero po dłuższym czasie zauważyłam, że włosy zaczęły ładnie błyszczeć oraz nie przysparzały już tylu problemów przy układaniu i rozczesywaniu. Nie liczyłam na spektakularne nawilżenie czy regenerację, miałam realne oczekiwania, a nawet byłam trochę sceptycznie nastawiona do odżywki (głównie ze względu na jej żelową formę). Mam jednak mieszane uczucia. Źle nie jest, ale zachwytów także brak.

Największym walorem w tym przypadku jest zapach, działanie poprawne, cena natomiast trochę wygórowana. Jedna buteleczka o pojemności 250 ml kosztuje 25 zł. Warto jednak wypatrywać dobrych okazji, ponieważ sama kupiłam te dwa kosmetyki w cenie jednego.
_________________________________________

71 komentarzy

  1. Ta odżywka wygląda jak muz z bardzo dojrzałego banana ;) Ach, skusiłabym się, ale boję się ostatnio czegokolwiek używać na mojej głowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak wygląda :)

      Usuń
    2. a to nie jest tak, że ogólnie w składzie jest tak jakby pulpa bananowa :D ?

      Usuń
  2. uwielbiam tą serię z The Body Shopu używałam ja dłuższy czas i muszę do niej powrócić, poprawiła kondycję moich włosów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u Ciebie spisała się lepiej niż na moich włosach :)

      Usuń
  3. mam odżywkę i bardzo ją lubie :)
    choć co do zapachu to rzeczywiście masz rację, to nie do końca taki słodki banan :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam tyle zachwytów na temat zapachu, że trochę się zdziwiłam ;)

      Usuń
  4. Dla mnie to jedne z ulubionych produktów TBS, bo nie szaleję za marką i kupuję mocno wybiórczo. Najbardziej rozczarowały mnie ostatnio ich sorbety do ciała. Poza bajecznymi zapachami zero jakichkolwiek właściwości. Na dodatek zostawiają klejącą warstwę :/ Dobrze, że za wiele nie straciłam.
    No i ceny TBS dużo bardziej podobają mi się w UK niż w PL ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że mnie uprzedziłaś o tych sorbetach, bo miałam je na oku ;)

      Usuń
    2. Dla mnie to typowy gadżet, który nic nie robi poza zapachem. Kumpela miała dwa warianty, która nie ma większych wymagań i podzieliła się takimi samymi spostrzeżeniami. Dobry do stosowania przed prysznicem, bo można szybko zmyć. Nawet na dłonie nie sposób tego nałożyć.

      Usuń
  5. Ja mam ten zetsaw w swoich zapasach- jakos nie moge po niego sięgnąc, bo coś ciekawszego staje na drodze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też długo przeleżał w szufladzie, ale latem miałam ochotę na coś owocowego, więc w końcu doczekał się premiery :)

      Usuń
  6. "Bananowych" kosmetyków jeszcze nie miałam, przynajmniej nie przypominam sobie.
    Chętnie bym się tym bliżej przyglądnęła, szczególnie poniuchała najpierw :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziwo jest ich stosunkowo niewiele, bo np truskawkę czy mango ma każda marka, ale banana ciężko uświadczyć.

      Usuń
  7. Mialam ten duecie i mam podobne odczucia :) a banany baaardzo lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie szampon sie nie sprawdził ale odżywkę bardzo lubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tych kosmetykow,ale za to uwielbiam masla TBS:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo lubię i zawsze mam chociaż jedno na stanie :) Obecnie migdałowe.

      Usuń
  10. Uzywalam kilka lat temu, byłam wtedy w miarę zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  11. Estee do w ogóle lubi TBS :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, regularnie używa ich kosmetyków :)

      Usuń
  12. bardzo bym chciała wypróbować ten bananowy szampon :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytam mieszane opinie o tej serii. Kusi mnie odżywka, ale nie wiem, czy się na nią skusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby co w duecie zawsze taniej, bo samej odżywki nie widziałam za pół ceny.

      Usuń
  14. Mam je na liście, w sumie głównie przez zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie mam dostępu do TBS. Czasem żałuję, czasem się cieszę (to dobre dla portfela ;)). Ale banana na włosach noszę i ja :D W postaci maski z Kallosa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo zapomniałam że mają taką w ofercie :)

      Usuń
  16. Ja tą odżywkę uwielbiam:) I chętnie sięgnę po nią ponownie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Obecnie nie kusi mnie ten duet, ale może kiedyś, podczas promocji wrzucę go do koszyka ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. mialam ta odzywke ale dla mnie okropna klapa

    OdpowiedzUsuń
  19. Nawet chętnie bym wypróbowała te produkty. Może kiedyś nadarzy się okazja do kupna ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też miałam mieszane uczucia wobec tych produktów. Miały swoje wady i zalety. Długo się zastanawiałam, czy bardziej je lubię, czy nienawidzę, ostatecznie jednak wady przeważyły szalę i duet trafił do mojej siostry. Ona ma zupełnie inne włosy i z tego co wiem, była zadowolona, zwłaszcza z szamponu.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja bardzo chciałam wypróbować ten duet, kilka razy byłam już bliska kupienia, ale potem poczytałam, że efekty są takie sobie i nie wiem, czy warto. Jak będą dwa w cenie jednego, to mogę się w końcu wypróbować, kiedyś trzeba zaryzykować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopóki nie spróbujesz, to się nie przekonasz :)

      Usuń
  22. Mogłabym przetestować, może te produkty się u mnie sprawdzą. :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Najbardziej ciekawi mnie zapach ;) Banany uwielbiam, więc pewnie bym się polubiła z tym duetem .

    OdpowiedzUsuń
  24. Tyle o nich czytałam i ZAWSZE zapominam jak robię zakupy w TBS ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Używałam tego zestawu i sprawdził się dość dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Banany nawet lubię, ale nie jakoś szczególnie za to chipsy bananowe uwielbiam :) Ale na te kosmetyki chyba się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chipsy są świetne, szkoda że takie kaloryczne :P

      Usuń
  27. Kiedyś bardzo chorowałam na ten duet ale jakoś wyleciał mi z głowy ;) nie jestem fanką kosmetyków TBS, tym bardziej, że sorbet bardzo mnie rozczarował.

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam ten duet, swego czasu przeżywałam sporą fascynację nim i w sumie dobrze się u mnie sprawdzał, chyba odżywka nawet lepiej niż szampon : )

    OdpowiedzUsuń
  29. mam ten duet i bardzo go lubię. i za zapach i za działanie na moje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bananowa ? chętnie bym ją wypróbowała, mam nadzieję, że u mnie sprawdziłaby się dobrze

    OdpowiedzUsuń
  31. Ten duet chodzi za mną już długi czas, większość opinii na jego temat jest raczej pozytywna, więc ciekawość tym bardziej rośnie. Niestety nie mam pod ręką TBS, muszę czekać na jakąś okazję do zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  32. No fakt, Essie z właściwym sobie entuzjazmem sprzedałaby chyba nawet piach beduinowi ;) Mnie zazwyczaj nakręca na kosmetyki kolorowe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafne spostrzeżenie ;) Kolorówkę ma świetną.

      Usuń
  33. Uwielbiam banany, a zapach w kosmetykach musi być oddany bardzo dobrze. Inaczej nie potrafię znieść tej próby oddania zapachu... Dlatego te kosmetyki by mi nie podeszły, a tym bardziej że działanie nie zachwyca jakoś szczególnie...

    OdpowiedzUsuń
  34. Ciągle zastanawiam się nad zamówieniem tych produktów no i nadal nie wiem co robić ;-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Tez uwielbiam Essie ^^ O tej odzywce mysle juz chwile, ale jakoś mi nie bylo do niej po drodze :) Jak bede miala okazję, chetnie ja przetestuje :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo kuszące! Nie miałam chyba jeszcze kosmetyku o zapachu bananowym - wielka szkoda!

    OdpowiedzUsuń
  37. Chyba się skuszę na ten duet, tyle razy go mijałam :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Kuszą mnie od bardzo ale to bardzo długiego czasu, boję się jednak że nie będę ich używała, przez zapach.

    OdpowiedzUsuń
  39. Jak tylko skończę niektóre kosmetyki do włosów na pewno kupię ten słynny bananowy duet :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Używam tego duetu od jakiegoś czasu i ogólnie jestem z niego zadowolona :)
    Tylko drugiego dnia moje włosy nadają się już do mycia ale od tego szamponu nie wymagam mocnsgo oczyszczania więc nie mam mu nic do zarzucenia.
    Tylko nie radzę używać tego duetu jak się ma problemy poimorezowe bo ten zapach wtedy męczy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe rozumiem, że piszesz z doświadczenia ;) Włosy muszę myć codziennie, więc jak dotrwają w świeżości do wieczora to jest sukces ;)

      Usuń
  41. Mam też ten duet na skutek kuszenia koleżanki Agaty - iii bardzo podobne odczucia do Twoich ...Z uwagi na problemy ze skórą głowy muszę go odstawić ...niemniej nie jest to zła propozycja :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Uwielbiam banany :) fajne i ciekawe kosmetyki :) muszą pięknie pachnieć a jeszcze jak idealnie działają na włosy to w ogóle już super :)

    OdpowiedzUsuń
  43. oj dawno już nic nie miałam z tego sklepu :) co prawda obecnie na brak szamponów czy odżywek nie narzekam ale z czystej ciekawości sięgnę gdy będą w promocyjnej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
  44. O widzisz, fajnie, że je zrecenzowałaś. Trochę wahałam się, czy czasem ich nie kupić . Za taką kwotę nie warto inwestowaćw średniaki.

    OdpowiedzUsuń
  45. Niesamowicie kusi mnie ten duet, chyba bardziej ze względu na te banany ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Moje zdanie na temat TBS jest już wyrobione i marka ta nie wzbudza we mnie większego zainteresowania, jednak jest kilka produktów, które były mi lub na blogach, tak często polecane, że jeszcze mam w planach kilka ich kosmetyków. Na szczycie listy jest właśnie bananowy duet i gdyby nie ogromne zapasy kosmetyków do włosów plus ewentualne wyskakujące w między czasie potrzeby na konkretnie działający produkt, już dawno bym ich spróbowała. Wydaje mi się, że jednak będzie u mnie podobnie, jak u Ciebie, dlatego z drugiej strony, aż tak mi się do nich nie spieszy.

    OdpowiedzUsuń
  47. Z Body Shopu najbardziej lubię szampon z imbirem jest rewelacyjny. Jeśli macie problem z łupieżem albo z przetłuszczającymi włosami to polecam go szczerze. Lubie także serię z witaminą E szczególnie maskę (buźka super wygładzona i nawilżona , a mam tłustą skórę) i krem pod oczy - rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
  48. Miałam już do nich kilka podejść przy okazji promocji, ale jakoś nigdy się nie zdecydowałam. Teraz za to muszę pójść w kierunku bardziej specjalistycznych bo włosy mam w słabym stanie po rozjaśnianiu i obawiam się, że TBS już sobie nie poradzi.

    OdpowiedzUsuń
  49. Chętnie bym je przetestowała kiedyś, zwłaszcza szampon :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Co SLS to SLS ;) Mam teraz naturalny szampon na bazie olejków i to jakaś masakra dla moich włosów :/ Chyba dodatkowo jestem uczulona na olejek arganowy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ci dopiero :/ Naturalne nie zawsze fajne.

      Usuń
  51. Byłam bardzo zadowolona z tego duetu i gdyby nie spore zapasy i chęć wypróbowania innych produktów, to pewnie już bym je kupiła ponownie. Pewnie skuszę się na tę parkę znowu, jak tylko zauważę promocję podobną do tej, w której obie je kupowałyśmy. I pomyśleć, że to już rok! Musimy się znowu umówić na jakieś spotkanie :)

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie jest zawsze mile widziane :D

.

JAKO AUTORKA BLOGA NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE, POWIELANIE LUB JAKIEKOLWIEK INNE WYKORZYSTYWANIE W CAŁOŚCI LUB WE FRAGMENTACH TEKSTÓW I ZDJĘĆ Z SERWISU INTERNETOWEGO www.iwetto.com BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY (PODSTAWA PRAWNA: DZ. U. 94 NR 24 POZ. 83, SPROST.: DZ. U. 94 NR 43 POZ. 170).