25.09.2014

Peeling cukrowy z mango i kokosem / WELLNESS & BEAUTY Zucker-Öl-Peeling mit Mangokernöl und Kokos

WELLNESS & BEAUTY Peeling cukrowy z mango i kokosem

Jeśli szukacie dobrego i taniego peelingu bez parafiny, to mam dla Was świetną propozycję. Nie tak dawno rossmannowa marka Wellness & Beauty odmieniła swoją szatę graficzną i przy okazji wprowadziła nowe produkty. Jednym z nich jest peeling do ciała z olejkiem z mango oraz kokosem. Miałam wcześniej wersję o zapachu morskim i miło wspominam, zwłaszcza że potrafił nieźle szorować. W tym przypadku jest tak samo, z tym że zapach okazał się zdecydowanie przyjemniejszy. Najbardziej czuć mango, dopiero później wybija się subtelna kokosowa nuta. Zapach szybko się ulatnia i nie pozostaje na skórze, co dla jednych będzie wadą, dla mnie akurat zaletą.

WELLNESS & BEAUTY Peeling cukrowy z mango i kokosem

Peeling na etykiecie nazwany jest cukrowym, ale wgląd do składu szybko weryfikuje tę informację. Na pierwszym planie jest sól, przez którą można odczuć delikatne szczypanie podczas zabiegu. Jest też cukier oraz nieliczne wiórki kokosowe. Zawartość przypomina mi kogel-mogel, głównie ze względu na wyrazisty żółty kolor. Za nawilżanie oraz pielęgnację odpowiedzialne są olejki. Na głównym planie słonecznikowy oraz migdałowy, natomiast tytułowy z mango dopiero na końcu. Ich działanie czuje się zaraz po kąpieli, ponieważ zostawiają tłustą warstewkę. Jeśli ktoś nie lubi takiego efektu, zawsze może odlać nadmiar olejku. Osobiście nie mam nic przeciwko i bardzo odpowiada mi taka forma. Pozwala zaoszczędzić trochę czasu, bo nie muszę używać dodatkowo balsamu lub tradycyjnego olejku. 

maris sal  ethylhexyl stearate • sucrose • prunus amygdalus dulcis oil • helianthus annuus seed oil • caprylic/capric triglyceride • parfum • cocos nucifera fruit • mangifera indica seed oil  tocopherol  CI 19140  limonene • citronellol

WELLNESS & BEAUTY Peeling cukrowy z mango i kokosem

Działanie niczym nie odbiega od poprzednika- jest ostre szorowanie (szczególnie na sucho ;) Ciało staje się świetnie oczyszczone, skóra miękka, gładka i dobrze nawilżona. Pod tym względem nie mam żadnych zastrzeżeń. Cena również jest atrakcyjna, bo słoiczek zawierający 300 g produktu kosztuje około 10-14 zł. Jeśli mam się do czegoś przyczepić, to jedynie do bardzo mocnego zamknięcia, które najlepiej otwierać suchymi dłońmi.

Dostępne są jeszcze dwa nowe warianty: sól morska i oliwa z oliwek oraz masło shea i olejek migdałowy. Tym drugim jestem niezmiernie zainteresowana, więc już teraz uprzedzam, że może pojawić się na blogu ;)

 - Produkt wegański, nietestowany na zwierzętach.

89 komentarzy

  1. mam olejek do ciała z tej firmy i świetnie się sprawdza, więc może na peeling też się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek też mam w planach :) Jaki zapach wybrałaś?

      Usuń
  2. Bardzo polubiłam się z tym peelingiem, jednak kiedy pierwszy raz go zastosowałam bez patrzenia wcześniej na skład byłam mocno zdziwiona, bo skóra po depilacji zaczęła mnie piec... mimo zawartości soli nadal uważam go za świetny peeling, jedynie producent powinien wyraźnie napisać, że jest to peeling solno cukrowy...

    OdpowiedzUsuń
  3. Postanowiłam go zakupić i przetestować. ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj koniecznie znać czy dobrze się spisał :)

      Usuń
  4. Ten z solą morską to niebieski dostępny od x czasu? Całkiem miło go wspominam, na minus dla mnie jednak metalowe wykończenie opakowania - zerdzewiało mi lekko pod prysznicem ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, właśnie ten miałam na myśli. Oba są na bazie soli, więc w tym przypadku też zardzewieje. Jeśli zależy Ci na opakowaniu, to w takim samym jest masło do ciała :)

      Usuń
  5. Ostatnio całkiem sporo się o nim mówi, więc chyba będę musiała w końcu przejść się do Rossmana, zwłaszcza, że kończy mi się ulubiony peeling. Dodatkowym plusem jest właśnie ten słoiczek, który później na pewno do czegoś się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chcesz wykorzystać opakowanie ponownie, to musisz uważać. Sól niestety ma negatywny wpływ na metalowe części i dosyć szybko je ... zżera ;)

      Usuń
  6. Mango mnie zachęca, a kokos odrzuca, no i przez to nie wiem, czy się na niego skusić czy nie :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ten peeling, ale jeszcze stoi nieotwarty. Póki co kończę wersję z algami i minerałami, którą uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miło wspominam i aż dziwię się, że jeszcze masz, bo już trochę czasu minęło odkąd go wycofali :)

      Usuń
  8. Chyba w końcu się na niego skuszę. Wiele osób rozczarował zapach, ale co nos to opinia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój domownik był skłonny zacząć używać, tylko ze względu na zapach ;)

      Usuń
  9. Coś dla mnie, lubię takie zdzieraki :) I pomyśleć, że nigdy ta marka nie rzuciła mi się w oczy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej mieli mało przekonujące opakowania ;)

      Usuń
  10. Cieszy mnie Twoja opinia bo mam go w zapasie:) ciekawe czy będe miała sile otworzyć hehe

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa, ogólnodostępna i tania propozycja. Na pewno skuszę się na ten peeling lub inną wersję :) Ale najpierw zużyje zapasy. Akurat peelingów nie mam dużo, więc już zacieram ręce na nowe spotkanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My zawsze rozumiemy się doskonale, bo ja też mam kilka na stanie :P

      Usuń
  12. lubię wszystko co ma zapach mango :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie różnie z tym bywa, ale w tym wydaniu mi się podoba :)

      Usuń
  13. Ta wersja zapachowa jakoś mnie nie porywa, ale masło shea i olejek migdałowy brzmi naprawdę świetnie i nabyłabym go bardzo chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystko mnie w nim kusi począwszy od opakowania, poprzez zapach, olejki i nawilżenie skóry po wyjściu spod prysznica. Obawy budzi jedynie połączenie soli i cukru, które gwarantuje dobre ścieranie, gdyż dla mojej skóry może okazać się nawet zbyt dobre ;) Mimo wszystko chyba zaryzykuję i spróbuję używać go na mokro - może okaże się nowym odkryciem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie rozumiem Twoje obiekcje, mi akurat mocniejsze peelingowanie całkowicie odpowiada.

      Usuń
  15. Jak to się stało, że ja nawet nie wiedziałam o takim peelingu?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha, lepiej późno niż wcale :)

      Usuń
  16. Lubię ostre szorowanie, muszę wypróbować ten peeling :) Ciekawe połączenie zapachów.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawy peeling, z pewnością wypróbuję gdyż uwielbiam mango i wszystko co z nim związane.
    Zapraszam do siebie www.gramerka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. uwielbiam peelingi tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja to już zakochałam się w samej nazwie :-) Jak tylko będę na zakupach to muszę się nim zainteresować :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Na pewno wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak postanowiłam, że nie kupuję więcej kosmetyków pod prysznic, to widzę tutaj taki rarytas:) muszę szybko zużyć swój peeling z lirene i zakupić ten.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie powodzenia i mam nadzieję, że spełni Twoje oczekiwania :)

      Usuń
  22. pierwsze słowo, które mi się nasuwa jest "mniam" :D kupię chętnie tą wersję, ale też z olejkiem migdałowym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mhm, wersja z masłem shea i olejkiem migdałowym brzmi obiecująco :)

      Usuń
  23. Uwielbiam kokos! :))

    OdpowiedzUsuń
  24. Mango! Jak jest mango, to znaczy, ze bardzo chcę ;) Ale jakoś nie wiem czemu, nigdy mi się w rossie nie rzucają w oczy te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ostatnio poszukuję czegoś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam z tej serii peeling morski, solny i byłam z niego zadowolona :) z chęcią wypróbuję tą nutę zapachową :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie wiem czemu go nie kupiłam w PL :( będę to musiała nadrobić w przyszłości ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale fajny i niedrogi produkt!
    Rozejrzymy sie za tym peelingim, dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  29. Dawno nie miałam nic tej firmy, a zapach mango mnie totalnie przekonuje! No i to, że potrafi szorować :) Jak skończę swój z Alterry, to pewnie się w niego zaopatrzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż jestem ciekawa o którym z Alterry piszesz, bo kojarzę tylko te w tubce :)

      Usuń
  30. Bardzo podbają mi się opakowania tej serii. Peelingi kocham, muszę kiegys go spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  31. nuta zapachowa z kokosem, plus ta druga z masłem shea o której piszesz - kusi!! :D ja to jednak wszystko co kokos/migdał etc bym mogła mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej wersji akurat kokosu jest mało ;]

      Usuń
  32. Niestety nie są dostępne w Rossmannie w moim mieście :/ Może uda mi się go kiedyś zdobyć w jakimś innym .

    OdpowiedzUsuń
  33. zapach mnie ciekawi, jak mango to musi być cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  34. Idealnie się wstrzeliłaś z tym wpisem! Akurat szukam jakiegoś fajnego peelingu :) Ten zapowiada się całkiem nieźle - wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mam nadzieję, że będziesz tak samo zadowolona :)

      Usuń
    2. Kupiłam migdałowy i jestem pod wrażeniem :) Dobrze szoruje, natłuszcza jak złoto, a pachnie tak, że po prostu brak słów :)

      Usuń
  35. Brzmi ciekawie :) i opakowanie ma fajne .Szkoda tylko, że trudno je otworzyć.

    OdpowiedzUsuń
  36. Zmiana szaty graficznej zdecydowanie na plus! Nowe produkty również! Chętnie sięgnę po ten peeling, głównie ze względu na wariant zapachowy i dobrą jakość, ale podoba mi się to, że skład jest całkiem atrakcyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Wygląda ciekawie, ale muszę przyznać, że byłabym niezbyt zadowolona, gdybym kupiła peeling cukrowy, a okazał się być solnym. Jednak nie można omijać czytania składów na zakupach. Osobiście zdecydowanie wolę cukrowe peelingi i przede wszystkim w bardziej praktycznym opakowaniu, bo choć jest śliczne, to u mnie w łazience nie miało by racji bytu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem co producent miał na celu, ale mnie też to poniekąd zbiło z tropu. Pewnie byłabym rozczarowana, gdybym bardziej lubiła cukrowe peelingi niż solne ;)

      Usuń
    2. Dokładnie, nie wiem skąd mieli taki pomysł ;-)

      Usuń
  38. Ok, przeczytałam tylko tytuł, że to mango i kokos i już jestem zachwycona. Smieszy mnie tylko fakt, że peeling cukrowy okazał się być solnym;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cukier też masz, więc tylko trochę producent rozminął się z prawdą :)

      Usuń
  39. Czuję się zachęcona do wypróbowania i jestem bardzo ciekawa tej wersji z olejkiem migdałowym.

    OdpowiedzUsuń
  40. W 100% wpisuje się w moje upodobania. Już jest na mojej liście. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  41. Z pewnością wypróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  42. Początek mnie zachęcił - niedrogi peeling bez parafiny... Ale nie znoszę soli, strasznie mnie piecze i podrażnia, więc się nie skuszę. Miałam kiedyś peeling solny i poleciał do śmietnika, nie potrafiłam go zużyć, za duże męki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany, to w jakim świetle mnie to stawia, bo wolę solne od cukrowych :P

      Usuń
  43. nie przepadam za peelingami cukrowymi, ale mango i ostrość mnie bardzo kusi i chyba wypróbuje go :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Świetny peeling, uwielbiam go! I właśnie miałam się zabierać za pisanie jego recenzji ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Mam na niego ochotę już od jakiegoś czasu, ale niestety - nigdzie nie widzę go na półkach, po prostu pustki...

    OdpowiedzUsuń
  46. Chyba skuszę się na niego, bardzo podoba mi się słoiczek :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Widziałam ten peeling ostatnio i zastanawiałam się, czy go kupić :) Chyba się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  48. Kocham ostre szorowanie :D hyhy Świetny słoiczek! Już bym mu znalazła jakieś zastosowanie gdy peeling by zakończył swój żywot. Dobrze wiedzieć, że takie cudo można zaleźć w Rosmannie. Będę o nim pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Prezetnuję się a)smakowicie b) interesująco..tylko szkoda że jednak solny :( tzn to nie tak, że nie lubię solnych - tylko zawsze jestem trochę podrapana przez psa i mnie piecze :( ale to mango i kokos to taka rajska obietnica, ze nie wykluczam spotkania ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Mam olbrzymią słabość do takich opakowań. Słoje zamykane w ten sposób mają coś w sobie. Uwielbiam peelingi, których bazą są naturalne oleje bo po złuszczaniu nie muszę się już balsamować, skóra jest dobrze nawilżona. Mam na niego chęć.

    OdpowiedzUsuń
  51. Lecę jutro do Rossmanna, po ten peeling! Wygląda obłędnie, do tego na pewno pięknie pachnie! Do tego cena, wszystko na plus :) Super, że o nim napisałaś, bo akurat kończę swój inny cukrowy peeling i szukam czegoś nowego. Strzał w dziesiątkę :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Przyjazny skład i ciekawy zapach - muszę wypróbować ten peeling:) Cieszę się, że na rynku pojawił się scrub wolny od parafiny. Nie lubię tej specyficznej warstwy, jaką pozostawia olej mineralny.

    OdpowiedzUsuń
  53. ja też wolę ab kosmetyk tego typu pachniał w słoiczku czy podczas aplikacji ale nie pozostawał na skórze zbyt długo :) jestem go bardzo ciekawa i będę o nim pamiętać po wykorzystaniu moich obecnie używanych peelingów

    OdpowiedzUsuń
  54. Zapach mango i kokosa mnie niezmiernie kusi ;) uwielbiam, a same peelingu scruby tej firmy kuszą ze sklepowej półki, ale mam potwornie dużo zapasów i muszę je najpierw wykończyć.

    OdpowiedzUsuń
  55. Kusisz tymi produktami, jakiś czas temu pokazywałaś krem do rąk, teraz peeling :) Chyba kupię jedno i drugie :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Mam w zapasach ten peeling, ale kompletnie nie pamiętam w jakiej wersji. Jak wykończę aktualny, którego używam (Planeta Organica na bazie masła shea) to zabiorę się za ten z Wellness&Beauty. :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Brzmi cudnie <3 Niech no tylko zużyję swoje peelingowe zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Już sobie wyobrażam ten zapach, mniam!

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie jest zawsze mile widziane :D

.

JAKO AUTORKA BLOGA NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE, POWIELANIE LUB JAKIEKOLWIEK INNE WYKORZYSTYWANIE W CAŁOŚCI LUB WE FRAGMENTACH TEKSTÓW I ZDJĘĆ Z SERWISU INTERNETOWEGO www.iwetto.com BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY (PODSTAWA PRAWNA: DZ. U. 94 NR 24 POZ. 83, SPROST.: DZ. U. 94 NR 43 POZ. 170).