30.09.2014

Ulubione / NINA RICCI, CLINIQUE, CHINA GLAZE, TARTE, ALTERRA


Below Deck, Nail Polish

Wrzesień to mój ulubiony miesiąc, więc kosmetyczni ulubieńcy również będą wyjątkowi. Jednym z nich jest woda toaletowa Niny Ricci w klasycznym wydaniu. Nie mam zdolności do opisywania zapachów, więc nawet nie podejmę wyzwania. W moim odczuciu jest to wyrazisty, bardziej zdecydowany zapach, idealny na chłodniejsze dni. Towarzyszy mi już od kilku lat i za każdym razem, kiedy tylko się skończy kupuję kolejne opakowanie. Nie mogę oprzeć się także uroczemu flakonikowi, który pięknie prezentuje się na toaletce.

Nina Ricci Woda toaletowa
Nina Ricci Woda toaletowa

Stałym uczuciem (o ile to możliwe) darzę również lakier do paznokci China Glaze Below Deck. Posiada dosyć nietypowy kolor. Producent określa go jako fiolet z domieszką taupe. W zależności od padającego światła różnie wychodzi na zdjęciu: czasem ujawnia się odrobina brązu, innym razem szarość lub przygaszony fiolet. Ogólnie lubię takie 'brudne' kolory i nie mogę uwierzyć, że mam go ponad dwa lata. Jakość jest doskonała, a konsystencja w ogóle się nie zmieniła. Utwierdza mnie to w przekonaniu, że warto inwestować w lakiery profesjonalnych firm. Znają się na rzeczy, nie tylko na niepowtarzalnych kolorach :)

China Glaze Below Deck

Jak widać wrzesień to w moim przypadku miesiąc powrotów do sprawdzonych kosmetyków. Ponownie zaczęłam używać odżywki z granatem i aloesem Alterra, która wpadła do koszyka przy okazji ostatnich zakupów w Rossmannie. Byłam z niej bardzo zadowolona poprzednim razem, więc promocja skutecznie mnie do tego zachęciła. W magiczny sposób nawilża moje włosy i sprawia, że moje 'nitki' nabierają objętości. Fryzura robi się pełniejsza, pukle ładnie się układają, a ja mam wrażenie jakbym miała burzę włosów. Od dzisiaj będę używać jej regularnie, koniec z nowościami, które przynoszą tylko rozczarowanie. 


W przypadku makijażu nowy podkład mineralny Tarte Amazonian Clay Full Coverage Foundation okazał się bardzo trafionym produktem! W sumie nie mam dużego porównania, bo używałam tylko Lily Lolo, ale wykończenie ma o niebo lepsze. Nie jest tak pudrowy i suchy, dzięki czemu rozszerzone pory są mniej widoczne. Do tego ma zdecydowanie lepsze krycie, więc korektora używam tylko pod oczy. Podoba mi się również forma aplikacji, ponieważ w opakowaniu zamiast tradycyjnego sitka jest siateczka. Wszystko opiszę dokładniej przy okazji pełnej recenzji, bo naprawdę warto zwrócić na niego uwagę.

tarte polska

I na koniec mój ulubiony kosmetyk do demakijażu Clinique 'Take the day off' Cleansing Balm. Jest wielofunkcyjny, ponieważ służy do demakijażu twarzy oraz oczu. Wystarczy użyć niewielkiej ilości aby zmyć cały makijaż. Nie podrażnia i doskonale rozpuszcza tusz oraz eyeliner. Poza tym przyjemnie używa się go przy masażu twarzy, a brak zapachu ułatwia długi proces. Ogólnie same plusy i muszę w końcu napisać o nim szerszą recenzję :)

Clinique Balsam do demakijażu

_________________________________________

97 komentarzy

  1. Chinka wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładna Chinka :). Też lubię odżywkę Alterra. Ach, marzy mi się Tarte.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetni ulubieńcy!
    Sama nie miałam żadnego z tych produktów, ale Take The Day Off bardzo mnie kusi. Nie pogardziłabym też podkładem Tarte, może przy jakieś okazji uda mi się go dorwać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny jest ten flakonik :) Niezywkle podoba mi się też kolor lakieru a Tarte prezentuje się przepięknie :)
    Nie podzielam sympatii do Clinique ale teraz stało się jasne - że jak coś jest all types skin - to z pewnością nie jest dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to już bywa, każda cera reaguje inaczej :)

      Usuń
  5. Podkład i chinka są super!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie piękne zdjęcia ! Chyba nie mialam okazji wąchać Niny.
    Dostałam od Ines probkę Clinique Take The day off i fajnie mi się z nią zyło przez 3-4 dni, ale potem zapragnełam umyć buzię żelem żeby sie odtluscić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsamu Clinique używam tylko do demakijażu, oczyszczanie twarzy to kolejny krok. Gdybym zostawiała go na twarzy zaraz miałabym wysyp zaskórników ;)

      Usuń
    2. Zmywałam przecierwałam go wodą , potem przecierałam twarz tonikiem- ale brakowało mi żelu by poczuć, że twarz jest czysta ;)

      Usuń
  7. Lubie bardzo tę odżywkę z Alterry ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba mi się kolor lakieru. Popłynęłam już zupełnie w jesienne klimaty, wszelkie borda, szarości, stały się obiektem moich westchnień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj taak. Wygrzebałam opi skyfall (podoba mi sie kolor ! ) i od razu przypomnialam sobie za co go nie lubię ( końcówki starły się następnego dnia).

      Usuń
    2. U mnie już dominują jesienne kolory na paznokciach i planuję zrobić oddzielny wpis na ich temat :)

      Usuń
  9. Chinka tak wpadła mi w oko, że kliknęłam ją sobie i czekam aż do mnie dotrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, jestem w szoku że jeszcze jest dostępny. Gratuluję :)
      Ty za to kusisz mnie Essie ;)

      Usuń
  10. kolor lakieru idealny na tą porę roku :) i widzę też mój balsam Clinique :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, czytałam Twoją rekomendację :)

      Usuń
  11. Jak mnie kusisz tym Take The Day Off... Muszę, po prostu muszę go w końcu dopaść!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swój kupiłam na stronie Clinique, polecam :)

      Usuń
  12. Lakier o dziwo mi się podoba, mimo że w odcieniach fioletu nie gustuję:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bede wyczekiwala szerszej recenzji o balsamie Clinique. W Holandii z tego co sie orientuje nie jest dostepny. W sprzedazy jest jedynie olejek. Kolor lakieru piekny! Ja tez uwielbiam takie brudne, nieoczywiste kolory. Jak sie sprawuje roz z Tarté?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Róż z Tarte bardzo dobrze, zaskoczył mnie pigmentacją, no i trwałością na policzkach. Jeszcze żaden nie trzymał się tak długo ;)

      Usuń
  14. Koniecznie napisz recenzję na temat balsamu z Clinique. Mam zamiar go kupić i chętnie przeczytałabym o nim więcej również na Twoim blogu :) Czekam z niecierpliwością!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. również czekam na jego recenzję! :) nie miałam pojęcia, że zmywa makijaż oczu! dlatego nawet nie zwracałam na niego uwagi, a tak to może kupię. ciekawa tylko jestem czy poradziłby sobie z eyelinerem Maybelline, który jest jak farbka do tkanin :/

      Usuń
    2. aha i jestem ciekawa też jak oceniasz wydajność

      Usuń
    3. Sądzę, że bez problemu poradzi sobie z Maybelline, bo liner z Bobbi Brown zmywa bez problemu. Tak samo jest z innymi kosmetykami tego typu oraz tuszami. Postaram się w tym miesiącu napisać o nim pełną recenzję :)

      Usuń
  15. Odżywkę Alterry też bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lakier przepiękny:) pewnie za chwilę zacznę polowanie;) odżywki Alterra nie miałam, ale pewnie prędzej czy później kupię, bo cena w sumie niska, więc warto się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, warto spróbować :)

      Usuń
  17. na ten produkt clinique nie ma mocnych. ciagle kupuje cos nowego tak jak bym szukala dziury w calym. na koncu i tak wychodzi na to, ze take the day bije wszystko na glowe

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fajny lakier, perfumy tez lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lakier jest piękny! Chociaz nie przepadam za takimi kolorami, to i tak nie mogę oderwac od niego oczu ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Same ciekawe produkty. Jestem ciekawa lakieru i tego podkladu z tarte.

    OdpowiedzUsuń
  21. sporo ciekawych rzeczy :) najbardziej zaciekawił mnie produkt clinique do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam odżywkę Alterry, ale na moich włosach szału nie było ;) Ja do wstępnego demakijażu używam olejku czarnuszka-migdał, dzięki emulgatorowi łatwo się zmywa bez tłustej warstwy :) Polecam, chociaż to kompletnie inna półka cenowa, niż Clinique :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena nie robi różnicy, ważne żeby dobrze działało :)

      Usuń
  23. Bardzo lubię takie połączenie szarości i fioletu w kolorze, zwłaszcza jesienią :) Nie mialam jeszcze lakierów tej firmy, ale ten kolor przypomina mi Smokin Hot od Essie, tylko jest delikatnie jaśniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam Smokin Hot i faktycznie są do siebie dosyć podobne, jednak Essie ma więcej szarości, a China Glaze fioletu.

      Usuń
  24. faktycznie flakonik perfum ma piękne opakowanie, nie znam tych ulubieńców, ale dobrze, że Ci służą :)

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja nic z tego nie znam:(

    OdpowiedzUsuń
  26. Zaciekawił mnie Clinique. Poza tym znam tylko Alterre, ale akurat nie przypadła mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  27. Muszę wreszcie kupić jakiś lakier China Glaze. Bardzo ładny kolorek ma ten na Twoich pazurkach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam kilka egzemplarzy i mogę szczerze polecić.

      Usuń
  28. Pamietam, ze lubiłam tą odżywkę Alterry :)
    A ten podkład z Tarte mi sie marzy!

    OdpowiedzUsuń
  29. flakony NR są piękne!
    i również lubię tę odżywkę Alterry :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękny kolor lakieru, też takie lubię :-) Clinique mnie zaciekawił...

    OdpowiedzUsuń
  31. O, te perfumy to moje pierwsze wysokopolkowce :D Mam do nich ogromny sentyment, nawet pamietam jak je kupowalam na promie do Anglii na bezclowce i to bylo w czasach mojego gimnazjum, czyli z 8-9 lat temu ;) Musze jeszcze do nich wrocic, bo pamietam dobrze ten uroczy, slodki zapach ;) Chcialabym tez wyprobowac mineralka od Tarte, bo roze z tej firmyy spisuja sie u mnie rewelacyjnie ;) A myjak z Clinique to chyba jedyny produkt tej marki, ktory mnie kusi :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pamiętam już kiedy dostałam pierwszy flakon Niny... to było dawno temu ;) Zauważyłam że mamy zbliżony gust zapachowy, bo już kolejny raz coś nam się podoba :D

      Usuń
  32. Perfum nie znam, lakier bardzo mi się podoba, a z tej firmy chodzą za mną od jakiegoś czasu.
    Odżywkę Alterry muszę wypróbować, wiele dobrego o niej słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Jaka piękna buteleczka od perfum:-) no cudo:-) nie wąchałam nigdy tego zapachu ale chyba czas to zmienić:-)
    Clinique bardzo chciałabym wypróbować ale boję się, że pozapycha moją problematyczną cerę:( pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam takie obawy i na szczęście na nich się skończyło.

      Usuń
  34. Lakier jest przepiekny!

    OdpowiedzUsuń
  35. Balsam z Clinique to również mój ulubieniec, a ta odżywka z granatem mnie zaintrygowała, jeszcze jej nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  36. już nie pamiętam tego zapachu Niny Ricci. Moim ulubieńcem aktualnie jest alien

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam próbkę fioletowego i to akurat nie moja bajka, ale dostępnych jest kilka rodzajów ;)

      Usuń
  37. Ostatnio wąchałam perfumy Niny Ricci ale chyba w takim ciemno bordowym opakowaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są różne wariacje tego klasycznego jabłka. Kiedyś miałam Pretty Nina, czyli w jasno różowej buteleczce, ale nigdy ponownie do nich nie wróciłam.

      Usuń
  38. Ja również bardzo lubię brudne kolory w lakierach do paznokci. Właściwie, to takie nieoczywiste mieszanki zwracają moją uwagę także w przypadku większości kosmetyków kolorowych :)

    Ta granatowa linia z Alterry jest chyba szeroko lubiana, ja miałam kiedyś na maskę, ale z tego, co pamiętam, dla moich włosów nie było to nic specjalnego. Może kupię sobie tę odżywkę, gdy będę w Rossmannie, a nuż okaże się, że i ja ją polubię. Zwłaszcza, że moja czupryna ma się znacznie lepiej, niż wówczas, gdy testowałam maskę.

    Koniecznie muszę wypróbować też ten balsam z Clinique, na razie dzielnie służy mi PreCleanse, potem pewnie skuszę się na olejek z MAC, aaa, no i REN chcę jeszcze nabyć. Wszędzie jakieś pokusy :P

    A podkład z Tarte już chcę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maskę Alterry miałam i u mnie sprawdziła się jeszcze lepiej, więc mam wątpliwości czy odżywka sprawdzi się u Ciebie lepiej. Mimo to zawsze jestem zdania, że najlepiej samemu się przekonać, a 6 zł to nie jest jakiś duży pieniądz.
      Odnośnie olejków i balsamów do demakijażu swojego czasu też chciałam wielu spróbować, ale z każdym nowym kosmetykiem utwierdzam się w przekonaniu, że Dermalogica to dla mnie ideał. Kończę to co mam i wracam do niej już na stałe. Moje cera dzięki temu olejkowi miała się jeszcze lepiej, bo pozwolił mi na zredukowanie pielęgnacji do minimum.

      Usuń
  39. Piękny kolor lakieru do paznokci

    OdpowiedzUsuń
  40. Clinique Take the day off jest świetny i jestem zła na siebie, że tak długo zwlekałam z zakupem tego cudeńka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  41. China Glaze piękny!, Clinique też uwielbiam i tylko obczajam gdzie by go taniej kupić, Alterrę znam i lubię. Niny nie znam ale flakonik faktycznie uroczy :D

    OdpowiedzUsuń
  42. China Glaze ma piekny odcien ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo ładna jesienna chinka :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Kosmetyki Tarte ogromnie mnie ciekawią, więc z niecierpliwością czekam na Twoje recenzje. U mnie Lily Lolo sprawdza się bardzo dobrze, więc jeżeli podkład Tarte jest jeszcze lepszy to czuję się niezwykle zaintrygowana :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Zapachu kompletnie nie znam.
    Balsam Clinique jest na mojej liście zakupowej :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Z niecierpliwością będę czekała na szczegółową recenzję balsamu z Clinique. Sama mam na niego wielką ochotę i jak tylko zużyję obecny czyścik chyba się na niego skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  47. Piękny jest ten lakier:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Bardzo mnie zaciekawił pokład mineralny, opakowanie jest cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  49. Puder od Tarte mnie ciekawi. Chanel chyba zgapiło od nich opakowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam i zastanawiałam się kto był pierwszy ;)

      Usuń
  50. Tarte ciekawi mnie najbardziej. Produkt Clinique miałam i bardzo go sobie chwalę ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Znam Ninę, faktycznie bardzo przyjemnie pachnie.

    OdpowiedzUsuń
  52. Ależ zazdroszczę Ci podkładu Tarte :)
    Nie miałam nigdy tej odżywki z granatem, ale jak polecasz to na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Lakier jest obłędny, uwielbiam takie niejednoznaczne kolory <3 Perfum nie znam, będę musiała poniuchać :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Lubię tę odżywkę z granatem. Spróbowałabym tego Clinique Take the day off, ale coś wydaje mi się, że robi taką samą robotę jak olej kokosowy, a jest dużo droższy :) Natomiast jeśli olej kokosowy komuś nie służy, to rzeczywiście może to być ciekawa alternatywa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm a nie zostawia tłustego filmu na oczach? z olejów przerabiałam olejek z BU i olej ze słodkich migdałów. Pierwszy niemiłosiernie szczypał, a drugi niedostatecznie zmywał i pozostawiał wspomniany film. Próbowałam do oleju ze sł. migdałów dodawać emulgator, ale to z kolei powodowało znowu podrażnienie. Dlatego ja nie jestem przekonana do metody OCM

      Usuń
    2. Mi jakoś nigdy to nie przeszkadzało, a w tym przypadku nawet jest lepiej (może to przez początkową stałą konsystencję?). W każdym razie zmywam nim makijaż oczu i po przepłukaniu wodą nie mam tego problemu ;)

      Usuń
  55. Dawno nie zaglądałam na Twojego bloga a tu tyle ciekawostek...
    Kolorek lakieru trafił w mój gust. Pozdrawiam cieplutko...

    OdpowiedzUsuń
  56. nie wiesz gdzie mogę kupić Naked 2? nastawiłam się już na nią, ale widzę, że nie ma możliwości, by ją nabyć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zagraniczne strony Lookfantastic, Beautybay lub Feelunique.

      Usuń
  57. Śliczne te Twoje ulubieńce, tego zapachu Ricci nie znam, ale kusi mnie, kusi, najbardziej zaintrygował mnie Tarte - czekam na pełną recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. Bardzo lubię odżywkę z Alterry. Cudowny kolor tego lakieru, uwielbiam takie odcienie. Kolejną rzeczą, którą mnie kusisz jest podkład Tarte ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. Bardzo przyjemni ulubieńcy. Szczególnie perfumy :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Mam tą odżywkę z Alterry i bardzo dobrze mi się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Na ten produkt Clinique mam ochotę, ale na razie się wstrzymuję, bo mam jeszcze czarne mydło z Organique do mycia twarzy i ciała;)

    OdpowiedzUsuń
  62. Zdjęcia są bardzo sensualne... Piękne tło wybrałaś! A ta Chinka - dawno tak pięknego lakieru nie widziałam!

    OdpowiedzUsuń
  63. Kupiłam bardzo podobny żel do tej chinki xD

    OdpowiedzUsuń
  64. Ten podkład Tarte musi być świetny z tego co piszesz, czekam na pełną recenzję, ja używam teraz Lily Lolo i jakoś nie możemy się dogadać. Tzn. nie jest zły, ale jednak mógłby być lepszy jak na swoją cenę. :)
    Odżywkę z Alterry znam i też lubię, zresztą cała seria tych kosmetyków służy moim włosom, ale najlepsza jest maska.
    Zapach Niny Ricci muszę koniecznie powąchać przy okazji, bo nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  65. Oj chciałabym w końcu poznać Nina Ricci Mademoiselle :)
    Lubię Alterrę ale seria z granatem to dla mnie tylko maska, reszta mi nie pasuje.

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie jest zawsze mile widziane :D

.

JAKO AUTORKA BLOGA NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE, POWIELANIE LUB JAKIEKOLWIEK INNE WYKORZYSTYWANIE W CAŁOŚCI LUB WE FRAGMENTACH TEKSTÓW I ZDJĘĆ Z SERWISU INTERNETOWEGO www.iwetto.com BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY (PODSTAWA PRAWNA: DZ. U. 94 NR 24 POZ. 83, SPROST.: DZ. U. 94 NR 43 POZ. 170).