17.09.2014

Wspomnienie lata / BALEA, ISANA

Żel pod prysznic Isana

Lato jeszcze się nie skończyło, ale aura coraz szybciej zmienia się w jesienną. Ciągle nie mogę się przestawić i używam owocowych kosmetyków pod prysznicem. Przypominają mi o minionym urlopie, więc za każdym razem kiedy po nie sięgam przenoszę się myślami do tego miłego okresu spędzonego na Węgrzech. 

Między innymi za sprawą żelu pod prysznic Isana Orange & Grapefruit z olejkiem pomarańczowym. Zapach jest oryginalny, ponieważ nie pachnie dosłownie cytrusami. Złamany jest słodyczą, co tworzy bardzo przyjemną kompozycję. Przywodzi mi na myśl subtelniejszą wersję żelu z serii Isana Med, również z dodatkiem tego olejku. Nie przesuszył mojej skóry, mimo że przestawiłam się na lżejsze kosmetyki nawilżające. Aplikuję go przy pomocy myjki, żeby uzyskać jeszcze większą ilość piany. Dzięki temu staje się wydajniejszy, a ja mogę dłużej cieszyć się zapachem oraz miłymi wspomnieniami. Szczerze polecam, szczególnie że żaden z tych żeli jeszcze mnie nie zwiódł :)

Balea Pianka pod prysznic

Drugim kosmetykiem jest pianka pod prysznic Balea (Duschgel Exotic Shower), którą kupiłam w węgierskim DM'ie. Była to ostania sztuka, na dodatek na wyprzedaży, więc nie mogłam odpuścić takiej okazji. Chciałam też zaspokoić swoją ciekawość, ponieważ nie miałam jeszcze styczności z taką formą pielęgnacji ciała. Po pierwszym użyciu miałam wrażenie, jakbym myła się zwykłą pianką do golenia. Szybko jednak się przyzwyczaiłam i nawet mi się spodobało, szczególnie że w odróżnieniu od typowego żelu nie ścieka z ręki i można rozprowadzić na ciele większą ilość. Różni się tradycyjnej pianki do golenia, bo pozostawiona na skórze zaczyna w nią wsiąkać. Zapach jest przyjemny, ale w porównaniu do obiecującego opakowania dosyć subtelny. Wyczuwam miks egzotycznych owoców tylko przy aplikacji. Na mojej skórze niestety się nie utrzymuje. Właściwości myjące ma dobre, więc jestem zadowolona z zakupu i na pewno skuszę się na inne pianki pod prysznic. 

Oba kosmetyki są wersjami limitowanymi i poniekąd żałuję, że nie będę mogła kupić ich ponownie. Z drugiej strony na zawsze będą mi się kojarzyć z tegorocznymi wakacjami, co czyni je jeszcze bardziej niepowtarzalnymi. 

_________________________________________

55 komentarzy

  1. Ja ze smutkiem wykańczam mój "letni" żel pod prysznic Balea Carambola Lambada, cudowny zapach :) Niestety edycja limitowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogliby wprowadzić do stałej sprzedaży :)

      Usuń
  2. ten żel z Isany mnie zaciekawił, muszę zobaczyć u siebie, czy ta wersja zapachowa jest jeszcze dostępna ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Żel miałam i bardzo lubiłam, szkoda, że to limitka. Pianka do mycia brzmi ciekawie, nie powiem, testowałabym :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochane coś mi się wydaje że wszystkie żele z Balea nie utrzymują się na skórze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czemu w Polsce nie ma produktów marki Balea? :( Tyle ludzi je poleca, a ja nigdzie nie mogę ich dorwać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można zamówić online :) Chociaż też wolałabym, żeby były dostępne bezpośrednio.

      Usuń
  6. Tak bardzo chciałam dopaśc ten żel z Isany i nie udało się :(
    Miałam w zeszłym sezonie ten z IsanaMED i bardzo mile go wspominam, szkoda, że to była tylko limitka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też była limitka? To faktycznie szkoda :]

      Usuń
  7. Miałam ochotę na tą piankę z Balea, ale jak byłam w DM w Berlinie ostatnim razem to nie wszystkie wakacyjne produkty mieli :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też nie udało się zrealizować zakupowej listy, mimo że odwiedziłam dwa punkty :]

      Usuń
  8. Widzę, że i u Ciebie faktycznie owocowo ;) z chęcią będę poznawać nowe zapachy Balea :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co do żeli Isany jakoś ich nie lubię..mimo ciekawych czasem wersji zapachowych właśnie limitowanych.

      Usuń
    2. Do mnie najczęściej trafiają limitowane, więc może dlatego jestem zadowolona z zapachów :)

      Usuń
  9. Mnie to w ogóle ciekawi pianka pod prysznic jako taka, bo nie miałam jeszcze okazji próbować :) a to zawsze coś innego niż żel na co dzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje pierwsze spotkanie z pianką pod prysznic i mogę tylko polecić, fajna sprawa :)

      Usuń
  10. Bardzo miło wspominam żel z Isany z olejkiem pomarańczowym, więc myślę, że ta wersja też by mi przypadła do gustu ;) Nie miałam natomiast do czynienia z żadnym kosmetykiem myjącym w formie pianki. Balea potrafi zaintrygować nie tylko zapachami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pianki są dostępne też w naszym Rossmannie, ale z firmy Wellness&Beauty :) Osobiście jeszcze ich nie miałam, ale wszystko przede mną ;)

      Usuń
  11. Nie próbowałam tego żelu z Isany. Szkoda, że to limitowana edycja. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, wolałabym mieć stały dostęp :)

      Usuń
  12. swojego czasu używałam żeli isany na potęgę, teraz przerzuciłam się na the body shop i zakupiony w promocji wychodzi bardziej ekonomicznie niż isana. Limitki Balea bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TBS mam migdałowy, ale czeka jeszcze na swoją kolej :)

      Usuń
  13. w Blackpool o dziwo teraz lato panuje. lipiec i sierpień nie były za specjalne,ale ostatnie 10 dni przyniosło ponad dwudziestostopniowe temperatury i aż chce się żyć :) chociaż coś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miła odmiana, korzystaj póki możesz :)

      Usuń
  14. Ten zapach Isany był fantastyczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam i mam nadzieję, że jeszcze go powtórzą :)

      Usuń
  15. Ciągle obiecuję sobie, że w końcu wypróbuję coś z Isany ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. uwielbiam cytrusowe zapachy, ale jesienią i zimą lubię czekoladę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również :) Wykończę to co mam i przerzucam się na bardziej otulające zapachy :)

      Usuń
  17. :-)

    Też piszę na blogu o letnich zapachach, żeby jakoś "zatrzymać lato". Podobno to ostatnie ciepłe dni, a ja się przeziębiłam... Pech ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mojego otoczenia co druga osoba łapie przeziębienie :] Współczuję i życzę szybkiego powrotu do zdrowia :*

      Usuń
  18. Lubię takie dziwadełka i chętnie spróbowałabym tej pianki do mycia :)z drugiej strony może jednak lepiej, że już jej nie ma, mojej skórze mogłaby się ona nie spodobać ;) ona często ma fochy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam żel z Isany i bardzo go lubię. Chętnie spróbowała bym tej pianki z Balea. Dobrze wiedzieć, że na Węgrzech mają DM, bo w przyszłym roku planuję wyjazd w tamtym kierunku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiedziałam i dopiero w połowie urlopu zorientowałam się że jest :) Moja mina podobno była bezcenna, kiedy podczas zwiedzania zobaczyłam drogerię DM ;)

      Usuń
  20. Kusi mnie ten żel Isany ale w swoim Rossmanie nie mogę go dorwać.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak widzę, to opakowanie tej pianki to już mi pachnie pod nosem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. uwielbiam takie zapachy! a pianki pod prysznic nigdy nie miałam, fajny bajer :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ach, czy ja będę miała okazję kiedyś wypróbować kosmetyków tej marki?:-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam ten żel Isany, świetnie pachniał :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo polubiłam żele Balea:) Pianki do mycia ciała nigdy nie miałam, ale kiedyś bardzo chętnie wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Szkoda, że będąc w DMie nie kupiłam tej pianki.

    OdpowiedzUsuń
  27. Eeee tam owocowe zapachy są dobre przez cały rok :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Owocowe wspomnienia ciepłych miesięcy :) Pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Za Isaną nie szaleje, ale piankę chętnie bym u siebie widziała :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Też skusiłam się i zakupiłam ten żel z Isana :) Jak dla mnie jest równie przyjemny co te z Balea , a cena świetna .

    OdpowiedzUsuń
  31. Pianka do mycia marzy mi się, ciekawe czy mają jakąś w stałej ofercie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Oj jak ja uwielbiam takie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jeeejj jak ja bym chciała lapnąć te piankę mmm :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Pianka to ciekawy wynalazek, nigdy nie miałam bo w sumie mnie nie kusiła, ale może jak kiedyś jakąś spotkam to spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Lubię takie smakowite produkty pod prysznic :) Tych które prezentujesz nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  36. Kupiłam tą piankę podczas niedawnego urlopu w Czeskim DM i rownież kojarzyła mi sie początkowo z pianka do golenia ;) Ostatecznie stwierdzam ze bardzo ja lubię.

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie jest zawsze mile widziane :D

.

JAKO AUTORKA BLOGA NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE, POWIELANIE LUB JAKIEKOLWIEK INNE WYKORZYSTYWANIE W CAŁOŚCI LUB WE FRAGMENTACH TEKSTÓW I ZDJĘĆ Z SERWISU INTERNETOWEGO www.iwetto.com BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY (PODSTAWA PRAWNA: DZ. U. 94 NR 24 POZ. 83, SPROST.: DZ. U. 94 NR 43 POZ. 170).