20.08.2015

Mleczna pianka do mycia ciała // ORGANIQUE CREAMY WHIP MILK



Pianka do mycia ciała Organique to dla mnie całkowita innowacja. Robiąc pierwszy raz zakupy w ich salonie byłam oczarowana, nie tylko formułą, ale też szeroką gamą zapachów. Pojawiają się również limitowane wersje, więc naprawdę jest w czym wybierać. Nie wiedziałam jednak czy taka forma będzie mi odpowiadać, dlatego zdecydowałam się wziąć na próbę jedno opakowanie o bardziej neutralnym zapachu - Milk. W tej kwestii nazwa niestety jest myląca, ponieważ pianka pachnie słodko, subtelnie i bardziej zakwalifikowałabym ją do 'czystych' woni, niż typowo mlecznych. Mimo to zapach jest oryginalny oraz niezwykle przyjemny, więc wydaje mi się że każdy będzie z niego zadowolony.


Konsystencja natomiast to już typowa biała pianka, która przypomina mi bitą śmietanę. Jest na tyle zwarta, że można ją nabierać w kawałkach. Jeśli wcześniej zwilżę dłonie, to rozsmarowuje się niczym balsam, zmieniając swoją konsystencję w mleczną emulsję. Nie rozpływa się w opakowaniu, więc można ją aplikować według upodobań. Najlepiej nałożyć mały kawałek na wilgotną dłoń i wmasować w skórę do uzyskania jednolitej konsystencji. Gładko się rozprowadza, ale często trzeba ponawiać aplikację. Wystarczy jednak niewielka ilość do umycia całego ciała, więc jest dosyć wydajna. Dobrze oczyszcza i odświeża, nie wysuszając skóry. Producent szczyci się, że pianka zawiera ponad 30 % organicznej gliceryny, która ma za zadanie dodatkowo pielęgnować. I faktycznie pianka jest bardzo delikatna i nie powoduje podrażnień. Po spłukaniu nie pozostawia po sobie żadnej odczuwalnej warstwy, za to miękką oraz nawilżoną skórę.



Opakowanie jest klasyczne, czyli plastikowy słoiczek z metalową nakrętką, dostępny w dwóch rozmiarach o pojemności 100 ml i 200 ml. Całość jest dosyć lekka, więc nie powinniśmy się martwić że spadnie na stopę i wyrządzi krzywdę ;) Pod prysznicem może nie jest to najwygodniejsza forma, ale trzeba się z tym liczyć dokonując zakupu. Osobiście nie mam zastrzeżeń.

Chyba nie da się ukryć, że bardzo polubiłam mleczną piankę. Zabieg przy jej użyciu jest niezwykle relaksujący, a oryginalny zapach dodatkowo uprzyjemnia cały proces. Szkoda tylko, że nie utrzymuje się dłużej na skórze. Jak dla mnie nie jest to kosmetyk do codziennego stosowania ze względu na formę oraz cenę. Nie pamiętam ile za nią zapłaciłam, ponieważ robiłam zakupy podczas akcji promocyjnej, ale na stronie producenta mniejsza kosztuje 16 zł, natomiast większa 30 zł. Od czasu do czasu można sobie pozwolić na taki przyjemny gadżet, zwłaszcza że jest tyle wspaniałych wariantów do wyboru!

Na blogu znajdziecie kilka innych recenzji kosmetyków tej marki:

38 komentarzy

  1. ojejku wygląda bardzo zachęcająco! <3 miałam kiedyś wiele wersji, ale ta kusi chyba najbardziej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie akurat jest to pierwsza pianka, ale nie wykluczam kolejnych :)

      Usuń
    2. polecam te owocowe :P

      Usuń
  2. Piankę kupiłam kiedyś dla męża chyba o zapachu kolonialnym, ale tak jak piszesz nie jest to produkt na co dzień, bo za droga zabawa. Aktualnie używam ich płynu do kąpieli o zapachu waniliiz grejpfrutem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczę, nigdy jeszcze nie miałam nic tej firmy - zawsze wchodzę tam tylko po woski YC. :D Z chęcią umyłabym się taką pianką, ale nie mam wanny tylko prysznic i przez to nie za bardzo lubię niepraktyczne słoiczki. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dawno samo zamieniłam wannę na prysznic, więc wiem co masz na myśli ;)

      Usuń
  4. Mlecznej linii nie lubię, ale mam swoje ulubione zapachy pianek Organique;) najczęściej kupuje te delikatnie peelingujące

    OdpowiedzUsuń
  5. mam wersję pomarańczową i bardzo ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne te pianki, ale zawsze mam wrażenie, że byłoby mi szkoda używać ich do mycia ciała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są ważne przez rok od otwarcia, więc można sobie dozować ;)

      Usuń
  7. Miałam wersję Pinacolada i mam identyczne zdanie. Bardzo przyjemny w użyciu kosmetyk, ale raczej nie do codziennego stosowania ze względu na cenę. Ale od czasu do czasu lub na prezent to super sprawa ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, sądzę że każdy byłby z takiego upominku zadowolony, zwłaszcza że sama forma jest oryginalna.

      Usuń
  8. Chętnie wypróbowałabym taki gadżet kąpielowy, lubię umilać sobie pobyt w wannie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi już pozostało tylko umilanie pod prysznicem, ale szczerze mówiąc jestem z niego bardziej zadowolona niż z wanny.

      Usuń
  9. Uwielbiam kosmetyki Organique! Obecnie kończę piankę o zapachu winogron a w kolejce czeka kolejna z letniej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  10. od jakiegoś czasu mam na nią chrapkę. ciekawi mnie ta forma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj koniecznie! Ponoć sprawdza się również przy depilacji ;)

      Usuń
  11. Wygląda i brzmi bardzo zachęcająco :) Miałam wiele kosmetyków Organique, ale żadnej pianki - z pewnością nadrobie zaległości ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mmm kusząca sprawa, zajrzę do Organique ją oblukać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O ile się nie mylę w tamtym roku miałam tą piankę tylko w innej wersji zapachowej (niestety nie mogę sobie przypomnieć jakiej) i o ile pianka na prawdę była świetna i pierwszy raz spotkałam się z tego typu kosmetykiem, tak zapach był tak intensywny i nie przyjemny że mój chłopak "zabronił" mi używania jej w jego obecności. Mimo wszystko z chęcią przetestowałabym piankę jeszcze raz jedynie w innej wersji zapachowej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w stanie uwierzyć, że mogła pachnieć bardzo intensywnie ;) Wypróbuj koniecznie tę wersję, bo jest naprawdę subtelna.

      Usuń
  14. Ciekawy produkt, lubię mleczne zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. muszę kiedyś przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pianki nie miałam, ale uwielbiam właśnie ten mleczny zapach z Organique, dlatego zaopatruję się w puder i kule do kąpieli o tym zapachu, zdecydowanie po nich zapach utrzymuje się na skórze baardzo długo:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wąchałam u koleżanki, bo sama nie miałam okazji używać i jeśli tylko będę miała okazję kupię sobie do użytku własnego :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam, chyba, grecką wersję a pachniała jak Zozole :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę kiedyś też nabyć coś z Organique :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam w zapasach pomarańczową i już wiem, że będę zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo żałuję, że ta marka nie robi żadnych promocji cenowych.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zapewne jest nieco podobna do cukrowej pianki, ktora mialam okazje testowac, aj poniuchalabym i pouzywala mmm :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Dla mojej suchej skóry pewnie będzie idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czuję się skuszona! Mimo, że mam jeszcze całkiem spory arsenał kosmetyków do mycia to chyba w końcu skuszę się na piankę! <3
    Wszystko to twoja wina :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Te pianki są genialne! <3 Już kilka razy kupowałam je jako dodatek do prezentu dla bliskich kobiet i wszystkie były zachwycone :)

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie jest zawsze mile widziane :D

.

JAKO AUTORKA BLOGA NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE, POWIELANIE LUB JAKIEKOLWIEK INNE WYKORZYSTYWANIE W CAŁOŚCI LUB WE FRAGMENTACH TEKSTÓW I ZDJĘĆ Z SERWISU INTERNETOWEGO www.iwetto.com BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY (PODSTAWA PRAWNA: DZ. U. 94 NR 24 POZ. 83, SPROST.: DZ. U. 94 NR 43 POZ. 170).