31.08.2015

Ulubieńcy sierpnia // MAYBELLINE, ASTOR, FITOMED, L'OREAL, PHENOME


Nie mogę uwierzyć, że sierpień dobiegł końca, a wraz z nim praktycznie kończy się lato. Za każdym razem pisząc posta z ulubieńcami dochodzę do tego samego wniosku: czas płynie bardzo szybko! Z tegorocznym sierpniem na pewno będzie mi się kojarzyć lakier Astor, który nosiłam niemal przez cały miesiąc w połączeniu z różnymi kolorami.


ASTOR Quick & Shine  #502 Hot Chocolate Season - Lakier do paznokci
Na początku nie byłam do niego przekonana, bo patrząc po buteleczce sądziłam że posiada perłowe wykończenie. Dopiero po aplikacji okazało się, że jest foliowe, czyli metaliczne z wyraźnie widocznymi drobinkami. To była miłość od pierwszego wejrzenia! Bardzo spodobał mi się efekt jaki pozostawia na płytce oraz sam kolor, czyli chłodny brąz ze złotymi drobinami. Całość stonowana, ale rzucająca się w oczy. Jakościowo również okazał się świetny! Do jednolitego pokrycia płytki wystarcza jedna warstwa. Lakier nie smuży i szybko wysycha (nie w 45 sekund jak obiecuje producent, ale kilka minut, co też jest dobrym wynikiem). Rewelacyjnie sprawdza się jako dodatkowy akcent, więc zazwyczaj maluję nim tylko palec wskazujący lub serdeczny. Najczęściej noszę go w połączeniu z beżem lub brązem, o czym możecie przekonać się na Instagramie /klik/.



W ulubieńcach sierpnia nie mogło również zabraknąć mojego faworyta do brwi. Kredki Maybelline używam nieprzerwanie od dnia zakupu i jestem z niej ogromnie zadowolona. Odpowiada mi kolor, konsystencja, trwałość oraz mały rozmiar. Malowanie brwi przy jej pomocy jest dziecinnie proste i zawsze wygląda naturalnie. Nie dawno pisałam o niej recenzję, więc zachęcam do przeczytania.


FITOMED Maseczka - peeling K+K
Za krótko jeszcze używam maseczki, żebym mogła całkowicie rozliczyć z działania, ale już teraz widzę znaczną poprawę w wyglądzie cery. Maseczka oparta jest na kwasie mlekowym, mającym właściwości złuszczające oraz na korundzie, który działa mechanicznie, przez co wzmaga jej działanie. Moja mieszana cera polubiła ją od pierwszego użycia. Niby używam regularnie peelingów zamiennie ze szczoteczką Clarisonic, ale po maseczce Fitomed widzę znaczną różnicę. Cera stała się wygładzona oraz rozjaśniona, zmniejszyła się ilość zaskórników i nie powstają nowe, a to dopiero początek! Jestem ciekawa jakie będę dalsze efekty, ale zanosi się na małą rewolucję w mojej pielęgnacji ;)



L'OREAL Volume Million Lashes Mascara FELINE - Tusz do rzęs /recenzja/
Feline to najnowsza odsłona popularnej maskary L'oreal. Na blogu opisywałam już So Couture /recenzja/ oraz Excess Noir /recenzja/, z czego tę pierwszą uważam za najlepszą. Natomiast Feline depcze jej po piętach, bo oprócz szczoteczki nie widzę między nimi większej różnicy. Formuła jest tak samo dobra, wręcz idealna. Pięknie oraz równomiernie podkreśla rzęsy, bez grudek czy 'owadzich nóżek'. Efekt podkręcenia i pogrubienia utrzymuje się do końca dnia. Nie osypuje się i nie spływa, gwarantowany brak 'pandy'. Jedyne do czego mogę się przyczepić to zmywanie, ponieważ tusz rozpuszcza tylko płyn dwufazowy. Warto jednak zwrócić na niego uwagę, bo pod każdym innym względem sprawdza się rewelacyjnie.


PHENOME Tangerine Spa - Warming Hand Therapy - Krem do rąk
W porównaniu do innych kremów, które ostatnio zużyłam /klik/, ten miał najlepsze właściwości pielęgnacyjne! Przypomina lekki balsam, ale działanie jest bardzo konkretne. Świetnie nawilża, wygładza i błyskawicznie niweluje uczucie ściągnięcia. Podobno rozgrzewa, ale nie odczułam tego na własnej skórze. Posiada przyjemny korzenny zapach, więc będzie idealny na nadchodzącą jesień. Jeśli poszukujecie dobrze regenerującego kremu, to ten mogę szczerze polecić.

58 komentarzy

  1. Rewelacyjne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że maska przypadła Ci do gustu:) moja juz się skończyła:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że zwróciłaś na nią moją uwagę :)

      Usuń
  3. W okresie jesienno-zimowym ten lakier będzie się pięknie prezentował nawet na wszystkich paznokciach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może, chociaż dla mnie to za dużo blink blink ;)

      Usuń
  4. Kilka produktów chętnie widziałabym u siebie :) Ta kredka z Maybelline bardzo mnie kusi, ale przy okazji promocji w Superpharm nie udało mi się jej dorwać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Rossmannie też jest przeceniona :)

      Usuń
  5. Maseczka Fitomed mówi do mnie przez ten post - mamo ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Koniecznie muszę poznać ten tusz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto, szczególnie jeśli polubiłaś So couture :)

      Usuń
  7. swietne rzeczy ale mnie jako maniaka brwiowego chwyciła ze serce oczywiscie kredka do brwi hehe

    OdpowiedzUsuń
  8. Też bardzo lubię lakiery Astor.
    Bardzo mnie interesuje, jak wygląda kolor tuszu na rzęsach. Muszę u kogoś podpatrzeć..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dawno nie miałam lakierów Astor i miło mnie zaskoczył. Jakość naprawdę godna podziwu. Co do tuszu to widziałam na blogach już posty z pierwszym wrażeniem, więc na pewno coś znajdziesz.

      Usuń
  9. Nie znam żadnego z Twoich ulubieńców, przynajmniej na razie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie fajnie, że mogłam Ciebie czymś zaskoczyć :)

      Usuń
  10. Kredke maybellije mam w planach kupic :) Do cienkich i krótkich rzęs polecałbys powyższą wersje masakry loreal? Mam gleboko osadzone oczy, opadajaca i tłusta powiekę i niestety mam ten problem, każdy tusz mi się odbija :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba radziłabym Ci wypróbować So Couture, bo ma mniejszą szczoteczkę i łatwiej się nią aplikuje tusz. Ja mam problem z dolną powieką i maskara mi się nie odbija.

      Usuń
    2. Mnie kiedyś znów Pani w Hebe odradzała So Couture, bo powiedziała, że ma dużą i grubą szczoteczkę i wzięłam wersję L'Oreal Flase Lash Architect Black Lacquer, ale już mi się kończy. Maskara robi cuda, ale niestety strasznie się odbija. I jej szczoteczka jest właśnie też nie za specjalna i właśnie zastanawiam się teraz nad zakupem So Couture albo tej powyższej :)

      Usuń
  11. Maseczka mnie oczywiście zainteresowała, ale nie mam dostępu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też i zamawiałam ją z Allegro.

      Usuń
  12. Bardzo mi się podoba szczoteczka maskary z L'Oreal :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ułatwia malowanie, nawet dolnych rzęs :)

      Usuń
  13. Muszę wypróbować tę nową wersję tuszu L'oreal!

    OdpowiedzUsuń
  14. Gdzie kupiłaś ten produkt z Fitomedu? Widzę, że coraz częściej pojawiają się na blogach te produkty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można kupić na stronie producenta, ale swoją zamówiłam na Allegro.

      Usuń
  15. Jak tylko uszczuplę zapasy, chętnie poznam polecaną przez Ciebie maseczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi właśnie skończyła się maseczka TBS i ta wskoczyła na jej miejsce - nie żałuję ;)

      Usuń
  16. lakier ma piękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, pokażę go jeszcze na paznokciach w oddzielnym poście.

      Usuń
  17. Ten tusz mnie ciekawi :) Ale akurat So Couture się u mnie nie sprawdził, mimo sympatii do innych tuszów L'Oreal :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jestem ciekawa co powiesz o Feline :)

      Usuń
  18. W krem do rąk będę musiała się zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto, tylko polecam poczekać na obniżkę cen :)

      Usuń
  19. Już na którymś blogu widzę dobrą opinię o maskarze Loreal, czas chyba ją wypróbować :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam i mam nadzieję że we wrześniu uda mi się napisać pełną recenzję :)

      Usuń
  20. Co prawda jeszcze nie używała So Couture, jednak mam podobno spostrzeżenia do Feline :) jest bardzo dobrą maskarą, choć zmywanie jednak upierdliwe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o dokładnie! Nie ruszył jej micel Biodermy ani olejek Dermalogica, więc następnego dnia poleciałam po dwufazówkę. Coś za coś, bo trzyma się rewelacyjnie.

      Usuń
  21. Ta maseczka fitomedu od dawna jest na mojej chciejliście, ale ciągle jakoś omijam jej zakup.. muszę w końcu to zmienić! Lakier ma piękny kolor na jesień, zmacam go sobie jak będę miała okazję.. ale to dopiero w październiku, bo na wrzesień dałam sobie bana na zakupy kosmetyczne ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też odwlekałam jej zakup, aż w końcu zużyłam inną i zwolniło się miejsce. A co do lakieru, to jak to mówią: co się odwlecze, to nie uciecze ;)

      Usuń
  22. Chętnie wypróbowałabym tą maskarę, tusze tej marki zawsze dobrze się u mnie sprawdzały :) poczekam na jakąś fajną okazję i ją kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może do tej pory uda mi się napisać pełną recenzję, więc będziesz mogła rozważyć zakup.

      Usuń
  23. Lakier do paznokci ma świetny kolor, wydaje mi się, że i na lato i na jesień będzie fajny :)
    Ciekawa jestem tego tuszu do rzęs.. mam so coulture i bardzo lubię, ale chyba jak się skończy to sięgnę właśnie po zieloną nowość :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie przeszkadzają Ci większe szczoteczki, to sądzę że będziesz tak samo zadowolona :)

      Usuń
  24. Znam tylko tusz Feline i zgadzam się, że trzyma się i wygląda na oku świetnie. Jedyny problem to właśnie zmywanie. Dwufazówką potraktować go nie próbowałam, bo nie używam. Micel Biodermy też sobie z nim radzi, ale wtedy tusz się strasznie kruszy i zawsze milion jego drobinek wpada mi do oka, co jest mało przyjemne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja próbowałam Biodermy i to była tragedia. Próbowałam też olejku Dermalogica i było jeszcze gorzej, dopiero 'jako tako' poradził sobie z nim Clinique Take the day off, ale łatwo nie było ;)

      Usuń
  25. Maseczka-peeling jest świetna! Miałam ją w ubiegłym roku i byłam zachwycona :-) Dzięki, że mi o niej przypomniałaś :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Właśnie kupiłam tę nową maskarę Loreal, jestem jej ogromnie ciekawa, ma świetny kształt szczoteczki. Do tej pory moim nr 1 była wersja So Couture, mam nadzieję, że Feline spisze się równie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam So Couture i dla mnie wygrywa tylko ze względu na szczoteczkę :) No dobra i jeszcze przyjemny czekoladowy zapach ;)

      Usuń
  27. nabrałam ochoty na kredkę maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może u Ciebie też się sprawdzi :)

      Usuń
  28. Korzenny zapach kremu <3 czuję się zakochana!

    OdpowiedzUsuń
  29. Tusz ma interesującą szczoteczkę :) Pozdrawiam i życzę Ci miłego dnia :***

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten krem do rąk bardzo lubię, seria migdałowa też się świetnie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń

Twoje zdanie jest zawsze mile widziane :D

.

JAKO AUTORKA BLOGA NIE WYRAŻAM ZGODY NA KOPIOWANIE, POWIELANIE LUB JAKIEKOLWIEK INNE WYKORZYSTYWANIE W CAŁOŚCI LUB WE FRAGMENTACH TEKSTÓW I ZDJĘĆ Z SERWISU INTERNETOWEGO www.iwetto.com BEZ MOJEJ WIEDZY I ZGODY (PODSTAWA PRAWNA: DZ. U. 94 NR 24 POZ. 83, SPROST.: DZ. U. 94 NR 43 POZ. 170).